Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Wszystko o GPS, saperkach, zestawie serwisowym, wyposażeniu plecaka itp.

Moderator: Moderatorzy

u810
Wyjadacz
Posty: 465
Rejestracja: wtorek 28 września 2010, 18:11

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: u810 » czwartek 01 marca 2012, 11:08

@Ajger/Ranwers
Ajger pisze:
Ranwers pisze:kolejne @u810 O regonach nie ma Sirf 3, jest STM Cartesio, który ma opinię lepszego od Sirf 3....
Podobnie jak wszystkie pozostałe odbiorniki Garmina nowej generacji. I nie tylko te. Już nawet dość leciwa Vista HCX ma moduł MTK, który również był montowany w ostatnich seriach nieprodukowanego już 60CSX. Jakie to ma znaczenie? Ano takie, że moduły MTK, czy STM mają zdecydowanie mniejszą tendencję do "pływania" w porównaniu z Sirf Star III.
Mój błąd, myślałem że ma sirfa.
Na forum garniaka jednak stwierdzają ( http://www.garniak.pl/viewtopic.php?f=2&t=3687&start=30 )

"Podsumowując, Oregon i 60CSx (sirf III) charakteryzują się porównywalną czułością i dokładnością."

Są pewne małe różnice ale opowieści jakoby smartfony były jakoś znacząco mniej dokładne od oregona czy garminów ogólnie między bajki należy wsadzić.

Osobiście najbardziej pasuje mi chipset MTK, ja testowałem trochę inaczej niż na forum garniaka. Wyznaczyłem 30 punktów (uśrednianie minuta) od szczytu kopca Piłsudskiego po wązki wąwozik (sirf, mtk, oregon) i następnego dnia odwiedzałem je odczytując ile mi pokażą. Sirf i Cartesio miały bardzo podobne wyniki stąd uznałem ze to ten sam chipset. MTK jednak rządzi bo średnio było o metr lepiej.

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: Ranwers » czwartek 01 marca 2012, 11:20

Rob pisze:Nie taki wyjątek i nie taka lokalna skoro 70% ludzi, którzy przenieśli numer do innego operatora w tamtym roku, to właśnie do Play'a. [...]
70% ludzi, którzy przenosi numer, to nie 70% korzystających z sieci komórkowej. Poza tym promocyjnych taryf, które da się porównać, jest 60%... czyli prawdopodobnie 42% miało okazję trafić na te promocje. Powtórzę po raz kolejny: znalazłeś i skorzystałeś z promocji: dobrze dla Ciebie, ale porównanie z innymi operatorami (T-mobile, Plus, Orange) pokazuje, że średnia różnica to ciągle 30PLN/mc. I jak słusznie zostało zauważone - pytanie, czy wykorzystujesz w 100% swoje minuty i SMSy? Wiele osób bierze taryfę z większą ilością minut, niż potrzebuje, ponieważ w ten sposób "obniżają" cenę telefonu.

@u810 nikt nie mówi, że telefony mają zawsze znacząco gorsze dokładności. W zależności od okoliczności mogą mieć nawet lepszą dokładność. Niemniej jednak są sytuacje, w których mają znacząco gorszą dokładność - i to do użytkownika należy dobranie sprzętu, który będzie lepiej pasował do jego stylu turystyki / keszowania. Z moich doświadczeń wynika, że w warunkach korzystniejszych dla telefonu jego ew. przewaga jest mniejsza, niż przewaga Garmina w warunkach korzystniejszych dla tego drugiego, ale to nie jest żadna statystyka, tylko moja opinia. Poza tym oprócz chipsetu ważna jest jeszcze antena - o której w telefonach niewiele wiemy.
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
Rob
Forumator
Posty: 888
Rejestracja: wtorek 15 czerwca 2010, 11:26
Lokalizacja: Kalety

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: Rob » czwartek 01 marca 2012, 11:38

Ranwers pisze:pytanie, czy wykorzystujesz w 100% swoje minuty i SMSy? Wiele osób bierze taryfę z większą ilością minut, niż potrzebuje, ponieważ w ten sposób "obniżają" cenę telefonu.
Pisałem to już wcześniej, że oferta abonamentowa jest korzystna wtedy gdy abonament jest wykorzystany.

