: wtorek 01 lipca 2008, 21:43
Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.
Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.
Ależ oczywiście że nie! Krytyka jest jak najbardziej wskazana, zwłaszcza jak z serwisu korzystasz. Jednak niech to będzie krytyka "nie podoba mi się to to" połączona z chęcią zmiany tego co się nie podoba. Np często krytykowane jest podjeście czeskich reviewerów - nie zauważyłem jednak entuzjazmu do powołania polskiego reviewera wśród osób krytykujących. Jest to więc krytyka dla krytyki, nie wynika ona z chęci zmiany tego faktu, ale jest to kolejny pretekst do negacji. Nie wspomnę już o wielce konstruktywnej krytyce typu "GC to badziewie"shchenka pisze: A to dlaczego ? Czy jak korzystam z serwisu to wszystko musi mi się w nim podobać ?
Piesek? W lesie?Niestety takie skrzynki często giną. Byle piesek potrafi taką skrzynkę wyciągnąć i gdzieś zawlec.
Na 100% Ci nie odpowiem, mogę się tylko domyślać, ale poszukam na to oficjalnej odpowiedzi, może wyślę zapytanie. W każdym razie koresponduje to z polityką systemu "Leave No Trace" czyli pozostawiania środowiska w nienaruszonym stanie po jego opuszczeniu. Sądzę, że proekologiczne nastawienie GC nie wynika tyle z płynącej z serca troski o środwisko naturalne, co o nie narażanie się organizacjom ekologicznym i zarządcom terenów. W każdym razie w wielu krajach to procentuje i zarządcy obszarów chronionych wydają zgode na umieszczenie tam skrzynki. Sądzę też, że jedną z przyczyn jest powszechna dostepność do skrzynki - to zabawa nie tylko dla survivalowców w saperką, ale np dla kierownika działu sprzedaży w przerwie pomiędzy koferencją a wykwintną kolacją. Jednak raczej "ekologizm" tutaj jest główną przyczyną i jeśli popatrzeć na skrzynki mające kilkaset znalezień to wcale się nie dziwię. A rozwiązanie jest systemowe, bo najprostsze, nie ma wtedy precedensów.A w zasadzie to dlaczego GC nie chce zakopywanych skrzynek ?
Bo rozumiem, że komuś może się nie podobać, ale dlaczego zakaz ?
Przepraszam, jedna ufajdana była na Krzemieńcu po stronie Ukraińskiej na granicy z Polską założona przez Słowaka. Większość skrzynek jakie widziałem pochodzą z Irlandii, gdzie deszcz to niemal codzienna rzecz i nie przypominam sobie ufajdanej skrzynki. Nie mam zamiaru udowadniać, że w Polsce są same ufajdane, ale jednak są. Może w Ugandzie też są ufajdane, tylko co mnie obchodzi Uganda? pomijając te "filozoficzne" roważania pozostaje faktem, że zakopana (powtarzam, zakopana w ziemi, nie przykryta liściem, bo zaraz znów się ktoś będzie czepiał) skrzynka zawsze będzie ubrudzona. Czy nie tak jest Shschenko? Jesłi nie zakopiesz skrzynki, to przynajmniej część z nich nie będzie ufajdana, a dla osoby nie lubiącej się grzebać w błocie jest to na pewno plus, a dla tej lubiącej błotko minus. Bo temat jest o plusach i minusach serwisu GC.comshchenka pisze:Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.
Dlaczego zakładasz, że każda negatywna opinia musi mieć charakter krytyki konstruktywnej ? Jak komuś się coś nie podoba, to ma prawo o tym mówić głośno, niezależnie od tego, czy to ma charakter konstruktywny czy nie.toczygroszek pisze:Jednak niech to będzie krytyka "nie podoba mi się to to" połączona z chęcią zmiany tego co się nie podoba.
Chyba trochę się czepiasztoczygroszek pisze:Piesek? W lesie?Niestety takie skrzynki często giną. Byle piesek potrafi taką skrzynkę wyciągnąć i gdzieś zawlec.![]()
Poza Polską - owszem, choć jest sporo narodowych serwisów OC (o czym już kiedyś ktoś mówił). Czyżby były jeszcze gorsze niż GC? :"Pshchenka pisze:??? Jaką ? Moim zdaniem poza Polską nie ma dobrej alternatywy.
Dzięki.toczygroszek pisze:Na 100% Ci nie odpowiem, mogę się tylko domyślać, ale poszukam na to oficjalnej odpowiedzi, może wyślę zapytanie.shchenka pisze:A w zasadzie to dlaczego GC nie chce zakopywanych skrzynek ?
Bo rozumiem, że komuś może się nie podobać, ale dlaczego zakaz ?
