Massa tabulettae czyli importowane trendy

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

dzejbi
Bywalec
Posty: 69
Rejestracja: czwartek 22 maja 2014, 05:13
Podziękował: 14 razy
Otrzymane podziękowania: 38 razy

Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: dzejbi » czwartek 30 sierpnia 2018, 18:42

Jak bardzo oczekiwaną i trafiającą w zapotrzebowanie (głównie, choć są wyjątki - keszerów lokujących się w pierwszej 100-ce rankingu poszukiwaczy) okazała się geoŚcieżka „Szlak Orlich Gniazd”, wymownie świadczą poniższe liczby i zestawienia. Pisząc powyższe, mam na uwadze osoby, które zalogowały ukończenie traila.
Mijają dokładnie 3 miesiące od daty (30.05.2018)otwarcia geoŚcieżki SOG. W tym czasie odnotowano łącznie 25164 (wg stanu na 30.08.2018) wpisów we wszystkich skrzynkach ścieżki. Stanowi to:
48,86 % wszystkich logów w województwie podlaskim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (51506) – w nawiasie aktywność w województwie wg stanu na dzień 30.08.2018 48,64 % wszystkich logów w województwie warmińsko-mazurskim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (51738), 42,31 % wszystkich logów w województwie opolskim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (59474), 39,21 % wszystkich logów w województwie lubuskim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (64174) , 37,86 % wszystkich logów w województwie podkarpackim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (66460), 38,12 % wszystkich logów w województwie świętokrzyskim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (66021), 35,89 % wszystkich logów w województwie lubelskim, odnotowanych na przestrzeni 12 lat trwania tej zabawy (70110).
Można więc zauważyć , że w przeciągu 3 miesięcy liczba odwiedzin traila, zbliżyła się i wkrótce przekroczy w 2-ch województwach 50% ilości logowań dokonanych w okresie 12 lat, a w blisko połowie wszystkich województw w Polsce jest większą od 1/3 ilości dwunastoletniej historii odwiedzin każdego z regionów. Z którejkolwiek strony by nie patrzeć – skrzynek przybywa i rośnie statystyka aktywności, więc OC w Polsce kwitnie … Rodzi się pytanie: czy aby na pewno ?
Wielu uczestników zabawy stwierdzi, że tego typu nowości (skopiowane z równoległego portalu GC – jak: wokół Warszawy, Łodzi, Poznania, Wrocławia, wzdłuż Wisły, Neru, Odry, wzdłuż A4 k/Tarnowa itp. itd.) rozwijają i wzbogacają tę zabawę – i pewnie będzie miało rację. Inni stwierdzą że tego typu ścieżki spłycają i zabijają inicjatywy pokazywania i poznawania miejsc, o których milczą przewodniki i rzadko wiedzą o nich przewodnicy, kanalizując strumień aktywności w rankingową ilość. Ci też będą mieli rację. Każdy ma prawo optować za własną wersją ocen. Większość pięknych (geologicznie, historycznie, krajobrazowo) miejsc Jury Krakowsko-Częstochowskiej już wcześniej doczekała się swoich skrzynek. Dotyczy to ruin zamków, wychodni skalnych, jaskiń czy miejsc widokowych. Nie przypuszczam, by w społeczności keszerskiej była choćby jedna osoba, która nie słyszałaby wcześniej o istnieniu i walorach Szlaku Orlich Gniazd. W terminologii farmaceutycznej w odniesieniu do substancji wypełniającej, otaczającej właściwy lek ale będącej obojętną i nic nie wnoszącą do jakości leku, wypełniacze te określa się jako massa tabulettae. Moim subiektywnym zdaniem, tego typu ścieżki wzorowane na portalu GC, są taką massa tabulettae, wnoszącą tylko spiętą w nazwę ścieżki, ilość skrzynek. O ich walorach nie mogę tu nic powiedzieć, gdyż nie odszukałem dotychczas ani jednej skrzynki z SOG. Pewnym miernikiem jest stosunek ilości osób, które znalazły kesze z traila do ilości przyznanych gwiazdek (w tym dla założycieli - o czym niżej). Wg stanu na dzień 30.08.2018 stosunek ten jest bliski wielkości 1% 300*100/25164 = 1,19%. Nie sprawdzałem więc nie wiem, która z dotychczasowych ścieżek OC w takim ujęciu, oscyluje wokół jednego procenta. Kiedyś był wybór miedzy OC i GC w oparciu o istotne różnice. Dziś są one zacierane – jak się mnie przekonuje – dla dobra tego pierwszego … Jedyne i podstawowe pytanie jakie mnie nurtuje, to w jakim kierunku zaczyna rozwijać się ta zabawa ? Czy przeważy mutacja zaproponowana tym trailem - dużo skrzynek na znanych szlakach turystycznych, gdzie mrowie turystów i keszerów, sporo kilometrów do dyspozycji, dużo logowań na dzień ?