hipul pisze:Nie zmienia to faktu, ze z Polakiem jest mi sie latwiej dogadac, zna lepiej polskie realia i srodowisko i nie oznacza to wcale, ze narod czeski czy niemiecki jest gorszy.
Z jednym Polakiem łatwiej się dogadać, z drugim trudniej, tak samo jak z Niemcem, Rosjaninem czy kimkolwiek innym. Wszystko zależy od konkretnego człowieka, a ludzie są różni. Ja tam najbardziej lubię Węgrów.
kwieto pisze:Nawet w "szczycie sezonu urlopowego, na drogach przelotowych na początku czy na końcu weekendu. Owszem, wtedy gdzie indziej ruch też jest większy, ale nie aż tak duży jak u nas.
No nie wiem. Na myśl przychodzi mi tu od razu Francja, gdzie wtedy wszystkie autostrady z Paryża stoją. U nas to się jednak nie zdarza. Bo nie ma autostrad
Na pytanie o sposób serwisowania nie ma co się chyba jeżyć - w końcu każdy może napisać "to moja sprawa" i wtedy efekt będzie taki, jakby zasada ograniczająca odległość skrzynek od miejsca zamieszkania nie istniała...
Jeśli taka zasada jest, to muszą być narzędzia służące do jako-takiego jej egzekwowania - takim narzędziem jest pytanie o sposób serwisu.
Na pytanie o sposób serwisowania nie ma się co jeżyć, w końcu taki mają regulamin to muszą go przestrzegać. Natomiast na pytanie o miejsce zamieszkania już tak - to nie wynika z żadnego regulaminu.
Mnie szczerze mówiąc szokują niektóre skrzynki z OC, zakładane tysiące kilometrów od miejsca zamieszkania, do tego z butnym "hurrra" w podtekście. Bo nie wierzę w sensowny serwis skrzynki oddalonej o 2000km od miejsca zamieszkania. Nawet jeśli ktoś bardzo często lata w dane miejsce.
Szukający mogą serwisować. Często lepiej niż właściciel.
shchenka pisze:Z jednym Polakiem łatwiej się dogadać, z drugim trudniej, tak samo jak z Niemcem, Rosjaninem czy kimkolwiek innym. Wszystko zależy od konkretnego człowieka, a ludzie są różni.
Tak, ale przy zalozeniu podobnego Polaka i Niemca z cala pewnoscia latwiej dogadam sie z tym pierwszym.
my mamy przy sobie łopatkę prawie zawsze i nie służy wyłącznie do wykopania wielkiej dziury, ale niekiedy do odgarnięcia czegoś, podważenia a przypadku mojej arachnofobii do odrzucania pająków i innych lokatorów miejsca ukrycia skrzynki
Lądy i morza przemierzam, kulę ziemską z otwartym czołem. Polski mam paszport na sercu. Skąd, pytam, skąd go wziąłem? A wziąłem go z dumy i trudu, ze znoju codziennej pracy, ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt.
Nannette pisze:my mamy przy sobie łopatkę prawie zawsze i nie służy wyłącznie do wykopania wielkiej dziury, ale niekiedy do odgarnięcia czegoś, podważenia a przypadku mojej arachnofobii do odrzucania pająków i innych lokatorów miejsca ukrycia skrzynki
mieliśmy też kilof, ale się złamał... ach te kamienie na Jurze
shchenka pisze:No nie wiem. Na myśl przychodzi mi tu od razu Francja, gdzie wtedy wszystkie autostrady z Paryża stoją. U nas to się jednak nie zdarza. Bo nie ma autostrad
Przyznaję, że we Francji akurat nie byłem - może oni mają podobnie jak my :")
shchenka pisze:
Na pytanie o sposób serwisowania nie ma się co jeżyć, w końcu taki mają regulamin to muszą go przestrzegać. Natomiast na pytanie o miejsce zamieszkania już tak - to nie wynika z żadnego regulaminu.
Miejsce zamieszkania pośrednio wskazuje na możliwości serwisowania - jeśli mieszkasz w Honolulu i zakładasz skrzynkę na Kamczatce, to raczej ciężko będzie ją serwisować.
shchenka pisze:
Szukający mogą serwisować. Często lepiej niż właściciel.
To zależy od skrzynki.
Nie wyobrażam sobie np. serwisowania mojej (jak na razie jedynej) skrzynki przez kogoś innego. Po prostu tego "nie widzę"
shchenka pisze:
Na pytanie o sposób serwisowania nie ma się co jeżyć, w końcu taki mają regulamin to muszą go przestrzegać. Natomiast na pytanie o miejsce zamieszkania już tak - to nie wynika z żadnego regulaminu.
Dokładnie! A w przypadku pewnej naszej skrzynki koleś pytał o sposób na serwisowanie bo my "mamy daleko", więc odpowiedziałem, że 300m. od skrzynki mieszka ktoś kto się tym zajmie w razie potrzeby, na co z kolei otrzymałem kolejne pytanie o adres tamtej osoby, odmówiłem bo ta osoba nie jest geocacherem... wynik skrzynka bardzo długo wisiała...
kwieto pisze:
Miejsce zamieszkania pośrednio wskazuje na możliwości serwisowania - jeśli mieszkasz w Honolulu i zakładasz skrzynkę na Kamczatce, to raczej ciężko będzie ją serwisować.