Nie wiem tylko co przez to próbujesz udowodnić, że u innych jest drożej? Dlaczego mówisz, że to jest standard skoro u innego jest taniej. Próbujesz twierdzić, że ta promocja się skonczy i play też będzie miał różnice 30zl? Na jakiej podstawie? Bardzo się nie wysiliłem szukając tej oferty. Idąc tym przykładem garmina też możesz kupić za nawet 2000.
Ps. Odsyłam do poprzedniego mojego postu, który przed chwilą wyedytowałem gdzie piszę o co mi konkretnie chodzi tocząc tą dysputę, bo widocznie się nie rozumiemy.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: Ranwers » czwartek 01 marca 2012, 12:49

@Rob odsyłasz do swoich postów, a najwyraźniej nie czytasz uważnie innych postów. Za wszelką cenę usiłujesz udowodnić, że smartfon jest lepszy do keszowanie, czego udowodnić się nie da, tak samo, jak nie da się temu zaprzeczyć. To trochę tak, jakby na pytanie "jaki jest najlepszy samochód" odpowiedzieć "Mustang"... tylko do przejechania Projektu PL się nie nadaje, tak samo, jak Cherokee nie sprawdzi się na 1/4 mili. Trzeba jasno mówić o wadach i zaletach obydwu rozwiązań, ale nie idealizować swojego. Tak, wiem, że moje pierwsze posty pokazywały tylko zalety Garmina, ale ciężko mi było inaczej pisać, jeżeli niektóre osoby starają się udowodnić przekłamaniami, że Garminy mogą służyć co najwyżej, jako kiepskie młotki. Staram się teraz to poprawić i pokazywać, że zalety dla jednego mogą być wadami dla drugiego. Szkoda tylko, że tak ciężko jest się przebić przez mity, pomimo podania konkretnych przykładów - w Twoim przypadku mit, że operator z dobrego serca, chcąc zawstydzić Caritas, rozdaje telefony faktycznie za złotówkę. Pisałem kilkukrotnie, że pojedyncza promocja niekoniecznie oznacza regułę, a Ty uparłeś się na swoim przypadku, kompletnie ignorując to, że nie wszystkim musi opłacać się przejść akurat do Twojego operatora na Twojej taryfie. Podałem przykłady z cenników innych operatorów, a Ty dalej swoje "u mnie jest taniej" - no to po raz trzeci Ci piszę: znalazłeś, skorzystałeś -ciesz się, ale czemu mówisz, że jest to regułą, kiedy pokazuję Ci, że niestety nie.
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
marwaldor
Forumator
Posty: 965
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Lokalizacja: N 50° 00.000' E 21° 00.000'

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: marwaldor » czwartek 01 marca 2012, 18:06

Ranwers pisze: Za wszelką cenę usiłujesz udowodnić, że smartfon jest lepszy do keszowanie, czego udowodnić się nie da, tak samo, jak nie da się temu zaprzeczyć.
Jeśli za keszowanie uznajemy znalezienie kesza, dokonanie wpisu oraz w razie kłopotów posiłkowanie się informacjami zawartymi w opisach, zdjęciach a przede wszystkim ostatnich logach to co tu udowadniać ?
--------------------------------------------------------
Ajger pisze:A ile razy tak naprawdę ten internet był Ci potrzebny w lesie?
Za każdym razem, gdy nie mogłem znaleźć skrzynki.
--------------------------------------------------------
Ranwers pisze:
marwaldor pisze:P.S. I najważniejsza zaleta: Dokonuje żywota wraz z końcem kontraktu u operatora GSM. Dzięki temu zawsze jesteśmy na topie ze sprzętem.
Przepłacając za to, bo praktycznie kupujemy telefon na raty :P
Powtórzę jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś: Dzięki temu zawsze jesteśmy na topie ze sprzętem.
--------------------------------------------------------
Ranwers pisze:
marwaldor pisze:[...]I nie rozumiem[...]
Słownik przewertuj, zanim się wygłupisz...
--------------------------------------------------------
łowca pisze:Masz skrzynię automatyczną i ABSa? świetnie. Ale kiedy ABS i automat są Ci niezbędne, kiedy bez nich nie umiesz pojechać (a znaczący% mieszkańców USA nie umie obsłużyć normalnej skrzyni biegów) - robi się problem.
Wolisz awaryjnie hamować bez abs i zaliczyć dzwona bez poduszek ? A może jeszcze bez pasów bezpieczeństwa ? Niech Twoja rodzina zacznie jeździć środkami komunikacji miejskiej.
--------------------------------------------------------
łowca pisze:Umiesz skorzystać z wszelkich dobrodziejstw GPSa i smartfona? Pięknie. Ale kiedy nie umiesz bez nich keszować - sorry. Masz problem.
Wiesz, za przeproszeniem tyłka też nie umiem sobie wytrzeć bez papieru. Wszystko przez ten wredny postęp technologiczny. Myśłisz, że w związku z tym mam problem ? Bo jeśli tak to chyba zacznę ćwiczyć...