- jak również gotowa recepta na pozostające w końcówce zestawienia aktywności województwa, które podźwignie się znanym już schematem : Podlaski Szlak Bociani (412,5km), Szlak Kopernikowski w woj. Warmińsko-Mazurskim (236km), Szlak Powstańców Śląskich w opolskim (97,7km), zielony szlak Żary-Gubin w lubuskim (76,5km), Główny Szlak Świętokrzyski im. Edmunda Massalskiego (105km) , Czerwony Szlak Nadbużański (324km). Znajomy keszer, sarkastycznie oceniając skrzynki zupełnie nic nie pokazujące, określa je jako „wspaniały ,samotny krzaczek na miedzy”. Fakt umiejscowienia przysłowiowego „krzaczka” w tej czy innej ścieżce, jednakowoż nie zmienia optyki mojego spojrzenia. Prawdopodobnym więc ,staje się cieszący się dużym (jak widać ) powodzeniem wśród uczestników (poszukiwaczy i zakładających) teraz również na portalu OC , zaimportowany trend masowej ilościówki. Jakże „ubogo” prezentuje się w takim ujęciu Główny Szlak Beskidzki z założonymi 151 skrzynkami przy potencjale 496km : 200m = 2480 sztuk … Czy liczni założyciele skrzynek w Beskidach postarają się „poprawić” i „uatrakcyjnić” tą ścieżkę, dosypując i zagęszczając skrzynki by dorównać standardom i ściągnąć na szlak rzesze keszerów ?. Pytanie retoryczne a odpowiedź wydaję się być oczywistą :D . Osobiście szukając w tej zabawie zupełnie innych „smaczków”, mimo wszystko pozostanę w kurczącej się mniejszości i pozostanę głuchy na lansowane po ubiegłorocznych awanturach przelewających się na forach OC, hasło „tylko GC da Ci maksimum zadowolenia”. Fakt opublikowania dużej ilości skrzynek nowej ścieżki jednocześnie na obu portalach (przy znikomej –można powiedzieć:- żadnej aktywności większości z założycieli na portalu GC) jest także znamienny i dużo mówiący, ale to juz inny, choć powiązany temat.
Trailowe nowinki ukazały również (lub wręcz usankcjonowały) nową (starą?), świecką tradycję nagradzania gwiazdkami keszerów, a nie jak dotychczas skrzynki. Znajduje to potwierdzenie w jednym z pierwszych logów ukończenia ścieżki, jak również w logach poszczególnych keszy. Gwiazdki rozrzucane są losowo do skrzynek poszczególnych założycieli, lub – co można przeczytać w logach, autorzy (nie skrzynki) nagradzani są za całokształt, etap, odcinek - jak zwał tak zwał. Czyżby wkrótce miałaby się pojawić nowa sprawność „Kolega z OC”, z przyznawaniem gwiazdek za : wdzięk, bezpretensjonalność, udokumentowany paragonami poniesiony koszt i co by tam kto jeszcze chciał ?. Tu JAK NA DŁONI widać sygnalizowany wcześniej przez wiele osób problem braku możliwości „gwiazdkowania” ścieżek czy ich autorów. Gdy w skrzynce mieszają się oceny kesza z ocenami za współautorstwo ścieżki, odsyłanie początkujących adeptów zabawy do skrzynek gwiazdkowych jako „wzorcowych”, traci rację bytu. Decydenci okopani w swoich wizjach i swoich priorytetach, wolą sankcjonować fikcję i obejścia, a praktyka keszerów idzie oczywiście swoją ścieżką – jurajską :D . Jak zwykle, jak w życiu, jak co dzień, jak w telewizji …
Tiaaa – ja tu parle, parle a czekają traile. Biegnę wiec do sklepu kupić wygodne buty na jurajskie i inne szlaki. Gdy na podobnej zasadzie (skrzynka co 170 -200m) powstanie Szlak Wielkich Jezior Mazurskich (nie mniej – może nawet bardziej słynny niż Szlak Orlich Gniazd), Szlak Armii gen. Andersa, Bursztynowy Szlak Adriatyk – Bałtyk, czy sztandarowy Jedwabny Szlak Nankin – Hamburg (wszak wzorem GC, zakładanych jest coraz więcej skrzynek poza granicami kraju) , może uda mi się jeszcze w tym wcieleniu załapać na ten pierwszy. Wszystkim miłośnikom i zdobywcom tego typu wysokowydajnych w osiągnięcia statystyczne ścieżek, życzę co najmniej 3000+ na rok do swych rankingów.
Z keszerskim pozdrowieniem.
dzejbi
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi dzejbi za post (razem 10):
parlandoptys50dallasronjalazysnackJAsiek.erykradeketnamarspawelkoAER