No chyba, że na Kamczatce pracujesz, wtedy teoretycznie mógłbyś stawiać skrzynie na całej trasie...
Shchenka - oboje jestesmy w RR i jak wiesz rozmawialismy juz o skrzynkach zalozonych "za blisko" siebie. Na GC pewnie nie maja ani czasu ani ochoty na rozne "akademickie" dysputy, maja swoj regulamin i zadaniem reviewerow jest pilnowanie jego przestrzegania.
Wyobrazmy sobie (nie wiem jak jest naprawde ale domyslam sie ze tak moze byc) ze na GC reviewerzy maja narzedzie ktore automatycznie przy zglaszaniu nowej skrzynki do rejestracji pokazuja dwie rzeczy: po pierwsze - odleglosc do najblizszej skrzynki juz zarejestrowanej na GC i po drugie - odlegosc od miejsca zamieszkania zakladajacego. Pewnie ustawione sa tez jakies ograniczenia - jesli jest za blisko innej badz za daleko od miesca zamieszkania, to taki reviewer ma komunikaty na czerwono i z automatu zadaje pytania.
Nie wiem ile maja pracy tacy reviewerzy, podejrzewam ze co dziennie maja kilka czy kilkanascie skrzynek do zaakceptowania czy sprawdzenia - a nie sa to ludzie ktorzy pracuja tam na etacie. Cala reszta zalezy juz od konkretnego czlowieka - jeden sie bedzie bardziej czepial, inny bedzie bardziej tolerancyjny. GC ma swoj regulamin i zalezy im na tym by go przestrzegano.
shchenka pisze:
Na pytanie o sposób serwisowania nie ma się co jeżyć, w końcu taki mają regulamin to muszą go przestrzegać. Natomiast na pytanie o miejsce zamieszkania już tak - to nie wynika z żadnego regulaminu.
Dokładnie! A w przypadku pewnej naszej skrzynki koleś pytał o sposób na serwisowanie bo my "mamy daleko", więc odpowiedziałem, że 300m. od skrzynki mieszka ktoś kto się tym zajmie w razie potrzeby, na co z kolei otrzymałem kolejne pytanie o adres tamtej osoby, odmówiłem bo ta osoba nie jest geocacherem... wynik skrzynka bardzo długo wisiała...
Ale czy pytanie było o dokładny adres tej osoby, czy poprostu mniej więcej rejon, przybliżone współrzedne? Bo o adres jako taki nie powinien raczej pytać. Współrzędne to jeszcze nie adres.
I tu zauważam kolejny plus dla własnego rewievera - znając środowisko, może pewnym osobom mającym już jakąś renomę zaufać.
To było pytanie nie tylko o adres ale i telefon oraz imię i nazwisko, więc z salwą śmiechu odpuściliśmy ...
Lądy i morza przemierzam, kulę ziemską z otwartym czołem. Polski mam paszport na sercu. Skąd, pytam, skąd go wziąłem? A wziąłem go z dumy i trudu, ze znoju codziennej pracy, ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt.
ted69 pisze:Wyobrazmy sobie (nie wiem jak jest naprawde ale domyslam sie ze tak moze byc) ze na GC reviewerzy maja narzedzie ktore automatycznie przy zglaszaniu nowej skrzynki do rejestracji pokazuja dwie rzeczy: po pierwsze - odleglosc do najblizszej skrzynki juz zarejestrowanej na GC i po drugie - odlegosc od miejsca zamieszkania zakladajacego. Pewnie ustawione sa tez jakies ograniczenia - jesli jest za blisko innej badz za daleko od miesca zamieszkania, to taki reviewer ma komunikaty na czerwono i z automatu zadaje pytania.
Bardzo możliwe. Ja nie miałem podanej żadnej lokalizacji mojego miejsca zamieszkania i pewnie dlatego gościu zaczął się czepiać. A wystarczyło, żeby zapytał czy pamiętam o obowiązku serwisowania założonych skrzynek. Przecież to czy mam możliwość i zamiar serwisowania czy nie i tak wiem tylko ja, niezależnie od tego gdzie mieszkam i od tego co na ten temat przypuszcza reviewer.
Ale przypuszczam, że zadziałał taki mechanizm o jakim piszesz. Narobili durackich przepisów i teraz muszą udawać, że mają mechanizmy do ich egzekwowania. Podobnie jak na OC zresztą
shchenka pisze:
Ale przypuszczam, że zadziałał taki mechanizm o jakim piszesz. Narobili durackich przepisów i teraz muszą udawać, że mają mechanizmy do ich egzekwowania. Podobnie jak na OC zresztą
Mozliwe ze trafiles na jakiegos nowoupieczonego reviewera, - a wiadomo, ze nowa miotla lepiej zamiata
Nie widzę tam jednak niczego takiego o czym pisze Saracen, dzięki za info.
shchenka pisze:Na pytanie o sposób serwisowania nie ma się co jeżyć, w końcu taki mają regulamin to muszą go przestrzegać. Natomiast na pytanie o miejsce zamieszkania już tak - to nie wynika z żadnego regulaminu
Prośba o podanie współzednych miejsca zamieszkania jest jak widać zgodna z regulaminem, natomiast co do danych osobowych w postaci adresu zamieszkania, zwłaszcza osób trzecich to wydake mi się, że to nadużycie reviewera. Spróbuję się coś wiecej dowiedzieć.