marta-la pisze:Na moich oczach sąsiadka wyniosła z domu worki i rzuciła kilkadziesiąt metrów od swojego domu do lasu.
U naszych zachodnich sąsiadów za coś takiego natychmiast sasiedzi zgłosiliby ją na policję, która migusiem by śmieciarkę sporządkowała.
Ba, tam jak swój obywatelski obowiązek traktuje się donos na kogoś kto wyrzuca śmieci do kubłów, ale bez DOKŁADNEJ segregacji. Włączając to np. wymycie do czysta saszetki po szamponie.
Ale dzięki temu tam jest czysto. A my, siedząc po kolana w śmieciach, jesteśmy dumni że nie kablujemy... no, chyba że do urzedu skarbowego że sąsiad ma nowe auto, a przecież na zasiłku.