Odbiornik GPS

Wszystko o GPS, saperkach, zestawie serwisowym, wyposażeniu plecaka itp.

Moderator: Moderatorzy

angelo
Wyjadacz
Posty: 471
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10

Post autor: angelo » niedziela 13 lipca 2008, 11:22

ted69 pisze:Hmmmm - a co Ci przeszkadzaja ludzie uzywajacy PDA zamiast "jedynego slusznego" Garmina :?:
Kompletnie nic. Przeszkadzają mi uparci użytkownicy z manią wyższości swojego urządzenia, lub ludzie którzy poza swoim urządzeniem -- czy to z uporu czy zwyczajnej niewiedzy i niedoświadczenia -- świata nie widzą. Przeszkadzają mi też ludzie, z całym szacunkiem Ted, używający zwrotów w stylu "jedyny słuszny Garmin", albowiem choćby takie Colorado - z tego co się zorientowałem - to też bardziej PDA niż turystyk.

Za krótko siedzę w tym, żeby się wymądrzać, ale czy nie jest tak, że na początku w Polsce był tylko Magellan i Garmin? I że Magellan nie dawał rady a Garmin tak? I dopiero dużo później pojawiły się zabawki w stylu PDA z giepsem na bluetooth? I że Garmin stał się przez to synonimem giepsa, mniej więcej tak jak adidasy stały się synonimem obuwia sportowego?

No ale ja się nie znam. Róbcie miłość a nie wojnę i takie tam.

Awatar użytkownika
ted69
Forumator
Posty: 6197
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Lokalizacja: N 53° 07.208' E 23° 05.935'
Kontakt:

Post autor: ted69 » niedziela 13 lipca 2008, 11:30

Po pierwsze - jak widac - okreslenie "jedyny sluszny" napisalem w cudzyslowiu.
Tez nie jestem fachowcem od GPSow ale zwyczajnym, szarym uzytkownikiem. Zaczynalem kiedys od Magellana 315 wiec doceniam wymienne baterie/paluszki i wodoodpornosc. Ale mam Pocketa i uzywam go do wielu roznych rzeczy a moje wypady turystyczne juz nie sa az tak hardcorowe bym potrzebowal czegos bardziej odpornego na warunki terenowe.
Kazdemu wedlug potrzeb - co prawda dotyczylo to czegos innego, ale tutaj pasuje jak ulal. Jedni wolna na goraco, przy skrzynce od razu zalogowac znalezeienie na OC PL, ja mam notesik i tam sobie notuje dane nowych skrzynek i tych znalezionych. Zreszta, wschodnia Polska ma ten "urok" ze w wielu miejscach jest po prostu czarna dziura (nie ma zasiegu sieci GSM). Kazdy sie bawi jak lubi i takimi zabawkami jakie mu odpowiadaja.
Nikogo nie namawiam do uzywania Pocketow w geocachingu. Mam, uzywam, wiec opisuje co moze i jakie sa jego mozliwosci
Obrazek . Obrazek

Awatar użytkownika
Bas
Forumator
Posty: 3849
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10

Post autor: Bas » niedziela 13 lipca 2008, 12:00

Krecimy sie w kolko.
Powtarzane sa te same argumenty w roznych konstelacjach i tak zrozumialem Angelo. Mysle, ze dalsza dyskusja nie ma sensu, o ile ktos nie doda innych informacji.

Uwazam, ze:
- na pewno sa tacy, ktorym komorka z gps wystarcza i jestem przekonany, ze ilosc takich osob bedzie rosnac i rosnac...
- PDA ma ogromna zalete z dotykowym ekranem i zwiazana z tym szybkoscia wprowadzania zmian (mysle gl. o przesuwaniu mapy, zmianie skali, podrecznym menu). Jestem pewien, ze Garmin Oregon znajdzie wielu nabywcow chocby z tego wzgledu.

Korzystalem z gps w komorce i czesto korzystam z PDA (z AutoMapa). Nie wyobrazam sobie jednak wycieczki w teren bez turystycznego gps. Wczoraj gps dzialal 16 godzin. Jak dla mnie jest to wazne. Mowcie co chcecie, ale nie wierze, zeby telefon tyle wytrzymal...

