mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Tu piszemy na tematy związane z serwisem Opencaching.pl

Moderator: Moderatorzy

lec
Nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: poniedziałek 02 kwietnia 2018, 22:59
Podziękował: 10 razy
Otrzymane podziękowania: 5 razy

mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: lec » niedziela 04 sierpnia 2019, 22:25

Zaobserwowane ostatnimi czasy: chcesz zdobyć mobilniaka idź na ewent albo wykorzystaj kontakty osobiste

z definicji, gwoli przypomnienia szczególnie starym wyjadaczom:
Skrzynka mobilna to skrzynka ukryta metodą tradycyjną, czyli możliwa do odnalezienia pod podanymi przez ostatniego znalazcę współrzędnymi lub w przypadku braku możliwości wykonania pomiaru - współrzędnymi przybliżonymi, ale z precyzyjnie określoną lokalizacją. Różni się od pozostałych typów tym, że każdy jej znalazca powinien zabrać skrzynkę ze sobą aby przenieść ją jak najszybciej w nowe miejsce. Skrzynka mobilna może być również nośnikiem danych - Skrzynka Dead Drop. Jeśli znalazca nie jest w stanie jej ukryć natychmiast w nowej lokalizacji, w logu internetowym zaznacza jedynie jej znalezienie, co jest sygnałem dla innych poszukiwaczy że skrzynka została zabrana. Niezwłocznie po ukryciu skrzynki w nowej lokalizacji znalazca wprowadza do logu internetowego drugi wpis: "Przeniesiona", podając jej nowe współrzędne i ewentualnie uzupełniający opis. Pojemnik skrzynki zawiera logbook i/lub hasło do logu internetowego.

Uwaga: Nie gromadzimy skrzynek mobilnych w domu, czy w plecaku oraz nie wysyłamy ich pocztą. Skrzynek mobilnych nie nosimy również na event'y i nie przekazujemy sobie ich z rąk do rąk.

pomijając szczególne rodzaje mobilniaków wypadało by zacząć traktować je jak prawdziwe skrzynki.
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi lec za post (razem 3):
JażdżukrystianthuculP

Jażdżu
Bywalec
Posty: 40
Rejestracja: niedziela 17 czerwca 2012, 01:16

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: Jażdżu » środa 07 sierpnia 2019, 06:57

Uważam podobnie, jednak tej patologii raczej się nie da wyplenić. Reguły swoje, a życie swoje. Nie powiem zdażyło mi się zdobywać mobile "nielegalnie" ale teraz unikam tego jak ognia. I tak oto bardzo rzadko udaje mi się je złapać, gdyż w terenie ich jest jak na lekarstwo. Głównie na spotkaniach można je spotkać, a jak ktoś na eventy nie jeździ to mobili w terenie raczej nie znajdzie. A jak znajdzie to bardzo mało. Temu byłem przeciwny ich powrotu do gry.

Awatar użytkownika
brasia
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1743
Rejestracja: sobota 23 sierpnia 2008, 19:06
Lokalizacja: Poznań

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: brasia » czwartek 08 sierpnia 2019, 10:31

Niestety nierozróżnianie skrzynek nadających się do przekazywania z rąk do rąk (own) i do pozostawienia w terenie (mobile) jest dość powszechne. Szkoda, bo lubię ten dreszczyk emocji czy zastanę skrzynkę na miejscu, czy ktoś był szybszy. Albo niespodziankę, kiedy znajduję w skrzynce mobilniaczka.
Jażdżu pisze:
środa 07 sierpnia 2019, 06:57
jak ktoś na eventy nie jeździ to mobili w terenie raczej nie znajdzie.
Przykład mobilniaka, który jest w terenie i raczej szybko nie zniknie, gdyż miejsce dostępne tylko pieszo: https://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=38881
ObrazekObrazekObrazekObrazek ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
r00t7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1963
Rejestracja: niedziela 19 lipca 2009, 22:26

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: r00t7 » wtorek 13 sierpnia 2019, 15:26

Jażdżu pisze:
środa 07 sierpnia 2019, 06:57
Uważam podobnie, jednak tej patologii raczej się nie da wyplenić. Reguły swoje, a życie swoje. Nie powiem zdażyło mi się zdobywać mobile "nielegalnie" ale teraz unikam tego jak ognia. I tak oto bardzo rzadko udaje mi się je złapać, gdyż w terenie ich jest jak na lekarstwo. Głównie na spotkaniach można je spotkać, a jak ktoś na eventy nie jeździ to mobili w terenie raczej nie znajdzie. A jak znajdzie to bardzo mało. Temu byłem przeciwny ich powrotu do gry.
niestety, w warszawie 98% skrzynek jest w rękach prywatnych prawie wcale nie występuje w terenie. a zdobywa się na spotkaniach. Kiedyś lubiłem za mobilami jeździć, dalej mi się to zdarza ale niestety większość z mapy jest tylko w kieszeni.
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
MatZG91
Nowy na forum
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek 08 kwietnia 2019, 18:56

