Strona 5 z 6

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: wtorek 24 maja 2011, 11:28
autor: Ranwers
Ja odczytuję z komórki co najmniej 2 niezależne odczyty, a jeżeli teren na to pozwala, to w domu "doszlifowuję" przy pomocy GoogleMaps na widoku satelity (jeżeli widać jakikolwiek pobliski punkt charakterystyczny).

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: wtorek 24 maja 2011, 16:57
autor: u810
MarqoBiker pisze:NJo własnie..skad najlepiej spisywac koordynaty ? Ze swojego GPSa..wikimapii a moze z geoportalu ??
Google maps, wikimapia nie są dokładne bowiem nie mają takiej potrzeby. Taka potrzeba istnieje w przypadku geoportalu i jest dokładny. Więc jeśli już spisywać to tylko z geoportalu.
Najlepiej wykonać 2-3 pomiary swoim GPS-em a potem skonfrontować to z geoportalem. W mieście między wysokimi budynkami pewnie spisane z mapy współrzędne będą lepsze od tych odczytanych dowolnym urządzeniem.

Dobrym rozwiązaniem jest wgrać skalibrowane zdjęcia satelitarne na urządzenie i w terenie skonfrontować to z zaznaczonym waypointem. Wtedy widać że coś jest nie tak. Np. Kesz schowaliśmy 20 m od drogi a waypont widać na drodze. Konieczny jest kolejny pomiar. Może trochę dalej od jakiejś przeszkody terenowej. Ważne by pamiętać że lepiej zebrać współrzędne o błędzie 3m w punkcie 3 metry od kesza niż o błędzie 8 m przy samym keszu.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: wtorek 24 maja 2011, 17:14
autor: Doc_with_the_dog
Zdecydowanie z giepsa. Co prawda, ja nalezę do nurtu liberalnego, który uważa, iż przy mądrym opisie miejsca schowania, można również sciągać z google maps, ale wiele osób dyskwalifikuje takie skrzynki od razu. Niestety, wiele map przekłamuje koordy, do tego dochodzi możliwośc wykonania błędu przez użytkownika ściagającego koordy. O ile przy skrzynkach większych rozjechane koordy o 10 m nie stanowią większego problemu, o tyle przy miejskich mikrusach uniemożliwiają podjęcie. To rodzi frustrację u szukających. Nie po to pakowali kasę w dokładny odbiornik, by szukać w zupełnie innm miejscu. Ja rozumiem, że sprzęt to wydatek rzędu 700 zł. To dużo. Dlatego zawsze proponuję, by zanim cos sie załozy znaleźć nie 10, a 50 keszy i jeśli zabawa dalej będzie wciągać i sprawiać frajde, jestem pewien, że turystyczny gieps będzie dobrą inwestycją. Nie ma sensu pakować kasy w sprzęt jeśli po 20 keszach kogoś to przestanie bawić.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: wtorek 24 maja 2011, 19:32
autor: Krysiul
I jeszcze jedno pytanko, jaka jest tolerancja dla koordynatów? O ile chodzi o budynek w lesie, czy specyficzną budowlę/miejsce to nie ma większego problemu, ale szukanie kesza po samych koordach może być trudne kiedy nie korzysta się ze spoilera.
Jeśli pytasz, bo chcesz założyć skrzynkę, to odpowiedź brzmi: zrób tak dokładny pomiar, jak tylko potrafisz, a jak chcesz założyć skrzynkę, którą można znaleźć w rozsądnym czasie tylko, jak poda się współrzędne z bardzo dużą dokładnością, a nie masz ani sprzętu ani wiedzy, które by to umożliwiały, to nie zakładaj, dopóki nie nabędziesz jednego i drugiego. Jeśli pytasz, bo nie wiesz, w jakim promieniu szukać, to odpowiedź brzmi: a jak się autorowi zmierzy. Niektóre współrzędne wyznaczone są z dokładnością do 1m (podobno możliwe, ale pewności nie mam - potrzebny geodeta ;p ), inne do 3-5m (to chyba najczęstsze), a niektóre do 8 i 15. Autorzy skrzynek często podają dokładność. W większości keszy, które miałem okazję zdobywać, spojler nie był bezwględnie konieczny.
Ja rozumiem, że sprzęt to wydatek rzędu 700 zł. To dużo. Dlatego zawsze proponuję, by zanim cos sie załozy znaleźć nie 10, a 50 keszy i jeśli zabawa dalej będzie wciągać i sprawiać frajde, jestem pewien, że turystyczny gieps będzie dobrą inwestycją. Nie ma sensu pakować kasy w sprzęt jeśli po 20 keszach kogoś to przestanie bawić.
Nie trzeba mieć od razu sprzętu za 700zł. Założyłem skrzynkę na terenie w zasadzie leśnym pomiędzy drzewami, do pomiarów użyłem samochodówki i nikt na razie nie narzekał na koordy. Dodatkowo wspomagałem się telefonem z marnym, wbudowanym modułem Qualcommu. Tyle, że takie pomiary są bardziej czasochłonne. Osobiście podchodzę kilka razy do jednego miejsca z różnych stron, czasem o różnych porach dnia, za każdym razem zostawiam odbiornik na od kilku do powyżej 10 minut. Trochę czasu to zabiera, ale coś za coś. Być może robię to na wyrost i wystarczyło by dwa razy mniej czasu, ale wolę mieć pewność, niż wyprowadzić kogoś w pole.