Nokia N80: rozdzielczosc 352 x 416 i tapety dzieki temu wygladaja przeslicznie, ale ekran fizycznie duzy nie jest. Jako ekran do telefonu - MARZENIE, ale jako ekran do nawigacji??

Jak wspomnialem wczesniej - na wycieczki w teren (zwlaszcza te dlugie) wolalbym kupic (uzywany?) gps obslugujacy mapy, niz korzystac z telefonu, czy PDA.

Mam propozycje, zeby przy okazji nastepnego spotkania geocacherow po prostu zaprezentowac garmina i jego mozliwosci. Inaczej to jest jak rozmowa ze slepym o kolorach. Czasami nie wystarczy przeczytac o danej funkcji - nie wszystko mozna sobie wyobrazic...

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto » niedziela 13 lipca 2008, 12:08

shchenka pisze:Sam napisałeś, że logujesz znalezienie od razu po wyciągnięciu skrzynki z ziemi i że turystyczny GPS jest do tego lepszy, bo się wtedy mniej brudzi. Ale czy turystyczny GPS w ogóle pozwala połączyć się z siecią, żeby zalogować znalezienie ?
Hmmm, a czy gdzieś napisałem, że loguję to znalezienie on-line?
Dla mnie zalogowanie znalezienia to ni mniej ni więcej tylko zaznaczenie skrzynki jako odkrytą/nieznalezioną/wymagającą naprawy + dopisanie ewentualnego komentarza (np. co się zabrało i co się zostawiło).
Transfer tych wszystkich danych następuje po podłączeniu urządzenia do komputera (a w każdym razie jest to możliwe na GC)
shchenka pisze: No ale skoro i tak musisz targać ze sobą telefon, to po co jeszcze nosić dodatkowo drugie urządzenie (GPS turystyczny) ? :)
Choćby dlatego, że w czasie deszczu telefon siedzi głęboko schowany w kieszeni kurtki (wewnętrznej) a GPS np. siedzi na kierownicy roweru i mu zwisa czy jest mokry czy nie.
Poza tym rozdzielenie pewnych funkcji sprawia, że telefon jest stosunkowo niewielki - i z łatwością mieści się wszędzie.
No i można go zostawić w domu :")
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

Awatar użytkownika
shchenka
Moderator
Posty: 4283
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Kontakt:

Post autor: shchenka » niedziela 13 lipca 2008, 12:30

Tak mi się zdaje, że wszystkie te urządzenia (komórka, GPS turystyczny , PDA etc.) ewoluują się w tym samym kierunku urządzenia wszytkomającego.

Dzisiaj byle komórka ma więcej funkcji i możliwości niż Palm czy inne PDA 10 lat temu.
[url=http://www.opencaching.pl/viewprofile.php?userid=972][img]http://www.opencaching.pl/statpics/972.jpg[/img][/url][img]http://geokrety.org/statpics/29.png[/img][url=http://www.geocaching.com/profile/?guid=7d375aa5-7415-4320-8f25-55df640ebdc7][img]http://img.geocaching.com/stats/img.aspx?txt=Opencaching+rulez&uid=7d375aa5-7415-4320-8f25-55df640ebdc7[/img][/url]

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto » niedziela 13 lipca 2008, 12:50

Bas pisze: Mam propozycje, zeby przy okazji nastepnego spotkania geocacherow po prostu zaprezentowac garmina i jego mozliwosci. Inaczej to jest jak rozmowa ze slepym o kolorach. Czasami nie wystarczy przeczytac o danej funkcji - nie wszystko mozna sobie wyobrazic...
To nie do końca tak.
Mimo że sam posiadam odbiornik Garmina, daleki jestem od przeceniania roli odbiornika dedykowanego. Na PDAclubie kłóciłem się często na ten temat z GPS maniakiem - i były to bardzo ostre dyskusje :")
Garminowcy mają niestety tendencję do idealizowania swoich urządzeń, co sprawia że ich wypowiedzi czyta się z pewnym "przymrużeniem oka" - za bardzo widać, że naciągają fakty.