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: MatZG91 » sobota 09 listopada 2019, 22:17

Ja widziałem w opisach niektórych eventów nawet coś takiego jak "bierzcie swoje GK, owny, mobilniaki..." :shock:
Zapraszam do zdobywanie mojej geościeżki, nowej, w Zielonej Górze. :)
https://opencaching.pl/powerTrail.php?p ... trail=1046

Awatar użytkownika
tomaszg
Nowy na forum
Posty: 18
Rejestracja: wtorek 10 września 2019, 10:56
Kontakt:

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: tomaszg » niedziela 10 listopada 2019, 17:45

brasia pisze:
czwartek 08 sierpnia 2019, 10:31
Niestety nierozróżnianie skrzynek nadających się do przekazywania z rąk do rąk (own) i do pozostawienia w terenie (mobile) jest dość powszechne. Szkoda, bo lubię ten dreszczyk emocji czy zastanę skrzynkę na miejscu, czy ktoś był szybszy. Albo niespodziankę, kiedy znajduję w skrzynce mobilniaczka.
Nieśmiało spytam, jak to się ma do skrzynki np. https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9119
Obrazek Obrazek

Bar i Lepsza Połówka
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: środa 28 czerwca 2017, 08:10
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: Bar i Lepsza Połówka » poniedziałek 18 listopada 2019, 18:02

tomaszg pisze:
niedziela 10 listopada 2019, 17:45
Nieśmiało spytam, jak to się ma do skrzynki np. https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9119
Może trzeba by stworzyć jeszcze jedną kategorię skrzynek: kesze, które można przekazywać sobie z rąk do rąk? Niektóre bowiem, jak ta cytowana skrzynka, nie nadają się do ukrywania w terenie ze względu na swoją delikatność, a z kolei gdyby były ownami, nie można by ich chyba przekazywać dalej, bo powinny jeździć z Założycielem i przez niego być udostępniane?

Co do samej zasady, że mobilniaki powinny być chowane w innych skrzynkach, a nie wożone na eventy lub przekazywane z rąk do rąk, to zgadzamy się z tym całkowicie. Zdarzało nam się jechać gdzieś specjalnie po mobilniaka, a okazywało się, że on był w tej skrzynce tylko "na papierze", tj. zapisany w logu internetowym, ale wożony przez kogoś i w skrzynce fizycznej go nie było.
Keszowanie to stan umysłu i serca, nie przebieranie nogami. :wink:

Obrazek Obrazek

parlando
Forumator
Posty: 884
Rejestracja: poniedziałek 13 maja 2013, 20:57

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: parlando » poniedziałek 18 listopada 2019, 21:18

Bar i Lepsza Połówka pisze:
poniedziałek 18 listopada 2019, 18:02

Może trzeba by stworzyć jeszcze jedną kategorię skrzynek: kesze, które można przekazywać sobie z rąk do rąk? Niektóre bowiem, jak ta cytowana skrzynka, nie nadają się do ukrywania w terenie ze względu na swoją delikatność, a z kolei gdyby były ownami, nie można by ich chyba przekazywać dalej, bo powinny jeździć z Założycielem i przez niego być udostępniane?
To dokładnie podpada pod obecną definicję skrzynki osobistej
https://wiki.opencaching.pl/index.php?t ... _Own_cache

Awatar użytkownika
dallas
Wyjadacz
Posty: 421
Rejestracja: czwartek 21 czerwca 2012, 22:17

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: dallas » poniedziałek 18 listopada 2019, 21:55

Bar i Lepsza Połówka pisze:
poniedziałek 18 listopada 2019, 18:02
Może trzeba by stworzyć jeszcze jedną kategorię skrzynek: kesze, które można przekazywać sobie z rąk do rąk?
Idąc za pomysłem... :idea:
A może byśmy wreszcie usunęli z serwisu wszystkie te pudełka, które trzeba szukać z GPS'em? I tak najlepsze ostatnio skrzynki w serwisie to ołniaczki i te, które loguje się podczas imprez. Tyle śmichu i fajnej zabawy przy tym...
Jednocześnie uniknęlibyśmy wielu niepotrzebnych spinek o jakieś tereny prywatne, reaktywacje, czy rozliczanie COGu.

