Strona 1 z 2

Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 19:24
autor: łowca
Zagineło na zejściu z Broad Peak dwóch naszych wspinaczy. Maciej Berbeka to legenda polskiego himalaizmu ... No i mnie nurtuje pytanie ... czemu nie są w użyciu GPSy? Ile waży (i kosztuje) popierdułka, która odczytuje współrzędne i raz na 10 minut na fali radiowej 'piknie' je w świat? Wtedy w bazie na dole kierownik wyprawy wie z dokłądnością do kilku metrów, gdzie są wspinacze, czy idą, czy też stoją w miejscu, i w przypadku zaginięcia może wysyłac pomoc w konkretne miejsce.
Tak, wiem że na wysokości 8000 i nad zerwami skalnymi to mogą być przekłamania - ale miesiąc temu na Nanga Parbat T. Mackiewicz kordy publikował http://czapkins.blogspot.com/

Re: Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 20:02
autor: dallas
noooo, sam jestem ciekaw co może być przeszkodą. Może warto z takim pytaniem wyjść dalej.

Re: Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 20:51
autor: miklobit

Re: Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 21:42
autor: Żywcu
Laikiem jestem ale wydaje mi się, że w temperaturach - 30 (do - 50), to chyba wszelkie sprzęty wymiękają. Poza tym to trzeba jeszcze mieć łączność (komórki tam nie działają) i chyba poza radiem, to telefon satelitarny jeszcze pociągnie.
Poza tematem, to jestem bardzo poruszony. Liczę na cud... :cry:

Re: Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 22:37
autor: miklobit
łowca pisze:... i w przypadku zaginięcia może wysyłac pomoc w konkretne miejsce....
To jest chyba kluczowe zdanie - przecież mówimy o miejscach i warunkach, w których udzielanie skutecznej pomocy (nawet mając dokładną lokalizację) jest często niewykonalne.

Re: Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 23:05
autor: Żywcu
miklobit pisze:
łowca pisze:... i w przypadku zaginięcia może wysyłac pomoc w konkretne miejsce....
To jest chyba kluczowe zdanie - przecież mówimy o miejscach i warunkach, w których udzielanie skutecznej pomocy (nawet mając dokładną lokalizację) jest często niewykonalne.
No właśnie...
To jest strefa śmierci, kto tam ma pójść na pomoc? Te cztery - trzy osoby, co są w obozie 500m niżej? Ci, co tam byli niedawno atakując szczyt?...
To niestety działa inaczej..., tam nie ma GOPR, a każdy wchodząc tam naraża własne życie (zwłaszcza w warunkach zimowych) - to nie przypadek, że do wczoraj nikt na tą górę w zimie nie wlazł :!:
Tam nie da się wysłać Marines, bo nawet śmigłowce tam nie dolecą...
Teoretycznie są jeszcze szanse na powrót, oby praktycznie się ziściło :!:

Re: Broad Peak

: środa 06 marca 2013, 23:43
autor: Krysiul
Laikiem jestem ale wydaje mi się, że w temperaturach - 30 (do - 50), to chyba wszelkie sprzęty wymiękają.
Wydaje mi się, że istnieją specjalistyczne urządzenia, które są w stanie to wytrzymać. Zresztą ich telefony, jak widać, wytrzymują w takiej temperaturze.
Poza tym to trzeba jeszcze mieć łączność (komórki tam nie działają) i chyba poza radiem, to telefon satelitarny jeszcze pociągnie.
Jeśli telefon satelitarny działa, to i GPS, który korzysta z satelity, czyż nie? ;)

Również trzymam kciuki za chłopaków i mam nadzieję, że wrócą cali i zdrowi
.

Re: Broad Peak

: czwartek 07 marca 2013, 07:36
autor: łowca
Żywcu pisze: To jest strefa śmierci, kto tam ma pójść na pomoc? Te cztery - trzy osoby, co są w obozie 500m niżej? Ci, co tam byli niedawno atakując szczyt?...
Tak, przecież po to siedział na 7400 przez 24 godziny chłopak, który własnie ze szczytu zszedł.
To jest strefa smierci, oczywiście, i dłuższe w niej siedzenie to smierć. Ale sa historie, i to nie pojedyncze, jak osmiotysieczniki byly zdobywane przez wspinaczy 'na raz', startujacych z bazy na 4700.