W moim przypadku zakup Garmina wcale nie "otworzył mi oczu" - nadal uważam, że to co jest wymieniane przez "maniaków" jako największe zalety tego urządzenia jest mocno naciągane - tu nie zmieniłem zdania nawet na jotę. Przykładowo mam zdjęcia gdzie zeskanowana mapa na ekranie palmtopa jest sporo czytelniejsza niż wektor widziany na ekranie Garmina - a czas pracy swojego palmtopa jestem w stanie spokojnie wydłużyć do 20-paru godzin.
Z drugiej strony, nie żałuję zakupu odbiornika turystycznego. Po prostu zagrały nieco inne potrzeby i nieco inne preferencje (np. to, że odbiornik schowam do kieszeni, a palmtopa - zwłaszcza w wodoszczelnej obudowie - już nie)
Obecnie w terenie częściej korzystam z Garmina - nie dlatego że jest lepszy pod względem "specyfikacji" (tych wszystkich parametrów technicznych), ale po prostu wygodniej się z niego korzysta.
Natomiast "technicznie" inne rozwiązania wcale mu nie ustępują, a nawet potrafią być lepsze (np. bardzo sobie chwalę ustawienia static navigation w module WBT-201, których Garminowi ewidentnie brakuje)

Przyznaję też, że gdyby nie pojawił się taki model jak Colorado (nazwanie tego "prawie palmtopem" to jednak nieporozumienie), to pewnie bym do tej pory nie kupił ręczniaka - praca na ekranie wielkości tego co jest w Viście czy 60-ce to jednak nie to, przynajmniej w przypadku moich potrzeb.

Każde z rozwiązań ma jakieś przewagi nad innym. Dla mnie będzie ważne co innego niż dla Shchenki, Basa czy Teda. To było bardzo zauważalne np. w moich kłótniach z GPS maniakiem - on się zachwycał np. komputerem podróży, który mnie jest po prostu zbędny. Za to ja chciałem mieć duży ekran, który on uważał za marnotrawstwo energii. I tak dalej.

Dopisek:
Co do Garmina i Magellana, to Garmin "wygrał" w Europie dzięki lepszej dostępności map. Co śmieszne, nie dzięki własnej polityce sprzedaży, a dzięki temu, że jeden z użytkowników (niejaki Staszek "gpsmapper" Kozicki) złamał kodowanie map i udostępnił soft pozwalający na tworzenie własnych map. Obecnie to Magellan lepiej wspiera tego typu inicjatywy (AFAIK w firmowym sofcie do obsługi odbiorników Magellana jest po prostu zaimplementowany moduł do tworzenia map), jednak standard Garmina jest po prostu obecnie bardziej popularny.
Swoją drogą gdzieś czytałem że mapy Garmina można przerobić pod Magellana - i może kiedyś bym tego spróbował - bo technologicznie Magellan zdaje się stać lepiej niż Garmin.
Ostatnio zmieniony niedziela 13 lipca 2008, 12:58 przez kwieto, łącznie zmieniany 1 raz.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto » niedziela 13 lipca 2008, 12:53

shchenka pisze:Tak mi się zdaje, że wszystkie te urządzenia (komórka, GPS turystyczny , PDA etc.) ewoluują się w tym samym kierunku urządzenia wszytkomającego.

Dzisiaj byle komórka ma więcej funkcji i możliwości niż Palm czy inne PDA 10 lat temu.
Pytanie tylko, czy to aby na pewno dobry kierunek? Pewna uniwersalność jest potrzebna, zgoda, jednak np. ja nadal wolę mieć palmtopa i telefon osobno, a nie razem, w jednym urządzeniu.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

angelo
Wyjadacz
Posty: 471
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10