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: Ranwers » czwartek 01 marca 2012, 19:43

marwaldor pisze:
Ranwers pisze:Za wszelką cenę usiłujesz udowodnić, że smartfon jest lepszy do keszowanie, czego udowodnić się nie da, tak samo, jak nie da się temu zaprzeczyć.
Jeśli za keszowanie uznajemy znalezienie kesza, dokonanie wpisu oraz w razie kłopotów posiłkowanie się informacjami zawartymi w opisach, zdjęciach a przede wszystkim ostatnich logach to co tu udowadniać ?
To samo może Oregon450, dlatego wysil się chociaż na malutkie uzasadnienie, bo na razie powyższa moja wypowiedź jest trafna ;)
marwaldor pisze:
Ajger pisze:A ile razy tak naprawdę ten internet był Ci potrzebny w lesie?
Za każdym razem, gdy nie mogłem znaleźć skrzynki.
Ale co dokładnie potrzebowałeś z internetu, czego np. ja nie mam w Garminie? Znowu powtarzasz mity bez podawania przykładu, chociaż jednego.
marwaldor pisze:
Ranwers pisze:
marwaldor pisze:[...]I nie rozumiem[...]
Słownik przewertuj, zanim się wygłupisz...
Czyli twierdzisz, że poprawną formą jest napisane przez Ciebie "nie rozumię"? Akurat czerwone "em" jest moją wstawką zamiast Twojego "ę", także wątek przewertuj, zanim się wygłupisz. No i jaki to ma merytoryczny związek z dyskusją, bo mi to umknęło?
marwaldor pisze:Wolisz awaryjnie hamować bez abs[...]
Po co znowu powielasz mity? ABS sprawdza się lepiej tylko na asfalcie - na śniegu i lodzie lepiej zadziałają nawet zablokowane koła. A więc na śniegu lub lodzie wolę hamować bez ABS.

Zastanawiam się też, ile wody musi w rzekach upłynąć, żeby można było zacząć wątek z rozwiniętym porównaniem możliwości telefonów, smartfonów, nawigacji samochodowych oraz turystycznych, bez osobistych wycieczek, przezwisk czy gloryfikowania własnego sprzętu przy jednoczesny oczernianiu sprzętu przez siebie nieużywanego.
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
JohnDoe
Wyjadacz
Posty: 279
Rejestracja: środa 11 marca 2009, 13:28
Lokalizacja: Chełmża

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: JohnDoe » czwartek 01 marca 2012, 20:30

marwaldor pisze:
Ranwers pisze:
marwaldor pisze:P.S. I najważniejsza zaleta: Dokonuje żywota wraz z końcem kontraktu u operatora GSM. Dzięki temu zawsze jesteśmy na topie ze sprzętem.
Przepłacając za to, bo praktycznie kupujemy telefon na raty :P
Powtórzę jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś: Dzięki temu zawsze jesteśmy na topie ze sprzętem.
Z tym topowym sprzętem bym nie przesadzał. Topowe smartfony (i mam tu na myśli sprzęt typy SGS i wyżej, HTC Desire S czy Sensation, iPhone 4 i 4S itp) nie mają zbyt przystępnych cen przy przystępnym abonamencie (oczywiście to zależy co kto uważa za "przystępny" - w kieszeń nikomu nie zaglądam). A te tańsze, które jednocześnie nie są topowe nie zawsze grzeszą wydajnością i dokładnością GPS. Chyba, że za topowy sprzęt uważasz słuchawki typu Samsung Galaxy Ace czy HTC Wildfire S, które są sprzedawane za bardziej przystępne ceny przez operatorów. Pomijam tu sprzęt kupowany poza siecią sprzedaży przez telekomy, który z reguły jest droższy przy zakupie, ale nie musimy się wiązać umową i możemy korzystajać z pre-paida ale to wykracza trochę poza logikę Twojego stwierdzenia.
Pominę też fakt, że nie zwsze tam gdzie mamy zasięg sieci i możemy dzwonić, nie zawsze da się w tej sieci korzystać z netu - o czym sam się kilka razy przekonałem - i albo telefon do przyjaciela przed kompem albo nici z kesza.
Ta nasza rozmowa zaczyna przypominać trochę wojnę przeglądarkową" - co jest lepsze Mozilla, Opera czy Chrome, sprowadzając ją do coraz większych absurdów.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
marwaldor
Forumator
Posty: 965
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Lokalizacja: N 50° 00.000' E 21° 00.000'

