Strona 3 z 5

: wtorek 01 lipca 2008, 21:43
autor: shchenka
toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.
Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?

: wtorek 01 lipca 2008, 21:54
autor: toczygroszek
shchenka pisze: A to dlaczego ? Czy jak korzystam z serwisu to wszystko musi mi się w nim podobać ?
Ależ oczywiście że nie! Krytyka jest jak najbardziej wskazana, zwłaszcza jak z serwisu korzystasz. Jednak niech to będzie krytyka "nie podoba mi się to to" połączona z chęcią zmiany tego co się nie podoba. Np często krytykowane jest podjeście czeskich reviewerów - nie zauważyłem jednak entuzjazmu do powołania polskiego reviewera wśród osób krytykujących. Jest to więc krytyka dla krytyki, nie wynika ona z chęci zmiany tego faktu, ale jest to kolejny pretekst do negacji. Nie wspomnę już o wielce konstruktywnej krytyce typu "GC to badziewie"
Niestety takie skrzynki często giną. Byle piesek potrafi taką skrzynkę wyciągnąć i gdzieś zawlec.
Piesek? W lesie? :shock: Tego typu skrzynki znajdują się w terenach poza miastem, nawet do głowy mi nie przyszło aby tak chować w mieście. Miasto oferuje ogromny asortyment miejsc do ukrycia, mnóstwo budowli, stalowych konstrukcji, zakamarków itp. Dopiero w terenie i to bezleśnym skazany jesteś na przygruntowe kamuflowanie, ale skąd tam piesek? No, chyba że piesek preriowy ;)
A w zasadzie to dlaczego GC nie chce zakopywanych skrzynek ?

Bo rozumiem, że komuś może się nie podobać, ale dlaczego zakaz ?
Na 100% Ci nie odpowiem, mogę się tylko domyślać, ale poszukam na to oficjalnej odpowiedzi, może wyślę zapytanie. W każdym razie koresponduje to z polityką systemu "Leave No Trace" czyli pozostawiania środowiska w nienaruszonym stanie po jego opuszczeniu. Sądzę, że proekologiczne nastawienie GC nie wynika tyle z płynącej z serca troski o środwisko naturalne, co o nie narażanie się organizacjom ekologicznym i zarządcom terenów. W każdym razie w wielu krajach to procentuje i zarządcy obszarów chronionych wydają zgode na umieszczenie tam skrzynki. Sądzę też, że jedną z przyczyn jest powszechna dostepność do skrzynki - to zabawa nie tylko dla survivalowców w saperką, ale np dla kierownika działu sprzedaży w przerwie pomiędzy koferencją a wykwintną kolacją. Jednak raczej "ekologizm" tutaj jest główną przyczyną i jeśli popatrzeć na skrzynki mające kilkaset znalezień to wcale się nie dziwię. A rozwiązanie jest systemowe, bo najprostsze, nie ma wtedy precedensów.

Swoją drogą tacy urzędnicy leśni lubią jak do nich się śle pisma, bo czują się wtedy ważni i zgadzają się na rózne takie rzeczy, natomiast jeśli ktoś coś podobnego zrobi bez ich zgody, to również chcą się poczuć ważni i wlepiają mandaty. Znałem taką sytuację, gdzie pewna grupa grotołazów rozpoczeła eksplorację jaskiń w Gorczańskim PN. Dyrektor GPN się o tym dowiedział i zrobił raban na całą okolicę, doszedł do nazwisk, wysłał mandat, zrobił nagonkę w prasie, przedstawiciel tych grotołazów spotkał się z nim, ale na spotkaniu próbował udowadniać swoje racje, kłócić się i dryrektor jeszcze bardziej się wkurzył i sprawę do sądu już zaczał kierować. Dopiero potem grotołazi jeszcze raz przyszli z przeprosinami, przyznali swoją winę i zgodnie z sugestią w notatce prasowej dyrektora zaproponowali współpracę. No i dyrektor wycofał sprawę i wydał im pozwolenie na dalszą eksplorację.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:05
autor: toczygroszek
shchenka pisze:
toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.
Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?
Przepraszam, jedna ufajdana była na Krzemieńcu po stronie Ukraińskiej na granicy z Polską założona przez Słowaka. Większość skrzynek jakie widziałem pochodzą z Irlandii, gdzie deszcz to niemal codzienna rzecz i nie przypominam sobie ufajdanej skrzynki. Nie mam zamiaru udowadniać, że w Polsce są same ufajdane, ale jednak są. Może w Ugandzie też są ufajdane, tylko co mnie obchodzi Uganda? pomijając te "filozoficzne" roważania pozostaje faktem, że zakopana (powtarzam, zakopana w ziemi, nie przykryta liściem, bo zaraz znów się ktoś będzie czepiał) skrzynka zawsze będzie ubrudzona. Czy nie tak jest Shschenko? Jesłi nie zakopiesz skrzynki, to przynajmniej część z nich nie będzie ufajdana, a dla osoby nie lubiącej się grzebać w błocie jest to na pewno plus, a dla tej lubiącej błotko minus. Bo temat jest o plusach i minusach serwisu GC.com :lol:

: wtorek 01 lipca 2008, 22:06
autor: shchenka
toczygroszek pisze:Jednak niech to będzie krytyka "nie podoba mi się to to" połączona z chęcią zmiany tego co się nie podoba.
Dlaczego zakładasz, że każda negatywna opinia musi mieć charakter krytyki konstruktywnej ? Jak komuś się coś nie podoba, to ma prawo o tym mówić głośno, niezależnie od tego, czy to ma charakter konstruktywny czy nie.
toczygroszek pisze:
Niestety takie skrzynki często giną. Byle piesek potrafi taką skrzynkę wyciągnąć i gdzieś zawlec.
Piesek? W lesie? :shock:
Chyba trochę się czepiasz :) . Napisałem "byle piesek". To może być pies ale może też być dowolne inne zwierzę. Chyba, że w lesie nie ma już zwierząt ?

: wtorek 01 lipca 2008, 22:09
autor: kwieto
shchenka pisze:??? Jaką ? Moim zdaniem poza Polską nie ma dobrej alternatywy.
Poza Polską - owszem, choć jest sporo narodowych serwisów OC (o czym już kiedyś ktoś mówił). Czyżby były jeszcze gorsze niż GC? :"P

Co do ufajdanych skrzynek - w GC na pięć znalezień znalazła mi się taka jedna - a i tak ufajdanie nie było tak brudzące jak następna w kolejności, tym razem wydłubana z ziemi.

W przyszłym tygodniu będę parę dni w Niemczech - może uda mi się coś niecoś znaleźć i zdam relację jak to tam wygląda.
Trochę ciężko to widzę, bo mogę nie mieć czasu, a większość skrzynek w okolicy gdzie będę to multaki - do tego jeszcze opisane po niemiecku.
No ale kto nie próbuje, ten nie ma żadnych rezultatów :"P

: wtorek 01 lipca 2008, 22:11
autor: shchenka
toczygroszek pisze:
shchenka pisze:A w zasadzie to dlaczego GC nie chce zakopywanych skrzynek ?

Bo rozumiem, że komuś może się nie podobać, ale dlaczego zakaz ?
Na 100% Ci nie odpowiem, mogę się tylko domyślać, ale poszukam na to oficjalnej odpowiedzi, może wyślę zapytanie.
Dzięki.
Jednak raczej "ekologizm" tutaj jest główną przyczyną i jeśli popatrzeć na skrzynki mające kilkaset znalezień to wcale się nie dziwię.
To dziwne by było, bo jeśli chodzi o ochronę przyrody, to chowanie w różnych dziuplach, w których mogłyby zamieszkać ptaki czy drobne ssaki jest bardziej szkodliwe niż zakopywanie. Dzięki gospodarce leśnej człowieka w przyrodzie od lat jest deficyt dziupli i wsadzanie do nich skrzynek zamiast zakopywania jest szkodnictwem.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:16
autor: kwieto
Z tego co pisał Toczygroszek, np. w Irlandii skrzynek w dziuplach jest znikoma ilość. Są ukrywane jeszcze w inny sposób, ale to pewnie zależy od specyfiki kraju.

Co do ekologii- myślę że nie tyle chodzi o ekologię, co o to, że miejsce po wizycie geocachera ma być w takim stanie jak było przed jego przyjściem.
Natomiast w przypadku skrzynek "kopnych" często jest to płat gołej ziemi pozbawionej ściółki - bo szukający ją po prostu zewastowali.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:21
autor: toczygroszek
shchenka pisze: Dlaczego zakładasz, że każda negatywna opinia musi mieć charakter krytyki konstruktywnej ? Jak komuś się coś nie podoba, to ma prawo o tym mówić głośno, niezależnie od tego, czy to ma charakter konstruktywny czy nie.
Tylko pytanie pozostaje w jakim celu to robi? Zwłaszcza wiedząc, że prowadzi to nieuchronnie do kłótni i animozji. W każdym razie zarchiwizowałem sobie tą Twoją wypowiedź na przyszłość ;)

Chyba trochę się czepiasz :) . Napisałem "byle piesek". To może być pies ale może też być dowolne inne zwierzę. Chyba, że w lesie nie ma już zwierząt ?
wybacz, wziąłem tego pieska zbyt dosłownie. Czy spotkałeś się już z takimi sytuacjami? Bo szczerze mówiąc wydaje mi się mało prawdopodobne, by zwierzę rusząło skrzynkę w której nie ma żywności (stąd nie wkłada sie żarcia do skrzynek). W tym wypadku dla zwierzęcia te 10 cm ziemi tez nie stanowi przeszkody. Czy zaobserwowałeś, że skrzynki chowane na poziomie gruntu są zabierane przez zwierzęta i zakopywane w tych samych miejscach są nie ruszane? Pytam poważnie, bo pierwsze słyszę o tego typu problemie.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:27
autor: shchenka
kwieto pisze:Co do ekologii- myślę że nie tyle chodzi o ekologię, co o to, że miejsce po wizycie geocachera ma być w takim stanie jak było przed jego przyjściem.
Natomiast w przypadku skrzynek "kopnych" często jest to płat gołej ziemi pozbawionej ściółki - bo szukający ją po prostu zewastowali.
Mam nadzieję, że jednak nie. Oczywiście wszystko zależy od miejsca, ale jeśli kopiesz w lesie do przed wykopaniem dołka wykrawasz fragment ściółki, bo inaczej jak potem zamaskujesz miejsce ?