W razie odgwizdania 'akcji ratunkowej' nie ma GOPRu, ale leci nawet pół bazy. Ludzie którzy do tych 4000 metrów sa zaaklimatyzowani. I w dobra pogode sa w stanie wejść, wyciagnac rannego kolege z 7500 i zejsc, i nie jest to nadmierne narażanie życia. I takie akcje ratunkowe też sie zdarzaja.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Wielicki O, właśnie. On tam siedzi teraz na dole i dowodzi. Skoro wycofał wszystkich ze ściany, to znaczy że uznał, ze zaginieni nie żyja. Że już nie ma szansy.

Re: Broad Peak

: czwartek 07 marca 2013, 20:32
autor: dallas
Koncepcja wszywanych nadajników jest słuszna do stwierdzenia w terenie, czy są one nadal dostępne (!!!) lub bardziej optymistyczna wersja - czy zmieniają położenie. I to chyba powinno wystarczyć w takiej sytuacji aby dać odpowiedź - czekać bądź nie.
Co do cudów to polecam poczytać świetną lekturę "Dotknięcie pustki" J. Simpson'a.

Re: Broad Peak

: czwartek 07 marca 2013, 20:49
autor: marvet
sprzęt wysokiej klasy pewnie i istnieje, chociażby taki jak posiadał Felix Baumgartner przy swoim skoku,
lecz potrzeba na to kasy (sponsorzy), często jest to też sprzęt produkowany pod kogoś tak jak w tym przypadku (niedostępny dla zwykłego śmiertelnika)

również trzymam kciuki, mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze....

Re: Broad Peak

: czwartek 07 marca 2013, 21:10
autor: Talbot
Wyjaśniając dlaczego nie można odnaleźć zaginionych przy pomocy lokalizatora SPOT Hajzer podkreślił, ze mimo iż miał go ze sobą Tomasz Kowalski, to urządzenie zostało zgubione podczas ataku szczytowego. Jednocześnie Hajzer podkreślił, że "SPOT ma dość istotne odchylenia od rzeczywistości szczególnie w terenie wysokogórskim i nie należy przeceniać jego przydatności".

http://www.wprost.pl/ar/391046/Dramat-n ... -zgubiony/

Re: Broad Peak

: piątek 08 marca 2013, 09:54
autor: Silent A
Dla mnie to jakaś partyzantka. radiotelefony nie działają (u 2 z 4), SPOTy gubią (tylko jeden na 4 ?), zmieniają polecenia kierownika wyprawy (miały być 2 ataki 2 osobowe w odstępie 24 godzin był jeden 4 osobowy) i co ważniejsze cisną do góry za wszelką cenę - przecież zmęczenie musiało być długo przed szczytem i zamiast zawrócić to cisnęli do końca a później nie mieli sił wrócić.

Re: Broad Peak

: piątek 08 marca 2013, 12:13
autor: zaborz
Silent A pisze:Dla mnie to jakaś partyzantka. radiotelefony nie działają (u 2 z 4), SPOTy gubią (tylko jeden na 4 ?), zmieniają polecenia kierownika wyprawy (miały być 2 ataki 2 osobowe w odstępie 24 godzin był jeden 4 osobowy) i co ważniejsze cisną do góry za wszelką cenę - przecież zmęczenie musiało być długo przed szczytem i zamiast zawrócić to cisnęli do końca a później nie mieli sił wrócić.
Czy koniecznie musisz się wypowiadać w temacie , w którym jesteś kompletnym ignorantem ?

"
Wyprawa PZA na Broad Peak - uzupełnienie informacji, 7 marca, 15.00 czasu polskiego
Ze względu na powtarzające się pytania o urządzenia - lokalizatory GPS i możliwości zastosowania do poszukiwań helikoptera pragniemy poinformować:

1. Lokalizatory GPS typu SPOT
- wyprawa była wyposażona w lokalizator SPOT, zawsze miał go ze sobą Tomasz Kowalski.
- przed atakiem szczytowym SPOT został zgubiony, o czym informowaliśmy na stronie programu na portalu społecznościowym.
- w czasie ataku zespół nie miał więc lokalizatorów.
- SPOT ma dość istotne odchylenia od rzeczywistości szczególnie w terenie wysokogórskim i nie należy przeceniać jego przydatności.