kojoty
Rada Techniczna
Posty: 330
Rejestracja: środa 26 listopada 2014, 14:14
Podziękował: 13 razy
Otrzymane podziękowania: 196 razy

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: kojoty » czwartek 30 sierpnia 2018, 19:21

Mnie się zdaje że zabawa ma różne oblicza. Każdy może coś dla siebie znaleźć. Mnie osobiście też nie podobają się ścieżki z nic-nie-wnoszacymi keszami co 200m ale cóż - skoro są tacy co je lubią to niech sobie je mają.

Tak sobie jeszcze myślę, że może takie ścieżki powinny mieć jakiś spec-atrybut, ale to się jeszcze zobaczy...
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi kojoty za post:
JAsiek.

Awatar użytkownika
lime
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: sobota 16 lipca 2016, 22:27
Podziękował: 7 razy
Otrzymane podziękowania: 19 razy

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: lime » sobota 01 września 2018, 14:21

Dawno nie czytałem na forum tak długiego posta (niemal tak długi jak ścieżka SOG :wink: )
Jednak najbardziej zastanawia mnie to, że autorem wywodu na temat skrzynek SOG jest osoba która jak sama twierdzi:
O ich walorach nie mogę tu nic powiedzieć, gdyż nie odszukałem dotychczas ani jednej skrzynki z SOG.
Nie wiem czy autor jest za czy przeciw, ale dla mnie jest to wywód typowego malkontenta...
Ja osobiście znalazłem kilka skrzynek z tej ścieżki i mam wielką ochotę aby przebyć cały Szlak Orlich Gniazd :D .
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi lime za post:
Chorizo
Obrazek

parlando
Forumator
Posty: 884
Rejestracja: poniedziałek 13 maja 2013, 20:57

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: parlando » sobota 01 września 2018, 15:21

lime, bo cały wywód nie jest o jakości tych skrzynek (samych w sobie).
A zdanie, które zacytowałeś było wybiegiem, żeby nikt nie pisał "nie znalazł żadnej skrzynki na SOG, a się wypowiada".
Wybieg okazał się nieskuteczny:)

rapotek
Stały bywalec
Posty: 198
Rejestracja: piątek 26 lutego 2016, 11:54
Lokalizacja: Pomorze

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: rapotek » sobota 01 września 2018, 15:54

parlando pisze:
sobota 01 września 2018, 15:21
A zdanie, które zacytowałeś było wybiegiem, żeby nikt nie pisał "nie znalazł żadnej skrzynki na SOG, a się wypowiada".
Wybieg okazał się nieskuteczny:)
Ja bym to raczej nazwał "asekuracją" ("zabezpieczeniem"), a nie "wybiegiem". Sam często stosuję tego typu konstrukcje, gdyż lubię jak wszystko jest jasne i nikt nie ma pretensji o to, że coś nie zostało powiedziane :)

Awatar użytkownika
lime
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: sobota 16 lipca 2016, 22:27