Post autor: angelo » niedziela 13 lipca 2008, 12:58

kwieto pisze:Przyznaję też, że gdyby nie pojawił się taki model jak Colorado (nazwanie tego "prawie palmtopem" to jednak nieporozumienie), to pewnie bym do tej pory nie kupił ręczniaka
A jednak. Nikt przy zdrowych zmysłach chyba nie uważa, że wektorowa mapka jest lepsza od dobrego topo skanu. To raz, dwa. Zadałem ostatnio proste pytanie, jak się Colorado sprawdza w warunkach krytycznych. Okazuje się, że brakuje mu trochę do 60. Co oznacza, że -- jak dla mnie -- to jest bardziej PDA niż turystyk. I nie deprecjonuję tutaj PDA jako urządzeń, broń boże. Nie twierdzę też, że z PDA się nie da podróżować. Wiem, że są odbiorniki które łapią sygnał lepiej od 60 czy mają większy ekran. Poprostu jak idę w góry czy jestem na rowerze, to lubię mieć świadomość, że moje urządzenie nie ma nalepki "fragile".

Awatar użytkownika
Bas
Forumator
Posty: 3849
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10

Post autor: Bas » niedziela 13 lipca 2008, 13:10

kwieto pisze:
Bas pisze: Mam propozycje, zeby przy okazji nastepnego spotkania geocacherow po prostu zaprezentowac garmina i jego mozliwosci
To nie do końca tak.
Jak nie, jak tak 8)
Wcale nie chodzi mi o to, zeby teraz wszyscy przesiedli sie na garmina. Glowe daje, ze wielu osobom wystarczy telefon. Mysle jednak, ze warto wiedziec jakie sa mozliwosci i jak to zostalo rozwiazane w innych produktach. Jesli widze roznice, to moge swiadomie podjac decyzje.
Tak jak mowisz - dla jednych niektore cechy beda w najwyzszym stopniu wskazane, a innym w ogole niepotrzebne.

Co do SN, to akurat w moim garminie jego zaleta jest stabilna pozycja i do skrzynki moge isc krok po kroku, ale prawda tez jest, ze nowsze gps plywaja - tak to juz jest, gdy zbiera sie sygnaly odbite. Za to nie gubia pozycji ;)

SN i geocaching:
Kiedys dokladna pozycja skrzynki byla zaleta. Teraz jest albo wadą, bo "za dokladnie", albo autor skrzynki ma to gdzies i wspolrzedne w ogole go nie interesuja (rozbieznosc do kilkudziesieciu metrow). Jest tez i tak, ze wspolrzedne wskazuja na drzewa w lesie co przy dokladnosci kilku metrow NIC nie znaczy, a autor schowal skrzynke licho wie gdzie - zupelnie bez logicznego uzasadnienia miejsca. Czasami jeszcze umiesci spojler, a bez niego ani rusz, co juz jest w ogole chore...

Awatar użytkownika
ted69
Forumator
Posty: 6197
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Lokalizacja: N 53° 07.208' E 23° 05.935'
Kontakt:

Post autor: ted69 » niedziela 13 lipca 2008, 13:12

kwieto pisze:
shchenka pisze:Tak mi się zdaje, że wszystkie te urządzenia (komórka, GPS turystyczny , PDA etc.) ewoluują się w tym samym kierunku urządzenia wszytkomającego.

Dzisiaj byle komórka ma więcej funkcji i możliwości niż Palm czy inne PDA 10 lat temu.
Pytanie tylko, czy to aby na pewno dobry kierunek? Pewna uniwersalność jest potrzebna, zgoda, jednak np. ja nadal wolę mieć palmtopa i telefon osobno, a nie razem, w jednym urządzeniu.
Dokladnie - jesli ma byc telefonem, to nie moze byc za duze (mam na mysli wyswietlacz) a znowu pocket z wyswietlaczem 2,8" to nie jest najlepszy pomysl.
Obrazek . Obrazek

zyr
Forumator
Posty: 3247
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10