Ostatnio keszuję z nowym telefonem i patrząc na to, jak mnie prowadzi wygląda na to, że nawet wbudowany moduł jest dość dokładny.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: środa 25 maja 2011, 02:48
autor: perunvit
Krysiul pisze:
I jeszcze jedno pytanko, jaka jest tolerancja dla koordynatów? O ile chodzi o budynek w lesie, czy specyficzną budowlę/miejsce to nie ma większego problemu, ale szukanie kesza po samych koordach może być trudne kiedy nie korzysta się ze spoilera.
Jeśli pytasz, bo chcesz założyć skrzynkę, to odpowiedź brzmi: zrób tak dokładny pomiar, jak tylko potrafisz, a jak chcesz założyć skrzynkę, którą można znaleźć w rozsądnym czasie tylko, jak poda się współrzędne z bardzo dużą dokładnością, a nie masz ani sprzętu ani wiedzy, które by to umożliwiały, to nie zakładaj, dopóki nie nabędziesz jednego i drugiego.
Owszem, zakładając skrzynkę będę starał się konfrontować, czy też uśredniać rozbieżności między koordynatami dokonanymi za pomocą google maps/wikimapia, a odbiornikiem zewnętrznym. W przypadku kesza którego założę nie ma to większego znaczenia, bowiem dotyczy wnętrza dość sporego budynku (+/- 10x10m) - ruin stojących w lesie, a więc punktu nader charakterystycznego i powinny wystarczyć nawet BARDZO ogólne koordy z zezem na 100 metrów - ku uciesze lubiących leśne spacery :wink:

Mój głos i pytanie teraz dotyczy różnic, które wynikają z pomiarów z różnych źródeł (a tych jest wiele, i wiele metod pomiaru). Wystarczy, że ktoś z Was posiada własne punkty zaznaczone na wikimapii, które oznaczył +/- pół roku temu. Ja takowe punkty mam, i doświadczyłem przesunięć określonego obszaru wobec stanu na foto satelitarnym. Nie są to znaczne różnice w przypadku zabudowy, ale wobec konkretnego punktu ten metr -dwa(!) robi różnicę.
Nie wiem (nawet jako geodeta z wykształcenia /bez praktyki :mrgreen: /) jak możliwe są te odchylenia. Jedynie co na myśl przychodzi, to nie całkiem dobrze sparowane mapy.
I teraz rodzi się pytanie. Uśredniając koordynaty z wikimapii (wybaczcie, ale z wielu względów preferuję) z odczytami z urządzenia zewnętrznego, który stanowi u mnie reciver GPS HOLUX M 1000 komunikujący się poprzez BT z telefonem nachodzi pytanie, jak uśrednić te pomiary? A te również nie pokrywają się dokładnie względem innych źródeł :roll:

Ogólnie rzec biorąc, to zarówno pobierający kesza, jak i zakładający nie kierują się tak rygorystycznie koordynatów. W miarę możliwości - co oczywiste - zakładający stara się aby były dokładne. Na pomoc uciśnionym idzie spoiler (o ile takowy jest). I tu rodzi się pytanie o spoiler właśnie. Nie wiem czy była (a pora słuszna już by nie sprawdzać :wink: ) sonda na temat korzystania ze spoilera - ilu korzysta z niego anonimowo?