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: lime » sobota 01 września 2018, 17:41

lime, bo cały wywód nie jest o jakości tych skrzynek (samych w sobie).
właśnie zastanawiam się o czym jest ten wywód?
Ja odbieram to jako krytykę grupy ludzi, którzy odwalili kawał roboty, która może ożywić geocaching i zachęcić do przebycia pięknego szlaku Orlich Gniazd (wielu pewnie było przy jurajskich zamkach, ale kto miał tyle motywacji aby przebyć cały szlak?).
Obrazek

parlando
Forumator
Posty: 884
Rejestracja: poniedziałek 13 maja 2013, 20:57
Podziękował: 335 razy
Otrzymane podziękowania: 179 razy

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: parlando » sobota 01 września 2018, 22:11

lime pisze:
sobota 01 września 2018, 17:41
właśnie zastanawiam się o czym jest ten wywód?
Wywód jest tym, czym jest - nie ma zawoalowanej treści. Nie będę robił za adwokata dzejbiego. Chcesz, to pytaj bezpośrednio.

Ja tam się cieszę, że ta ścieżka jest totalnie poza moją okolicą. Nie zniósłbym spamu jednakowych logów w "Mojej okolicy", czy w ogóle zawalenia "Mojej okolicy" lawiną logów z tej ścieżki.

Sam jeszcze trochę się bawię w pokazywanie ciekawych miejsc, a nie drogi między nimi. Jeśli się to zmieni, to proszę napiszcie, żebym usunął tu konto:)
kojoty pisze:
czwartek 30 sierpnia 2018, 19:21
Tak sobie jeszcze myślę, że może takie ścieżki powinny mieć jakiś spec-atrybut, ale to się jeszcze zobaczy...
na wszelki wypadek poprosiłbym też o przycisk "ignoruj wszystkie skrzynki z tej ścieżki", bo nigdy nie wiadomo:)
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi parlando za post (razem 3):
ptys50erykradekAER

Awatar użytkownika
art_noise
Forumator
Posty: 874
Rejestracja: sobota 27 września 2008, 00:30
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 326 razy
Otrzymane podziękowania: 307 razy

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: art_noise » sobota 01 września 2018, 23:15

Z przykrością przeczytałem twój post Dzejbi. Z duża przykrością :|

Widzę że w dniu 2017-08-29 zdobyłeś geościeżkę "Projekt PL" i byłeś zadowolony.
https://opencaching.pl/powerTrail.php?p ... &ptrail=10
A co ten projekt pokazuje? NIC. Pokazuje las i skrzynki co 500 metrów. Po co w takim razie tam pojechałeś?


Projektów podobnych do SOG jest zarejestrowanych na OC dużo więcej, parę przykładów:
https://opencaching.pl/powerTrail.php?p ... ptrail=256
https://opencaching.pl/powerTrail.php?p ... ptrail=163
https://opencaching.pl/powerTrail.php?p ... ptrail=785

To na szybko wkleiłem bo takich projektów jest na OC dużo więcej. No choćby WLKP. Ten projekt to cokolwiek pokazuje :?:

Rozumiem że czara się przelała że skrzynki za blisko od siebie?
No to jak dla mnie nie ma problemu - można szukać co piątą skrzynkę i wtedy będzie co kilometr. Albo co drugą to będzie co 400 metrów. Nikt nie zmusza nikogo do niczego. Każdy keszer robi i planuje swoje keszowanie tak jak chce.

Jeśli skrzynki ze Szlaku Orlich Gniazd sa tak irytujące na mapie i na OC takich nie powinno być - to je zarchiwizuję. Chyba że są za "gęsto" - no to zarchiwizuję cztery skrzynki na pięć. Wtedy będzie co kilometr.
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi art_noise za post (razem 2):
Robmangus i 27@
http://www.youtube.com/watch?v=UymAoyAT_bI

Serce zostało na OC. Rozum przeszedł na GC.

Obrazek Obrazek

JAsiek.
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 40
Rejestracja: wtorek 03 lutego 2015, 11:50

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: JAsiek. » niedziela 02 września 2018, 08:46

Mam bardzo ambiwalentne odczucia względem tego tematu. Z jednej strony zawsze powtarzałem, że w różnorodności jest siła tej zabawy i każdy ma szansę realizować tę zabawę po swojemu. Z drugiej jednak strony nie mogę się oprzeć wrażeniu, że z tym, albo raczej z takim powertrailem jest jednak coś nie tak.