2. Poszukiwania, ewentualna akcja przy użyciu helikopterów
- w Pakistanie jest możliwość przeprowadzenia lotów helikopterowych przy użyciu maszyn wojskowych
- w Pakistanie mogą się one wznieść na wysokość maksymalną 6700 m
- helikoptery te teoretycznie mogą podnieść poszkodowanego na linie z wysokości ok. 6400 [była jedna taka akcja w historii]
- w masywie Broad Peak nie ma możliwości przyziemienia wyżej niż ponad bazą na 4950 m.
- przeszukiwanie terenu przy pomocy helikoptera o tyle mijało się z celem, że przebywający w terenie himalaiści wczoraj [Karim Hayyat, Artur Małek] mieli lepsze możliwości wglądu w teren. Karim przeprowadzał poszukiwania aż na 7700 m.
- cała droga wraz ze szczegółami jest b.dobrze widoczna z bazy. Luneta przybliża wszystkie szczegóły. Zastosowanie helikoptera praktycznie niewiele zmienia.
- praktycznie wezwanie helikoptera i i jego start i tak nie są proste i nigdy nie następują natychmiast. Start jest poprzedzony długą procedurą.
- w dniu 7 marca pogoda na wysokości nie jest lotna i nie będzie w ogóle lotna w dniach następnych.

Artur Hajzer
Kierownik programu "Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015""

http://polskihimalaizmzimowy.pl/pages/p ... go-692.php

Re: Broad Peak

: piątek 08 marca 2013, 12:31
autor: łowca
zaborz pisze: Czy koniecznie musisz się wypowiadać w temacie , w którym jesteś kompletnym ignorantem ?
Oj pojechałeś. SilentA cytuje dokładnie to samo źródło, co Ty.
zaborz pisze: Wyprawa PZA na Broad Peak - uzupełnienie informacji, 7 marca, 15.00 czasu polskiego
Ze względu na powtarzające się pytania o urządzenia - lokalizatory GPS i możliwości zastosowania do poszukiwań helikoptera pragniemy poinformować:

1. Lokalizatory GPS typu SPOT
- wyprawa była wyposażona w lokalizator SPOT, zawsze miał go ze sobą Tomasz Kowalski.
- przed atakiem szczytowym SPOT został zgubiony, o czym informowaliśmy na stronie programu na portalu społecznościowym.
- w czasie ataku zespół nie miał więc lokalizatorów.
- SPOT ma dość istotne odchylenia od rzeczywistości szczególnie w terenie wysokogórskim i nie należy przeceniać jego przydatności.
Czyli rzeczywiście, mieli jedno urzadzenie na czterech i je zgubili.
Nie wiem, jak duży jest ten 'SPOT', może jako fachowiec się wypowiesz?

Nie wiem, czego używał w styczniu i lutym Tomasz Mackiewicz na Nanga Parbat - ale kordy zrzucał na bloga z wysokości 7100. Czyli można.
http://czapkins.blogspot.com/
I nie wiem, czego używał na Nanga Parbat w zimie 2011 - ale jest piękna ścieżka na googleMaps.
I nie mam czasu teraz szukać, ale widziałem zmapkowany ślad z samego ataku szczytowego.

I to Artur Hajzer roktemu tylko dzięki GPSowi dotarł do obozu w śnieżnej zadymce.
http://polski-himalaizm-zimowy.wspinani ... -biwakiem/

Absolutnie nie chcę niczyich zasług umniejszać, szacunek dla wszystkich wspinaczy mam gigantyczny - tyle, że zauważam fakty i widzę niespójności.

Re: Broad Peak

: piątek 08 marca 2013, 13:09
autor: Rob
Wzięliśmy ten GPS bez większego pojęcia jak go używać i ruszyliśmy dalej
??!!