P.S. Temat który założyłem wałkowany jest już na 5 stron, ale jeszcze się waham czy w keszu który założę zostawię sztabkę złota :lol:

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: środa 25 maja 2011, 09:05
autor: Krysiul
Nie korzystałem z wikimapii, ale jak wykonasz dobry pomiar i "uśrednisz" z google maps, to błąd może Ci tylko wzrosnąć. Podejrzewam, że z wikimapią jest to samo. Nie ma sensu uśredniać z czymś, co nie nie jest dokładne.
Ogólnie rzec biorąc, to zarówno pobierający kesza, jak i zakładający nie kierują się tak rygorystycznie koordynatów. W miarę możliwości - co oczywiste - zakładający stara się aby były dokładne. Na pomoc uciśnionym idzie spoiler (o ile takowy jest).
Założenie jest takie, że koordy są kluczowe. To, że wielu użytkowników sobie je olewa i zdejmuje je z globusa, nie zmienia tego. Spoiler powinien być tylko pomocą i podpowiedzią zarezerwowaną na wypadek, gdy nie dajesz rady lub nie masz czasu. Koordy powinny być na tyle dokładne, żeby można było znaleźć bez spoilera. To samo z informacjami kodowanymi. Oczywiście trochę innymi prawami żądzą się skrzynki nietypowe, bo one nie muszą być pod koordami, ale tam też informacje niezbędne do znalezienia powinny być podane jawnie, a podpowiedzi powinny być tylko dodatkowym ułatwieniem. Żywcu poruszył kiedyś temat tzw. spoilercachingu:

http://forum.opencaching.pl/viewtopic.php?f=30&t=6028&

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: środa 25 maja 2011, 20:05
autor: cichy
perunvit pisze: W przypadku kesza którego założę nie ma to większego znaczenia, bowiem dotyczy wnętrza dość sporego budynku (+/- 10x10m) - ruin stojących w lesie, a więc punktu nader charakterystycznego i powinny wystarczyć nawet BARDZO ogólne koordy z zezem na 100 metrów - ku uciesze lubiących leśne spacery :wink:
Ten kto lubi spacery leśne to po znalezienu kesza jeszcze sobie pospaceruję. Ja osobiście wolę dojechać na miejsce.
perunvit pisze: Ogólnie rzec biorąc, to zarówno pobierający kesza, jak i zakładający nie kierują się tak rygorystycznie koordynatów. W miarę możliwości - co oczywiste - zakładający stara się aby były dokładne.
Osobiście przy zakładaniu keszy bardzo dokładnie ściągam kordy tak aby każdy mógł trafić do skrzynki jak po sznurku. Sam też chcę aby były właśnie w taki sposób podawane
perunvit pisze: Na pomoc uciśnionym idzie spoiler (o ile takowy jest). I tu rodzi się pytanie o spoiler właśnie. Nie wiem czy była (a pora słuszna już by nie sprawdzać :wink: ) sonda na temat korzystania ze spoilera
Nie lubię spojler-kesza i z tego co słyszę nie jestem w tym odosobniony. Wolę mieć dokładne kordy i chwile poszukać niż iść ze zdjęciem do lasu ( a później to zdjęcie schować do wydobywanego kesza - takie coś też widziałem).

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: środa 25 maja 2011, 22:54
autor: perunvit
Nie będę tworzył drzewek z cytatów, więc odpowiem bezpośrednio pod Twoim cichy81.

Masz rację, trochę przesadziłem z tymi 100 metrami, ale żeby tak zezować na koordach trzeba by się postarać i ściągać je z szyszki chyba. W moim przypadku chodzi akurat o budynek, który jest dość dobrze widoczny, i nawet nie całkiem dokładne koordynaty nie wyrządziły by szkody podejmującemu, tym bardziej że kesz ukryty będzie w środku budynku.

