Jak obronić się przed atakiem psa??

Wszystko co nie mieści w innych tematach...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Karls
Forumator
Posty: 544
Rejestracja: czwartek 15 września 2011, 20:58

Post autor: Karls » poniedziałek 02 maja 2016, 21:15

Zgoda, jak ktoś ma agresywnego psa i go nie dopilnuje to powinny być konsekwencje. Natomiast nie zapominajmy, że każdy kij ma dwa końce - czasem niektórzy ludzie nie mają pojęcia jak się zachować jak widzą obcego psa i go nieświadomie prowokują. Może więc warto się trochę oczytać o psach zamiast od razu sięgać po cięższe środki? Lepiej moim zdaniem uniknąć uwagi niż musieć się bronić.

Awatar użytkownika
brasia
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1737
Rejestracja: sobota 23 sierpnia 2008, 19:06
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak obronić się przed atakiem psa??

Post autor: brasia » poniedziałek 02 maja 2016, 21:26

Ta kobieta też nie znała sposobu na obronę: http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/ps ... 01151.html :(
ObrazekObrazekObrazekObrazek ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 133 razy
Otrzymane podziękowania: 191 razy

Re: Jak obronić się przed atakiem psa??

Post autor: Ranwers » piątek 06 maja 2016, 14:07

Witajcie i przepraszam, że odgrzewam temat.

Wbrew pozorom gaz pieprzowy jest bardzo dobrym rozwiązaniem na większość stworzeń, zarówno dwu jak i czteronożnych. Tylko trzeba odróżnić gaz pieprzowy od kij_wie_czego z bazaru czy allegro. Rok temu miałem problem legalnego "zabezpieczenia" narzeczonej (w cudzysłowie, bo moja prywatna opinia jest taka, że w sytuacji zagrożenia życia zabezpieczenie zaczyna się od kalibru 9mm*). Wybór padł na gaz pieprzowy. Poniżej piszę jak o obronie przed człowiekiem, bo takie były główne kryteria wyboru, ale na każdego ssaka gaz pieprzowy zadziała w bardzo podobny sposób. Nikogo nie namawiam do wybrania takiej metody samoobrony przed czymkolwiek, lub kimkolwiek, prezentuję po prostu wnioski, do jakich doszedłem rok temu szukając najskuteczniejszej w mojej opinii legalnej metody obrony w Polsce.