Post autor: zyr » niedziela 13 lipca 2008, 13:18

To ja chyba jestem niespełna rozumu, bo uważam że mapy wektorowe są lepsze :)
Począwszy od routingu, poprzez przeskalowania, aż do bazy danych zawartej w mapie.
Jeszcze chwila i to mapy skanowane będą w tyle za wektorowymi jeśli chodzi o poziom szczegółowości. Do niedawna najpierw kreśliło się mapy na papierze, a potem skanowało, teraz proces został odwrócony. Najpierw tworzy się mapę numeryczną - w skali 1:1 (zawierającą znacznie więcej szczegółów niż mapa papierowa) a dopiero potem tworzone są z niej wydruki w dowolnych skalach, przy zastosowaniu pewnego umownego poziomu szczegółowości. I do tego to zmierza, urządzenia potrafiące analizować dane zawarte na mapie i dobierające szczegóły wyświetlone na mapie przy wybranej skali, będą praktyczniejsze.
Cała wyższość skanów na dzień dzisiejszy polega na rozdzielczości ekranu na którym są wyświetlane.
60 ma ekran o nieporównywalnie "gorszej" rozdzielczości (gorszej w "" bo jest to również kwestia sporna) niż dowolny palmtop. I stąd złudne wrażenie, że mapy skanowane są lepsze.
Ale rzecz jasna ja również się nie znam :]

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto » niedziela 13 lipca 2008, 13:19

angelo pisze: A jednak. Nikt przy zdrowych zmysłach chyba nie uważa, że wektorowa mapka jest lepsza od dobrego topo skanu.
Pogadaj na ten temat z GPS maniakiem :")
angelo pisze:Zadałem ostatnio proste pytanie, jak się Colorado sprawdza w warunkach krytycznych.
Co rozumiesz przez "warunki krytyczne" ?
angelo pisze: Okazuje się, że brakuje mu trochę do 60.
Wiesz, coraz częściej mam wrażenie, że to nie dlatego, że Colorado jest jakoś "gorszy" od 60-ki, ale dlatego, że 60-ka jest obecna na rynku tyle czasu, że wszyscy nauczyli się już "trikować" jej niedomagania i ich po prostu nie zauważają.
O 60-ce trudno usłyszeć jakąś negatywną opinię. A z drugiej strony, jak ktoś się na Garniaku żalił że mu się ten model wiesza w samochodzie, to w odpowiedzi dostał informację, żeby wyłączył kompas, bo "ten typ tak ma", że w takich sytuacjach przy włączonym kompasie się wiesza.
No sorry, ale to powinno przecież zdyskwalifikować odbiornik!!

Tyle że goście używający 60-tek nauczyli się już "na pamięć" jak omijać te wszystkie babole (np. to że komputer podróży pokazuje fałszywe informacje w trybie routingu), więc w pewnym sensie ich "nie dostrzegają" - tak jakby ich po prostu nie było.
Colorado jest całkowicie nowym modelem, opartym o całkowicie nowe oprogramowanie - więc triki znane z Visty czy 60-ki w nim nie działają.
Dlatego małe błędy w Colorado urastają do rangi "wielkich problemów", podczas gdy duże babole w starszych modelach tak jakby "nie istniały" w świadomości wyjadaczy.

Jeśli zaś pijesz do szczelności tego odbiornika - to IMO problem jest sztucznie rozdmuchany. Miałem dwa egzemplarze i żaden z nich nie wykazywał nieszczelności. Podobnie większość problemów ze stabilnością, jak się w końcu okazało było generowane przez wadliwą mapę a nie problemy odbiornika jako takiego.
Dla porównania - odłażąca guma w serii eTrex, problem znany od lat i od lat nie naprawiony (a trzeba pamiętać, że ta guma uszczelnia odbiornik i po jej odklejeniu się przestaje on być wodoodporny). Mimo to nikt nie mówi, że eTrexy są do d... - wszyscy się po prostu przyzwyczaili i traktują to jako "normalność".
Podobnie jak różne dziwactwa software'owe, typowe dla wszystkich Garminów, a kuriozalne gdy patrzy się z perspektywy innego oprogramowania.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto » niedziela 13 lipca 2008, 13:23