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: marwaldor » czwartek 01 marca 2012, 20:39

Ranwers pisze:To samo może Oregon450, dlatego wysil się chociaż na malutkie uzasadnienie, bo na razie powyższa moja wypowiedź jest trafna
Wysilam się: Internet. Mogę też przeglądnąć inną(dowolną) mapę na innym niż garminowskim sofcie(czyli dowolnym). Mogę przeglądać bazę danych skrzynek w jakimkolwiek formacie, nawet bez wcześniejszego wgrywania jej w urządzenie.
To z Oregona można dzwonić ??? :lol:
Ranwers pisze:Ale co dokładnie potrzebowałeś z internetu, czego np. ja nie mam w Garminie? Znowu powtarzasz mity bez podawania przykładu, chociaż jednego.
Do czego potrzebowałem internetu ? Ostatni wpis dodany godzinę temu. Nowe skrzynki założone 40 minut przed moim dojazdem na miejsce. Pogoda. Oraz czy Cioci Heli znalazł się zagubiony koltek :)
Ranwers pisze: Akurat czerwone "em" jest moją wstawką
He ale numer - na drugi raz nie poprawiaj cytatu. Za błąd przepraszam:)
Ranwers pisze:Po co znowu powielasz mity? ABS sprawdza się lepiej tylko na asfalcie - na śniegu i lodzie lepiej zadziałają nawet zablokowane koła. A więc na śniegu lub lodzie wolę hamować bez ABS.
To spróbuj sprawdzić sterowność auta na zablokowanych kołach. I w lecie i w zimie. Wypowiedz się jeszcze w temacie airbagów i pasów bezpieczeństwa. Może to też są jakieś mity ?

He jeszcze raz:
Ranwers pisze:Po co znowu powielasz mity? ABS sprawdza się lepiej tylko na asfalcie
Sądzisz, że jest to zamach na uciemiężony Naród Polski ? Aby nasi rodacy ginęli w wypadkach zwłaszcza zimą? A zamachowcami są wiadome siły, które nakazały obowiązkowy montaż tego niebezpiecznego systemu w każdym nowym polskim aucie wyprodukowanym po 2006 r ? :lol:
JonDoe pisze:Z tym topowym sprzętem bym nie przesadzał.
Mój smartfon ma rok. Twoja Vista HCx ma 4-6-8 lat ? Ja swój telefon za rok wyrzucę do kosza i nawet zapomnę jak się nazywał. Ty swojego Garmina będziesz wychwalał na tym forum przez kolejne 4-6-8 lat. Razem z resztą miłośników tej marki.
Myślisz że to Ty będziesz na topie technologicznym ? Z kilku/kilkunastoletnią Vistą ?

Awatar użytkownika
JohnDoe
Wyjadacz
Posty: 279
Rejestracja: środa 11 marca 2009, 13:28
Lokalizacja: Chełmża

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: JohnDoe » czwartek 01 marca 2012, 21:12

