Małe psiaki to upierdliwość na poziomie muchy latającej wokół głowy lub komarów. Wkurzające ale ręką można odgonić. Mi ostatnio sprawdziła się teleskopowa pałka przeciw owczarkowi jakiemuś tam ( wygląda jak owca tylko że warczy i szczeka). Wypadł na pełnym pędzie z krzaków, gdzieś w środku Bieszczad warcząc ( nie szczekając) i kierując się na naszą grupę. Zasłoniłem się rowerem i przydzwoniłem pałą.
Pała teleskopowa nie potrzebuje baterii, działa dosyć sprawnie i jest szybko dostępna. Odszczekiwał się i warczał ale już z daleka.
Przeglądałem kilka filmów z tym Dazerem/Dogchaserem i on raczej odstraszy nie zdecydowanego jeszcze na atak psa. Szarżującego to już nie.
http://www.youtube.com/watch?v=6zEXDrvF ... re=related
Mam teraz taką pałkę teleskopową przypiętą do ramy i procedurę:
1. Stawiam rower na tylnym kole ( uuuuu... jestem duży i goźny) + rama zasłania ciało
2. Jeśli jest natarczywy dostaje pałą a to naprawdę boli
Z psami w lesie to kiedyś było lepiej bo była możliwość odstrzału ale barany cofnęły tę możliwość pod naciskiem "ekologów" co to zwierze widzieli tylko na pulpicie swojego komputera. Ciekawe że tak troszczą się o psy ale już zwierzęta zagryzane i pogryzionych ludzi mają głęboko w d.