Bas pisze: Jak nie, jak tak 8)
Wcale nie chodzi mi o to, zeby teraz wszyscy przesiedli sie na garmina. Glowe daje, ze wielu osobom wystarczy telefon. Mysle jednak, ze warto wiedziec jakie sa mozliwosci i jak to zostalo rozwiazane w innych produktach. Jesli widze roznice, to moge swiadomie podjac decyzje.
Tak jak mowisz - dla jednych niektore cechy beda w najwyzszym stopniu wskazane, a innym w ogole niepotrzebne.
Mnie chodzi o nieco inne rozłożenie akcentów - z Twojej wypowiedzi trochę wyglądało to tak, jakby Garmin był "bezwzględnie lepszy", choć inne urządzenia "też się nadają".
Ja bym tak nie powiedział - to są inne urządzenia do innych celów. W jednej kategorii lepsze jest urządzenie typu X, w innej - typu Y.
Porównywanie ich to trochę tak jak porównanie samochodu kombi, z wywrotką oraz bolidem formuły 1.
Który lepszy? ;")
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto » niedziela 13 lipca 2008, 13:29

ZYR pisze: Jeszcze chwila i to mapy skanowane będą w tyle za wektorowymi jeśli chodzi o poziom szczegółowości.
Wiesz, to tak jak ktoś mi kiedyś (parę lat temu), twierdził, że cyfrówka jest lepsza od kliszaka, bo za parę lat pojawią się takie modele, "że hoho".
Jak się takie mapy pojawią, to się pojawią, a teraz jest teraz.

Ciężko mi np. mówić o przewadze map wektorowych południowych okolic Warszawy, bo te mapy po prostu.... nie istnieją :")
A skany a i owszem.
ZYR pisze: Cała wyższość skanów na dzień dzisiejszy polega na rozdzielczości ekranu na którym są wyświetlane.
60 ma ekran o nieporównywalnie "gorszej" rozdzielczości (gorszej w "" bo jest to również kwestia sporna) niż dowolny palmtop. I stąd złudne wrażenie, że mapy skanowane są lepsze.
Znowu nie tak.
Weź np. mapę Kampinosu - na ekranie Colorado (porównywalnym z ekranem palmtopa) jest po prostu tragiczna - połowy ścieżek zwyczajnie nie widać.
Skan jest natomiast wręcz perfekcyjny.
Podobnie np. ze skalowalnością - jedne wektorowe mapy skalują się lepiej (np. CNE) inne (np. UMP) gorzej. A skan się skaluje zawsze tak samo.

Wszystko zależy od tego CO chcesz mieć na mapie - czasem lepszy będzie wektor, czasem raster.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

Awatar użytkownika
Bas
Forumator
Posty: 3849
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10

Post autor: Bas » niedziela 13 lipca 2008, 13:34

kwieto pisze:na ekranie Colorado... połowy ścieżek zwyczajnie nie widać.
Skan jest natomiast wręcz perfekcyjny
to juz kwestia modyfikacji pliku typ chyba, nie?

Garmin turystyczny w aucie daje rade, ale tam wole PDA z AutoMapa. Zwlaszcza, gdy jade daleko. Na krotszych trasach, miedzy jedna skrzynka geocache a druga uzywam garmina. Telefon mam bez gps i korzytsam z zewnetrznego modulu. Lacza sie bez problemow, ale to dwa pudelka, wiec dodatkowy problem. Gdyby bylo 2w1 pewnie byloby o wiele lepiej.

Niemniej jednak uwazam, ze celach turystycznych typu calodniowe wycieczki na nogach (plus geocache?) garmin jest bezkonkurencyjny. Tu plus za czas pracy, tu plus za wodoodpornosc (nie w kaluzy, ale chocby na deszczu), tu plus za duze guziki (zima bezcenne, bo w rekawiczkach bez problemow), tu plus za kompas (korzystam). Jesli pozbiera sie te plusy, to ja wybieram garmina. Oczywiscie dla tych zastosowan. W aucie rekawic nie uzywam, wodoodporny byc nie musi, przydatny jest wiekszy ekran i lubie, gdy ostrzega o radarach... Tam widze zupelnie inne urzadzenie.

ODPOWIEDZ