marwaldor pisze:
JonDoe pisze:Z tym topowym sprzętem bym nie przesadzał.
Mój smartfon ma rok. Twoja Vista HCx ma 4-6-8 lat ? Ja swój telefon za rok wyrzucę do kosza i nawet zapomnę jak się nazywał. Ty swojego Garmina będziesz wychwalał przez kolejne 4-6-8 lat. Razem z resztą miłośników tej marki.
Myślisz że to Ty będziesz na topie technologicznym ? Z kilkunastoletnią Vistą ?
Zaczynamy troszkę jak dzieci w piaskownicy. Ale ok jeszcze chwilę mogę tak się pobawić.
Moja Vista ma trzy lata, i nadal robi swoją robotę. Nadal bardzo dobrze działa, łapie fixa, nawiguje w terenie i wciąż pojawiają się na nią nowe mapy (bo nadal mogę używać tych wydawanych dla Oregona czy Dakoty bo system obsługi mam jest taki sam - fakt Vista nie wyświetla "polskich ogonków") i nic się w tym nie zmienia. Ty, jeśli będziesz tak używał w takich samych warunkach jak ja moją Vistę, po dwóch latach masz porysowany ekran w swoim telefonie, akumulator od ładowania w najlepszym przypadku co 2 góra 3 dni przy intensywnym używaniu nadaje się do wymiany (nie czarujmy się, żaden topowy smartfon "nie polata" dłużej na jednym ładowaniu), na nieaktualny już soft -bo producent olał aktualizacje po roku albo szybciej od premiery modelu zajmując się nowymi zabawkami - nic nowego nie znajdziesz bo wydajność już nie ta i system już się pojawił nowszy. Chcąc być na bieżąco i na topie musisz zmienić zabawkę na nowszą.
marwaldor pisze: Ja swój telefon za rok wyrzucę do kosza i nawet zapomnę jak się nazywał.
Ktoś z antyfanów Garmina pisał tu o ochronie środowiska :twisted:

Drastyczne spada poziom dyskusji, dopóki się "sprzeczaliśmy" czy lepszy raster czy wektor rozmowa była całkiem konstruktywna, Teraz zaczynamy popadać w absurdy.
Ostatnio zmieniony czwartek 01 marca 2012, 21:25 przez JohnDoe, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: Ranwers » czwartek 01 marca 2012, 21:22

marwaldor pisze:
Ranwers pisze:To samo może Oregon450, dlatego wysil się chociaż na malutkie uzasadnienie, bo na razie powyższa moja wypowiedź jest trafna
Internet?[...]Ostatni wpis dodany godzinę temu.
Proszę Cię, co ostatni wpis zmienia? Że nie masz już szans na FTFa (jeżeli głównie po nie się bawisz)? Poza tym gro keszerów loguje znalezienia po powrocie z wyprawy, czyli i tak świeży wpis w większości przypadków jest już co najmniej kilkugodzinny. A może sztuka dla sztuki? Po raz kolejny proszę Cię o merytoryczny argument: po co potrzebny jest internet przy keszu ew. co zmienia wpis, który najprawdopodobniej i tak przedstawia informację sprzed kilku godzin.
marwaldor pisze:
Ranwers pisze:Po co znowu powielasz mity? ABS sprawdza się lepiej tylko na asfalcie - na śniegu i lodzie lepiej zadziałają nawet zablokowane koła. A więc na śniegu lub lodzie wolę hamować bez ABS.
To spróbuj sprawdzić sterowność auta na zablokowanych kołach. I w lecie i w zimie. Wypowiedz się jeszcze w temacie airbagów i pasów bezpieczeństwa. Może to też są jakieś mity ?
A możesz się zdecydować, o co pytasz? Przed chwilą mówiłeś o hamowaniu, teraz o sterowności a za chwilę okaże się, że masz na myśli przyspieszenie. Badania jasno pokazują, że na lodzie oraz śniegu droga hamowania samochodu z zablokowanymi kołami jest krótsza niż samochodu z ABSem. Tylko to jest jak z GPSami - statystycznie gwałtownie hamuje się na nieoblodzonym i niezaśnieżonym asfalcie, więc statystycznie ABS przynosi więcej pożytku, niż szkody - szkoda, że za wszelką cenę starasz się wycinać dane z kontekstu i przedstawiać jako jedyną prawdę objawioną. To samo tyczy się pasów i airbagów - statystyczny kowalski wyjdzie lepiej z wypadku w zapiętych pasach z napinaczami i poduszkami powietrznymi, niemniej jednak w wyścigach pasów z napinaczami nie uświadczysz - czy to oznacza, że tam (zgodnie z Twoimi słowami) wszyscy powinni jeździć komunikacją miejską? Zrozum w końcu, że sprzęt dobiera się do potrzeb - nikt nie każe Ci jeździć w 5-cio punktowych pasach i klatce bezpieczeństwa, tak samo jak nikt nie każe Ci keszować z Garminem. Ale twierdzenie, że Garmin w każdym przypadku keszowania ssie (podsumowując Twoje wypowiedzi w krótkich, "żołnierskich" słowach) to tak, jakby powiedzieć, że kontrola trakcji nie ma żadnych wad - takie stwierdzenie jest po prostu bzdurą.
marwaldor pisze:
JonDoe pisze:Z tym topowym sprzętem bym nie przesadzał.
Mój smartfon ma rok.[...]
Jak ma rok, to jest już starym ledwo-smartfonem, a co dopiero topowym modelem. Takie są realia - niestety, kto nie ma kasy, żeby co 3-6 miesięcy zmienić telefon na nowy, który miał niedawno premierę, nie może powiedzieć, że ma "topowy sprzęt".
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
daaap
Bywalec
Posty: 38
Rejestracja: wtorek 06 grudnia 2011, 10:35
Kontakt:

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: daaap » czwartek 01 marca 2012, 22:13

A ja widzę to tak, bardzo prosto.

Masz kasę i chcesz się bawić - kup garmina, ściągnij ump/osm, skrzynki i ruszaj w pole. Zaoszczędzisz czas potrzebny na uczenie się nowego softu.

Nie masz kasy (albo ci szkoda jej wydawać), a masz moduł gps w komórce, to posiedź trochę pokombinuj z trekbuddy i ruszaj w teren.

Nie masz kasy/gps ale też nie wiesz czy ci się spodoba? Wydrukuj 10 skrzynek i ruszaj w trasę.

Z czasem będziesz wiedział co i jak jest najlepsze dla ciebie.
Ja jestem b. zadowolony z Garmina - bo ma fajne darmowe mapy. Myślę, że będe zadowolony ze Samsunga Solid, bo będzie trzymał kilka dni na jednym ładowaniu.

Owocnych łowów
dap

Awatar użytkownika
marwaldor
Forumator
Posty: 965
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Lokalizacja: N 50° 00.000' E 21° 00.000'

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: marwaldor » piątek 02 marca 2012, 05:48

Ranwers pisze:Badania jasno pokazują, że na lodzie oraz śniegu droga hamowania samochodu z zablokowanymi kołami jest krótsza niż samochodu z ABSem.
Czyli jednak ten system jest pogarsza bezpieczeństwo. Wiedziałem, że mnie oszukali. Jutro jadę do warsztatu wywalić ten szajs z samochodu :D
Ranwers pisze:niemniej jednak w wyścigach pasów z napinaczami nie uświadczysz - czy to oznacza, że tam (zgodnie z Twoimi słowami) wszyscy powinni jeździć komunikacją miejską?
Sam sobie odpowiedziałeś:
Ranwers pisze: statystyczny kowalski wyjdzie lepiej z wypadku w zapiętych pasach z napinaczami i poduszkami powietrznymi,
Proszę porzuć ten temat, bo nieźle zabrnąłeś :D

Ranwers pisze:Po raz kolejny proszę Cię o merytoryczny argument
Jestem w pracy, na smartfona przychodzi mejl o nowej skrzynce, na smartfonie czytam opis, smartfonem go podejmuję, smartfonem zamawiam pizzę do domu...to już 3-ci przyklad...Nie proś o więcej, lepiej sam wytęż głowę. Czy to samo może Twój Oregon450 ?

Teraz ja zadam głupie pytanie: Podaj mi merytoryczny argument dlaczego posiadanie mobilnego dostępu do internetu jest gorsze od jego nieposiadania, i w czym pogarsza komfort keszowania.
JohnDoe pisze:Moja Vista ma trzy lata,
Swieżutka, zwłaszcza jak na model sprzed 6-8 lat.
JohnDoe pisze: Nadal bardzo dobrze działa, łapie fixa, nawiguje w terenie i wciąż pojawiają się na nią nowe mapy
Moj poprzedni smartfon też, jednak dałem go dziecku do zabawy.
JohnDoe pisze:Ty, jeśli będziesz tak używał w takich samych warunkach jak ja moją Vistę, po dwóch latach masz porysowany ekran w swoim telefonie[...]
Dlatego wymieniam na nowy.
Poza tym chciałbym zobaczyć jak wyglądają wasze cudeńka po dwóch latach codziennego noszenia w kieszeniach. Wiem, że to niemożliwe, kto by się odważył na takie ryzyko :D
JohnDoe pisze:smartfon[...]ma nieaktualny już soft
WM jest zawsze aktualny i kompatybilny. Android też. A na nich stawiasz wszystko czego dusza zapragnie.
JohnDoe pisze:Ktoś z antyfanów Garmina pisał tu o ochronie środowiska
Tu też miał rację: niechby 4 komplety zużytych baterii stanowiły równowartość jednego zużytego smartfona w postaci zanieczyszczenia środowiska: ile zużyjesz baterii przez dwa lata? Bo ja zużyję jednego smartfona...