Co do zasadności dokładnych koordynatów zgoda, jeśli dotyczy to zakopanego/zawieszonego/zatopionego (ktoś się z takim - zatopionym spotkał?) mają duże znaczenie i nie ma co polemizować.
Krysiul pisze:Nie korzystałem z wikimapii, ale jak wykonasz dobry pomiar i "uśrednisz" z google maps, to błąd może Ci tylko wzrosnąć. Podejrzewam, że z wikimapią jest to samo. Nie ma sensu uśredniać z czymś, co nie nie jest dokładne.
Dzięki za wyjaśnienie. Ciekawi mnie tylko na ile dokładne koordynaty wyłapię w lesie przy pomocy zewnętrznego recivera GPS, telefonu i mapy na javie :roll: No, ale jak już zostało wcześniej napisane - zrobię 2-3 odczyty.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: środa 25 maja 2011, 23:42
autor: Lza
Najważniejsza jest wyobraźnia i myślenie przy zakładaniu. Wiadomo, że pomimo starannych pomiarów, współrzędne mogą być czasem niedokładne, ale jeśli kesz jest schowany z głową, to nie ma znaczenia. Skrzynka powinna być schowana tak, żeby po przybyciu na miejsce było wiadomo gdzie szukać. Jednym słowem trzeba wykorzystać kryjówki dostępne na miejscu już wczesniej. Poświęcić trochę czasu i dokładnie zlustrować teren w miejscu ukrycia, by zlokalizować potencjalne miejsca ukrycia. Staram się nie robić spoilerów. Lepiej jest umieścić dobrą podpowiedż w opisie niż spoiler. Część keszerów nie ma możliwości zabrania ze sobą spoilerów, trzeba o tym pamiętać.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: czwartek 26 maja 2011, 14:58
autor: Michu4000
perunvit pisze: Ciekawi mnie tylko na ile dokładne koordynaty wyłapię w lesie przy pomocy zewnętrznego recivera GPS, telefonu i mapy na javie :roll:
Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że dokładność wyniesie od kilkunastu do 30 metrów. Uśrednianie też niewiele pomaga. Nawet na otwartej przestrzeni ciężko jest uzyskać dokładność kilku metrów. Jedyne co możesz zrobić to w biegu wyznaczyć współrzędne - to pomaga. Gdy stoisz w miejscu twoja pozycja na mapie będzie "pływać" po całej okolicy. W takim przypadku lepiej współrzędne brać choćby z Google Maps, niż z odbiornika.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: czwartek 26 maja 2011, 16:44
autor: Talbot
Z tego co się zorientowałem masz zamiar ukryć kesza w ruinach stojących w lesie. Jeśli skrzynka schowana będzie wewnątrz obiektu zapomnij o dokładnych kordach.
Ja w taki przypadku daje namiar na ruiny i zaznaczam że koordynaty wskazują budynek a nie miejsce ukrycia, żeby odnaleźć skrzynkę podaje dokładny opis (lub mniej dokładny jeśli skrzynka tego wymaga) a typ ustawiam na „skrzynka nietypowa”.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: czwartek 26 maja 2011, 20:34
autor: cichy
perunvit pisze: Co do zasadności dokładnych koordynatów zgoda, jeśli dotyczy to zakopanego/zawieszonego/zatopionego (ktoś się z takim - zatopionym spotkał?)
Z zatopionym keszem są duże problemy gdy nie ma dokładnych kordów, zwłaszcza w wodzie w której widoczność jest góra na 1 metr.
Spotkałem się z takim zatopionym - Mam na nim FTF >>>TUTAJ<<<

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: czwartek 26 maja 2011, 20:47
autor: Krysiul
Ciekawi mnie tylko na ile dokładne koordynaty wyłapię w lesie przy pomocy zewnętrznego recivera GPS, telefonu i mapy na javie
To zależy trochę od pogody i ukształtowania terenu, ale chyba najwięcej od szczęścia. Miałem przypadek, że idąc po koordach w lesie trafiłem do skrzynki z dokładnością do dwóch metrów, a bywały dokładności i 20 metrów.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: czwartek 26 maja 2011, 21:05
autor: Michu4000
To ja mam w takim razie pecha, bo zawsze wskazuje mi źle.

Re: KILKA LUŹNYCH PYTAŃ

: czwartek 26 maja 2011, 21:26
autor: krystiant
Znam twój ból (a raczej znałem) - jak to ja szedłem z telefonem w jedną stronę, a koledzy z turystycznymi odbiornikami w drugą... ta się ze mnie śmiali, że w końcu kupiłem garmina.