Bar i Lepsza Połówka
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: środa 28 czerwca 2017, 08:10
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: Bar i Lepsza Połówka » wtorek 19 listopada 2019, 00:50

Own cache to typ skrzynki, której finałowy pojemnik, zawierający logbook, pozostaje pod kontrolą założyciela lub opiekuna.
Skrzynka, o której mowa NIE pozostaje pod kontrolą założyciela lub opiekuna, przechodzi z rąk do rąk, tylko po prostu nie jest chowana w terenie.
Poza wszystkim takie skrzynki sprzyjają spotkaniom keszerów niekoniecznie tylko na grupowych eventach lub wspólnych wyjazdach, a więc rozwijają zabawę, ponieważ keszerzy mają dodatkową okazję nawiązać kontakty towarzyskie.
Oczywiście keszing bazuje głównie na skrzynkach, których poszukujemy za pomocą GPS, ale dodatkowe formy również uatrakcyjniają zabawę i niekoniecznie ją ułatwiają, bowiem niektórzy rezygnują z GPS i poszukują skrzynek tylko na podstawie opisów. Pamiętam, że i my tak szukaliśmy naszych pierwszych skrzynek i była to niemała satysfakcja, odnaleźć w dużym lesie malutkie pudełka. ;-)
Keszowanie to stan umysłu i serca, nie przebieranie nogami. :wink:

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
dallas
Wyjadacz
Posty: 421
Rejestracja: czwartek 21 czerwca 2012, 22:17

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: dallas » wtorek 19 listopada 2019, 07:31

Bar i Lepsza Połówka pisze: Skrzynka, o której mowa NIE pozostaje pod kontrolą założyciela lub opiekuna, przechodzi z rąk do rąk, tylko po prostu nie jest chowana w terenie.

Skrzynki, które są sprzeczne z obowiązującymi zasadami należy zgłaszać do COG, po wcześniejszym poinformowaniu o tym autora. Przycisk w prawym górnym rejonie strony.

Poza wszystkim takie skrzynki sprzyjają spotkaniom keszerów niekoniecznie tylko na grupowych eventach lub wspólnych wyjazdach, a więc rozwijają zabawę, ponieważ keszerzy mają dodatkową okazję nawiązać kontakty towarzyskie.


Spotkanie bez zaliczenia pudła ownów i mobili nie jest nic warte. Ja np. jak organizuje urodziny, czy wychodzę że znajomymi do knajpy to zawsze zabieram masę układanek, zabawek zręcznościowych, rower i psa, z którym zrobienie sobie zdjęcia gwarantuje magiczne +1. Bez tego rozwijanie kontaktów towarzyskich nie ma sensu.
Niech się GC uczy od nas. Oni jak się spotykają, to mają jedynie możliwość pogadania. Nudaaaa.
Oczywiście keszing bazuje głównie na skrzynkach, których poszukujemy za pomocą GPS
No brawo!

parlando
Forumator
Posty: 884
Rejestracja: poniedziałek 13 maja 2013, 20:57

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: parlando » wtorek 19 listopada 2019, 16:05

Bar i Lepsza Połówka pisze:
wtorek 19 listopada 2019, 00:50
Own cache to typ skrzynki, której finałowy pojemnik, zawierający logbook, pozostaje pod kontrolą założyciela lub opiekuna.
Skrzynka, o której mowa NIE pozostaje pod kontrolą założyciela lub opiekuna, przechodzi z rąk do rąk, tylko po prostu nie jest chowana w terenie.
Może się nie znam, ale dla mnie osoba, która przejmuje kesza staje się jego opiekunem.

Awatar użytkownika
tomaszg
Nowy na forum
Posty: 18
Rejestracja: wtorek 10 września 2019, 10:56
Otrzymane podziękowania: 8 razy
Kontakt:

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: tomaszg » wtorek 19 listopada 2019, 18:03

Może przy tej okazji warto zwrócić również uwagę na zapis:
Różni się od pozostałych typów tym, że każdy jej znalazca powinien zabrać skrzynkę ze sobą aby przenieść ją jak najszybciej w nowe miejsce.
Słowo "powinien" jest trochę nieprecyzyjne, ale widać z tego zapisu, że logowanie mobili bez ich przenoszenia również nie powinno mieć miejsca.
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi tomaszg za post:
huculP
Obrazek Obrazek

sajmon
Wyjadacz
Posty: 353
Rejestracja: czwartek 17 października 2013, 10:39

Re: mobilniaki to nie owny żeby je nosić ze sobą albo trzymać w chałupie

Post autor: sajmon » środa 20 listopada 2019, 09:23

dallas pisze:
wtorek 19 listopada 2019, 07:31

Niech się GC uczy od nas. Oni jak się spotykają, to mają jedynie możliwość pogadania. Nudaaaa.
I widzisz - u nich spotkania trwają przepisowe 15 minut, u nas 3 dni :D

ODPOWIEDZ