Dla tych, którzy też tak uważają mam kilka uwag, które być może pozwolą Wam oszczędzić kilka godzin edukowania się w internecie.
1) W Polsce legalnie można używać wyłącznie gazów pieprzowych (OC). Korzystanie przez cywilów z gazów CS oraz CN, czyli łzawiących, a które kiedyś były na wyposażeniu policji/milicji (tak, tak - takie zabytki też się zdarzają), jest z punktu widzenia prawa wątpliwe. Z wielu powodów tych ostatnich gazów nie należy nawet rozważać do stosowania (dociekliwych zapraszam do googla lub na priv ;-) ), a szczególnie przeciwko zwierzętom, osobom pod wpływem narkotyków lub upojonych alkoholem, bo mogą nie zadziałać.
2) Gaz pieprzowy służy tylko i wyłącznie stworzeniu możliwości ucieczki. Z tej możliwości korzystamy jak tylko ona powstanie. To bardzo ważna zasada - jeżeli chcemy obserwować nasze "dzieło zemsty i zniszczenia", to może to się obrócić przeciwko nam.
3) Gaz pieprzowy to zamknięta w puszce substancja drażniąca i napędowa. Jednej i drugiej musi być odpowiednie dużo. Jeżeli kupimy gaz wielkości szminki, to nic nim nie zdziałamy - sytuacja dynamiczna, to nie celowanie do nieruchomej kartki papieru w youtubowym teście, może okazać się, że będziemy zmuszeni "strzelić" kilka, kilkanaście razy, ponieważ nie trafimy. W zimie gaz będzie miał mniejsze ciśnienie, a to oznacza, że również zasięg i czas działania. 50ml. to ciągle za mało. Najlepiej wybierzmy największy, który leży wygodnie w dłoni, ale ~75ml. to naprawdę absolutne minimum.
4) Gaz pieprzowy drażni śluzówkę, co oznacza, że to my musimy doprowadzić do jego kontaktu ze śluzówką. Naszym celem są oczy, nos i usta. Trafienie w czoło nic nie daje, tak samo, jak trafienie w policzek, nie mówiąc o klatce piersiowej. Jeżeli chcecie wierzyć w natychmiastowe odparowanie żelu, przez co atakujący zostanie podrażniony, to noście też przy sobie piwo/oranżadę, żeby spokojnie usiąść i poczekać na efekty. Szczególnie w przypadku zwierząt - jeżeli trafimy w grzbiet, to efekt drażniący będzie niewielki. To oznacza, że jedyna opcja dla niedoświadczonych użytkowników (czyli wszystkich innych, niż ochroniarzy w dziwnych spelunach, którzy gazu używają ze 2 razy na noc), to gaz w chmurze (cone - stożek), ponieważ nie da się uniknąć mgiełki małych kropelek - któraś dotrze do śluzówki. Niedowiarkom polecam ten filmik, gdzie pozorant przez minutę gania za dziewczyną, zanim żel zadziałał.
5) Gaz pieprzowy ma bardzo ograniczony zasięg. Nastawmy się psychicznie na "strzał" z maksimum 3 metrów. Mamy trafić, a nie postraszyć atakującego.
6) Gaz pieprzowy ma dbać o nasze zdrowie i/lub życie, oszczędzanie kupując najtańszy zaprzecza samej idei kupowania czegoś do obrony. Im tańsze gazy, tym ich skuteczność i parametry są bardziej losowe. Oczywiście lepiej mieć tani, niż żaden, ale starajmy się wtedy uzupełnić jakość pojemnością.
7) Gaz pieprzowy ma termin przydatności do użytku. W nawiązaniu do punktu 6, skoro już wydajemy pieniądze na własne bezpieczeństwo, dbajmy o to, żeby ten sprzęt był sprawny. W przypadku gazów pieprzowych oczekiwany termin żywotności od daty produkcji to 2 lata (a przecież prosto z fabryki nie trafia do naszych rąk)
8 ) W niektórych krajach gaz pieprzowy jest nielegalny lub jego legalność jest ograniczona, w tym w Polsce, gdzie obowiązuje ograniczenie 18+lat. Sprawdź dokładnie, zanim wyjedziesz za granicę, lub pójdziesz z gazem na demonstrację lub do sądu ;-) (Wikipedia)

Z punktów 2+3+4 wynika, że rozpylamy możliwie dużą i gęstą mgłę w atakującego i jak w nią wpadnie to spieprzamy.

Uwaga do punktu 4 - renomowani producenci w swoich lepszych produktach używają czasami strumienia, czyli wąskiej chmury gazu (stream - strumień), a nie żelu. W Polsce w sklepach nazywa się to żelem, ponieważ istnieje nieuzasadniony "kult" żeli pieprzowych. Niemniej jednak osiągnięcie takiego efektu (strumienia, nie żelu) wymaga większego ciśnienia, precyzyjniejszej dyszy i próżno go szukać w tanich gazach. Co więcej, musimy wtedy ciągle zmierzyć się z zadaniem trafienia w śluzówkę atakującego, co może być wyzwaniem dla osoby zdenerwowanej będącej w dynamicznej sytuacji.

Jeżeli chodzi o firmy, to ja zdecydowałem się na UDAP oraz Sabre Red o pojemnościach 95 oraz 245ml. Konkretne modele mogę podać na priv.