To dziwne by było, bo jeśli chodzi o ochronę przyrody, to chowanie w różnych dziuplach, w których mogłyby zamieszkać ptaki czy drobne ssaki jest bardziej szkodliwe niż zakopywanie. Dzięki gospodarce leśnej człowieka w przyrodzie od lat jest deficyt dziupli i wsadzanie do nich skrzynek zamiast zakopywania jest szkodnictwem.Jednak raczej "ekologizm" tutaj jest główną przyczyną i jeśli popatrzeć na skrzynki mające kilkaset znalezień to wcale się nie dziwię.
Tylko pytanie pozostaje w jakim celu to robi? Zwłaszcza wiedząc, że prowadzi to nieuchronnie do kłótni i animozji. W każdym razie zarchiwizowałem sobie tą Twoją wypowiedź na przyszłośćshchenka pisze: Dlaczego zakładasz, że każda negatywna opinia musi mieć charakter krytyki konstruktywnej ? Jak komuś się coś nie podoba, to ma prawo o tym mówić głośno, niezależnie od tego, czy to ma charakter konstruktywny czy nie.
wybacz, wziąłem tego pieska zbyt dosłownie. Czy spotkałeś się już z takimi sytuacjami? Bo szczerze mówiąc wydaje mi się mało prawdopodobne, by zwierzę rusząło skrzynkę w której nie ma żywności (stąd nie wkłada sie żarcia do skrzynek). W tym wypadku dla zwierzęcia te 10 cm ziemi tez nie stanowi przeszkody. Czy zaobserwowałeś, że skrzynki chowane na poziomie gruntu są zabierane przez zwierzęta i zakopywane w tych samych miejscach są nie ruszane? Pytam poważnie, bo pierwsze słyszę o tego typu problemie.
Chyba trochę się czepiasz. Napisałem "byle piesek". To może być pies ale może też być dowolne inne zwierzę. Chyba, że w lesie nie ma już zwierząt ?
Mam nadzieję, że jednak nie. Oczywiście wszystko zależy od miejsca, ale jeśli kopiesz w lesie do przed wykopaniem dołka wykrawasz fragment ściółki, bo inaczej jak potem zamaskujesz miejsce ?kwieto pisze:Co do ekologii- myślę że nie tyle chodzi o ekologię, co o to, że miejsce po wizycie geocachera ma być w takim stanie jak było przed jego przyjściem.
Natomiast w przypadku skrzynek "kopnych" często jest to płat gołej ziemi pozbawionej ściółki - bo szukający ją po prostu zewastowali.
Problem dotyczy tzw. "płytko zakopanych", tzn. dołek w ziemi, w nim skrzynka z wierzchu przysypana np. warstwą liści albo ukrytych w dziuplach i różnych otworach na poziomie ziemi. Często widziałem takie skrzynki walające się po ziemi kilka/kilkanaście metrów od miejsca ukrycia. Czasami poważnie uszkodzone. Podejrzewam zwierzęta. Może masz rację, że to ma związek z pozostawianiem przez ludzi żywności w skrzynkach (różne batoniki, cukierki itp). Zawsze mnie to denerwuje. Nawet dzisiaj znalazłem jakiegoś spuchniętego batonika.toczygroszek pisze:wybacz, wziąłem tego pieska zbyt dosłownie. Czy spotkałeś się już z takimi sytuacjami? Bo szczerze mówiąc wydaje mi się mało prawdopodobne, by zwierzę rusząło skrzynkę w której nie ma żywności (stąd nie wkłada sie żarcia do skrzynek). W tym wypadku dla zwierzęcia te 10 cm ziemi tez nie stanowi przeszkody. Czy zaobserwowałeś, że skrzynki chowane na poziomie gruntu są zabierane przez zwierzęta i zakopywane w tych samych miejscach są nie ruszane? Pytam poważnie, bo pierwsze słyszę o tego typu problemie.
Zadając to pytanie tęsknisz za cenzurą ?toczygroszek pisze:Tylko pytanie pozostaje w jakim celu to robi?shchenka pisze: Dlaczego zakładasz, że każda negatywna opinia musi mieć charakter krytyki konstruktywnej ? Jak komuś się coś nie podoba, to ma prawo o tym mówić głośno, niezależnie od tego, czy to ma charakter konstruktywny czy nie.
Oglądałem skrzynki GC w Niemczech, USA, UK, Finlandii, Włoszech, Grecji, Szwajcarii i jeszcze w kilku krajach i wydaje mi się, że co kraj to obyczaj. Najbardziej podobały mi się w Wlk. Brytanii, trochę mniej w Niemczech.toczygroszek pisze:Większość skrzynek jakie widziałem pochodzą z Irlandii, gdzie deszcz to niemal codzienna rzecz i nie przypominam sobie ufajdanej skrzynki.shchenka pisze:Tak ? a w ilu krajach widziałeś skrzynki GC ?toczygroszek pisze: Przyznam się, że ufajdane skrzynki GC widziałem tylko w Polsce.