Widzę, że obrońcy najlepszych Garminów są całkiem podobni do obrońców jedynie słusznego GC: Nawet nie dopuszczają myśli aby konkurencyjny produkt był choćby porównywalny do ich produktu. A stwierdzenie, że jest bardziej funkcjonalny a nawet lepszy to już herezja. A potem te argumenty:
Lepiej nie mieć XXI wiecznych funkcji/możliwości/opcji niż je mieć.
Lepiej nie mieć dostępu do mobilnego internetu niż go mieć. Przecież są miejsca gdzie nie ma zasięgu...
Lepiej nie mieć abs, srs, (przecież w rajdówkach ich nie ma) a nawet pasów, niż je mieć.
Nie umiesz szukać keszy bez smartfona - masz problem. (Nie umiem szukać keszy bez Garmina - to już nie mam problemu ?)
A teraz ten najfajniejszy: zazdrościsz bo cię nie stać :D

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: Ranwers » piątek 02 marca 2012, 07:21

Marwaldor, jesteś trollem, który nie potrafi podać konkretnych argumentów i wycina fragmenty z kontekstu. Nie zamierzam odnosić się do sytuacji, gdzie wycinasz mój fragment "statystycznie ABS przynosi więcej pożytku", żeby skomentować tak: "Czyli jednak ten system jest pogarsza bezpieczeństwo".
marwaldor pisze:
Ranwers pisze:Po raz kolejny proszę Cię o merytoryczny argument
Przeczytaj co napisałem. Tym razem ze zrozumieniem.
Też zadam głupie pytanie: Podaj mi merytoryczny argument dlaczego posiadanie mobilnego dostępu do internetu jest gorsze od jego nieposiadania, i w czym pogarsza komfort keszowania.
Nie ma głupich pytań - są tylko głupie odpowiedzi. A odpowiedź brzmi - nigdzie nie twierdziłem, że posiadanie dostępu do internetu mobilnego jest gorsze, niż jego nieposiadanie - to po prostu nie ma wpływu na keszowanie, ponieważ ta zabawa została pomyślana jako zabawa czysto offline. Za to Ty wymyślasz hipotetyczne sytuacje, gdzie może się ten dostęp przydać, całkowicie ignorując argumenty, że sytuacje mają błędne założenia.
marwaldor pisze:
JohnDoe pisze:Ktoś z antyfanów Garmina pisał tu o ochronie środowiska
Tu też miał rację: niechby 4 komplety zużytych baterii stanowiły równowartość jednego zużytego smartfona w postaci zanieczyszczenia środowiska: ile zużyjesz baterii przez dwa lata? Bo ja zużyję jednego smartfona...
Zakładają optymistycznie (na co chyba nikt nie ma czasu) codzienne, kilkugodzinne keszowanie - 2(aku używane w Garminie)x365(dni)x2(lata) = 1460 cykli ładowania, co przy żywotności 2000 cykli daje zużycie 3/4 akumulatorka. Nie wiem, jakie są faktyczne straty dla środowiska dla akumulatorka i smartfona, ale zakładając proponowane przez Ciebie 4 do jednego - wychodzi na to, że na sprzęcie jest się ponad 5-ciokrotnie bardziej ekologicznym ;-)