* Nie wchodźmy w dyskusję, czy to dobre, czy moralne, podejście do obrony własnej mam jak Cejrowski i równie mocno przy nim obstaję
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi Ranwers za post (razem 3):
degArisRob
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Aris
Wyjadacz
Posty: 299
Rejestracja: poniedziałek 30 marca 2015, 20:24

Re: Jak obronić się przed atakiem psa??

Post autor: Aris » piątek 06 maja 2016, 21:05

Żadne odgrzebanie cieszę się, że wniosłeś tak merytoryczny post do tematu. :D

Nawiązując do stworzeń dwunożnych. Gaz pieprzowy użyty na zasadzie psiknij i uciekaj może nas ochronić przed chorym polskim prawem gdzie obrona konieczna istnieje w teorii.

Co do dyskusji o moralności, akurat gaz to mniejsze zło. Bardziej delikatną formą byłby ten pistolet hukowy chyba jedynie.

Ranwersie a co sądzisz o pistoletach na gaz?

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak obronić się przed atakiem psa??

Post autor: Ranwers » piątek 06 maja 2016, 22:50

Tak na szybko, bo z komórki. W Polsce:

Pistolet gazowy wymaga takiego samego pozwolenia na broń palną, co pistolet "ostry". Kary za posiadanie też są takie same.

Pistolet hukowy nie może mieć przewodu lufy o średnicy powyżej 6mm. Co prawda są modele na spłonki 9mm ze zawężonym przewodem lufy, ale znowu jest to śliski temat, bo policja już próbowała te modele "uwalić". Spłonki 6mm. są cichsze od KBKSu (też 6mm). Czy można tym przestraszyć? Oceńcie sami.
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
deg
Forumator
Posty: 1061
Rejestracja: sobota 07 grudnia 2013, 04:31

Re: Jak obronić się przed atakiem psa??

Post autor: deg » sobota 07 maja 2016, 09:05

Przed ludźmi to najlepiej rewolwer czarnoprochowy. W pełni legalny i skuteczny ;)
"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoni de Rivarol
Obrazek

Awatar użytkownika
Karls
Forumator
Posty: 544
Rejestracja: czwartek 15 września 2011, 20:58

Post autor: Karls » sobota 07 maja 2016, 20:25

A to nie jest czasem tak, że poza strzelnicą/terenem prywatnym musi być rozmontowany system zapłonu tak by nie dało się go użyć? Po za tym to już nie jest obrona tylko atak z takim sprzętem, lepiej nie doradzajcie takich rzeczy.

Awatar użytkownika
deg
Forumator
Posty: 1061
Rejestracja: sobota 07 grudnia 2013, 04:31

Re: Jak obronić się przed atakiem psa??

Post autor: deg » sobota 07 maja 2016, 21:29

Nie. Broń czarnoprochowa ładowana amunicją rozdzielnego ładowania jest legalna (Ustawa o broni i amunicji, art 11, pkt 10), dostępna bez zezwolenia (przy zakupie czarnego prochu wymagana jest Europejska karta broni palnej, ale o wiele łatwiej ją wyrobić niż pozwolenie na broń). Noszenie tej broni również jest dozwolone pod warunkiem niespożywania alkoholu i zabezpieczenia broni przed dostępem osób trzecich.
"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoni de Rivarol
Obrazek

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Lokalizacja: Wrocław

Re:

Post autor: Ranwers » poniedziałek 09 maja 2016, 14:44

Karls pisze:Po za tym to już nie jest obrona tylko atak z takim sprzętem, lepiej nie doradzajcie takich rzeczy.
Ocena, czy dana czynność jest obroną, czy atakiem nie zależy od przedmiotu użytego do obrony. Co innego granica obrony koniecznej, która w Polsce z jakiegoś bliżej mi nieznanego powodu faworyzuje bandziora, niż broniącego się obywatela. W Polsce obrona czrnoprochowcem, w chwili obecnej, prawdopodobnie doprowadzi do skazania broniącego się za jej przekroczenie, bo byłaby niewspółmierna do zagrożenia stworzonego przez bydlaka z nożem.
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

ODPOWIEDZ