To właśnie tzw. "płytko zakopane" skrzynki, tak jak w gc.com prowadzą do niszczenia ściółki.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:35
autor: shchenka
toczygroszek pisze:wybacz, wziąłem tego pieska zbyt dosłownie. Czy spotkałeś się już z takimi sytuacjami? Bo szczerze mówiąc wydaje mi się mało prawdopodobne, by zwierzę rusząło skrzynkę w której nie ma żywności (stąd nie wkłada sie żarcia do skrzynek). W tym wypadku dla zwierzęcia te 10 cm ziemi tez nie stanowi przeszkody. Czy zaobserwowałeś, że skrzynki chowane na poziomie gruntu są zabierane przez zwierzęta i zakopywane w tych samych miejscach są nie ruszane? Pytam poważnie, bo pierwsze słyszę o tego typu problemie.
Problem dotyczy tzw. "płytko zakopanych", tzn. dołek w ziemi, w nim skrzynka z wierzchu przysypana np. warstwą liści albo ukrytych w dziuplach i różnych otworach na poziomie ziemi. Często widziałem takie skrzynki walające się po ziemi kilka/kilkanaście metrów od miejsca ukrycia. Czasami poważnie uszkodzone. Podejrzewam zwierzęta. Może masz rację, że to ma związek z pozostawianiem przez ludzi żywności w skrzynkach (różne batoniki, cukierki itp). Zawsze mnie to denerwuje. Nawet dzisiaj znalazłem jakiegoś spuchniętego batonika.
A może zwierzę wyczuwa obcy zapach i po prostu bada skrzynkę i dlatego wyciąga ?

Tak czy inaczej w przypadku skrzynek zakopanych nie spotkałem się z tym.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:35
autor: toczygroszek
Faktycznie, skrzynkę w dziupli znalazłem tylko raz i była to dziupla w parku miejskim w okolicy raczej nie nadającej się do sasiedlenia przez ptaka - choc kto go tam wie. Nie znam sie na ptakach, ale chyba nie osiedlają się one w tak nisko położonych dziuplach? Jeśli jest to problem, to można poruszyć tą kwestię w GC.com.

A z tym kopaniem to własnie raczej chodzi o ta politykę "Leave No Trace", czyli pozostawienie miejsca jakim było, a reszta to juz tylko uboczne plusy (minusy) tego zakazu.

W każdym razie wyślę zapytanie, bo sam jestem ciekaw jaka będzie oficjalna odpowiedź.

: wtorek 01 lipca 2008, 22:37
autor: shchenka
toczygroszek pisze:
shchenka pisze: Dlaczego zakładasz, że każda negatywna opinia musi mieć charakter krytyki konstruktywnej ? Jak komuś się coś nie podoba, to ma prawo o tym mówić głośno, niezależnie od tego, czy to ma charakter konstruktywny czy nie.
Tylko pytanie pozostaje w jakim celu to robi?
Zadając to pytanie tęsknisz za cenzurą ? :wink:

: wtorek 01 lipca 2008, 22:40
autor: szym86
Akurat wielkie mi niszczenie ściółki....
Dzisiaj byłem na dawnym poligonie radzieckim schować skarb , to dzikie wysypisko na dzikim wysypisku .

: wtorek 01 lipca 2008, 22:42
autor: shchenka
toczygroszek pisze:
shchenka pisze:
toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.
Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?
Większość skrzynek jakie widziałem pochodzą z Irlandii, gdzie deszcz to niemal codzienna rzecz i nie przypominam sobie ufajdanej skrzynki.
Oglądałem skrzynki GC w Niemczech, USA, UK, Finlandii, Włoszech, Grecji, Szwajcarii i jeszcze w kilku krajach i wydaje mi się, że co kraj to obyczaj. Najbardziej podobały mi się w Wlk. Brytanii, trochę mniej w Niemczech.

Być może skrzynki w Irlandii są świetne i czyściutkie, ale nie uogólniaj tego na całe GC.com

: wtorek 01 lipca 2008, 22:45
autor: toczygroszek
Poprostu pytam, w jakim celu geocacher zamiast rozwijać czy promować swój ulubiony serwis poświęca swój czas na szerzenie uprzedzeń wobec innego serwisu jakby nie było promującego geocaching.