Ostatni fragment wypowiedzi Marwaldora to jakieś bzdurne majaki chyba. Marwaldor - od wielu postów staramy Ci się pokazać, że do pewnych zastosowań ogólnie stosowane rozwiązania się nie sprawdzają, a Ty przekręcasz te wypowiedzi, sugerując, że każemy Tobie stosować każde specyficzne rozwiązanie w codziennym użyciu. Nikt nie mówił, że lepiej nie mieć najnowszych możliwości / funkcji - po prostu w niektórych sytuacjach (niektórych - doczytaj to określenie - oznacza, że w innych sytuacjach jest inaczej - nie przeinaczaj tego zdania, nie wycinaj z kontekstu) część tych funkcji nie poprawia możliwości, więc ich brak nie jest wielką stratą. Oczywiście, że fajniej było by mieć 150g. urządzenie z wyświetlaczem HD i 4-ro rdzeniowym procesorem, które bez problemu wytrzyma upadek z kilku metrów na kamienie, będzie nie tylko wodoodporne, ale też w wodzie będzie działać, zresztą również na mrozie, które będzie miało dokładność GPSa geodezyjnego, oczywiście wyposażone w w multiboota z Androidem, Windowsem i Linuxem, które wszędzie będzie miało dostęp do sieci mierzony w megabitach, dostępne bez abonamentu za niewielkie pieniądze... Tylko takich urządzeń nie ma. Dlatego (proszę, przeczytaj to uważnie, bo to jest napisane już po raz kolejny, a Ty akurat te fragmenty ignorujesz) trzeba dobrać urządzenie do swoich potrzeb i aktywności. Dla zastosowań turystycznych, długich wypadów, szczególnie w ciężki teren turystyczny Garmin będzie prawdopodobnie lepszy, ale też jasno piszemy, że w mieście, czy lekkich wycieczkach przy okazjonalnym keszowaniu smartfon będzie prawdopodobnie lepszym rozwiązaniem. Czemu ignorujesz te fragmenty? A może po prostu jesteś "obrońcą najlepszych smartfonów, całkiem podobnym do obrońców jedynie słusznego GC"?
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
marwaldor
Forumator
Posty: 965
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Lokalizacja: N 50° 00.000' E 21° 00.000'

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: marwaldor » piątek 02 marca 2012, 07:27

Ranwers pisze:Marwaldor, jesteś trollem,
Licz się ze słowami.
Szkoda, że brak argumentów zastępujesz epitetami...
Ranwers pisze:Ostatni fragment wypowiedzi Marwaldora to jakieś bzdurne majaki chyba.
Poczytaj to wszystko było napisane w tym wątku. Kilka wierszy to Twoje słowa.
Ostatnio zmieniony piątek 02 marca 2012, 07:30 przez marwaldor, łącznie zmieniany 1 raz.

etnamars
Forumator
Posty: 1530
Rejestracja: niedziela 08 lutego 2009, 14:57

Re: Smartfon czy Garmin? wydzielone z: Co polecicie (gps)

Post autor: etnamars » piątek 02 marca 2012, 07:30

To jeszcze opowiadanie z cyklu "urzekła mnie twoja historia" :wink:

Do niedawna byłem prawie szczęśliwym posiadaczem prawie smartfona nokia c6, oczywiście nie jest to topowy model, ale nawet lepiej że taki nie był.
Z racji tego, że nie wymyślono do niego żadnego sensownego futerału do noszenia przy pasku c6 lądowała zwykle w kieszeni na udzie. Pierwszy problem pojawił się po niecałym roku używania - ekran dotykowy przestał działać (pewnie od naprężeń) ale w ramach gwarancji serwis go wymienił.
Prawdziwy początek końca był wtedy gdy telefon wpadł do stawu. Telefon wypadł z jednej ręki, w drugiej 62s. Jesień była, zimno i dość stromy brzeg, ostatecznie w panice i chęci ratowania ukochanego telefonu i w wodzie musiał wylądować 62s. c6 była suszona zgodnie z instrukcją "jak uratować smartfona po zalaniu, bez zgłaszania tego do serwisu". 62s został po prostu przemyty wodą bieżącą. Po trzech dniach wróciła do życia, z jakimiś drobnymi plamkami na wyświetlaczu, które jakoś szczególnie nie przeszkadzały. Koniec był już blisko. Zimą zaliczając glebę, a mając c6 w kieszeni - pękł wyświetlacz. Cena naprawy? Sięga prawie wartości nowego telefonu.

No cóż. Przekonaliście mnie smartfonowcy. Wrzucam na allegro 62s, po to by mieć kasę na naprawę telefonu z gpsem. :P

Telefonu, który jest o niebo lepszy od cegłówki garmina, tej samej co wisiała sobie na zaczepie przy pasku lub plecaku zaliczając niemałe gleby, upadając, topiąc się w błocie, wodzie, śniegu.

Oczywiście cała ta historia to moja wina. Traktowałem mercedesa (telefon) bez należytego szacunku, traktowałem go jak jakiegoś trabanta.
Do końca cyrografu z siecią, która dała mi c6 w prezencie pozostaje używać bylejakiego alkatela za 200zł w Auchanie, co nie ma nic. No prawie ma, to ma przynajmniej operę mini, więc m.opencaching.pl działa, więc zawsze można obejrzeć online "ostatnią godzinę"

Zablokowany