Porównując SOG z PLką muszę powiedzieć, że znacznie się od siebie różnią i właśnie te różnice sprawiają, że PLka stała się „Mekką opencachingu” jak to napisał dzejbi w logu do geościeżki. Różnicą podstawową dla mnie jest różnorodność skrzynek i sposobów ich schowania. Jedna w dziupli, druga nad rzeką, trzecia w urbexie itd. Dzięki temu każdą skrzynkę da się zapamiętać i nawet wspominać jeszcze przez jakiś czas. Nie ma na to szans, kiedy wszystkie skrzynki są identyczne i schowane w jednakowy sposób. Druga różnica jest bardziej płynna ale równie istotna – to problem gęstości tych skrzynek. Co sprawia, że na jednej ścieżce odległości są „akuratne” a w innych ma się wrażenie przesady. Kiedy rozmawiałem ze znajomymi keszerami to ktoś ujął to bardzo celnie: to musi być taka odległość, żebyś oderwał wzrok od garmina albo telefonu i zrobił sobie krótki spacer. Rzeczywiście na SOG między jedną miejscówką a drugą zdążyło się jedynie przeczytać opis, podpowiedź i zerknąć na spoiler następnej skrzynki. Na takiej PLce można w międzyczasie pozbierać jagód, grzybów lub jeżyn, zrobić kilka fotek czy po prostu pozachwycać się prowincją. Słyszałem też o tym, że na te 200 metrów to się nie opłaca na rower wsiąść, to też może być wyznacznik komfortu przy podejmowaniu. Dla każdego ta odległość pewnie będzie inna, ale coś jest na rzeczy. Trzecią różnicą są opisy. Wiem, że prawdopodobnie większość keszerów opisów nie czyta ale jest niewielka grupa, która przywiązuje do nich wagę. Tacy keszerzy będą rozczarowani brakiem jakiegokolwiek punktu odniesienia dla kesza. Założę się, że i założycielom niełatwo było wymyślać opisy dla wszystkich tych skrzynek, co nie raz widać na pierwszy rzut oka.

Tak oto wyszło, że strasznie jestem niezadowolony z SOG. Niby tak, tylko, że to nie prawda. Właśnie podoba mi się, że taki trail „po bandzie” powstał. Jestem pełen uznania dla założycieli, dla ogromu ich pracy. Cieszy mnie też, że ten legendarny szlak doczekał się ścieżki, która jest „naj” pod wieloma względami. Zgadzam się jednocześnie ze wszystkimi zaletami ścieżki wymienionymi w jej opisie. Pragnę zauważyć też, że „massa tabulettae” jest bardzo potrzebna zarówno w aptekarstwie jak i w opencachingu. Chodzi głównie o to, żeby była ona w odpowiedniej ilości. Kiedy jest jej za mało lek w postaci keszy ciężko podać pacjentom (bo po jedną dawkę skrzynki tygodnia komuś może być ciężko wybrać się 400 km) ale kiedy jest jej za dużo to taką wielką pigułę ciężko jest po prostu przełknąć. Człowiek się krzywi, krztusi i musi dużo popić ;)
Cieszę się, że powertraile powstają ale muszę też zgodzić się z dzejbim – wszystko z umiarem. Nie chodzi zapewne o to, żeby archiwizować 4 na 5 keszy, bo to co jest powinno pozostać jako pewne oblicze naszej zabawy. Podzielam raczej obawę o to, aby takich traili nie powstało wkrótce zbyt wiele (te wszystkie szlaki, które dzejbi wymienił), bo w jakiś sposób zaburzają one balans naszej ulubionej gry terenowej.

Awatar użytkownika
ronja
Forumator
Posty: 1758
Rejestracja: środa 24 września 2008, 19:51
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 111 razy
Otrzymane podziękowania: 159 razy

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: ronja » niedziela 02 września 2018, 08:53

art_noise pisze:
sobota 01 września 2018, 23:15
Z przykrością przeczytałem twój post Dzejbi. Z duża przykrością :|
Doznanie przykrości jest kwestią osobniczą i troszkę trudno osobom postronnym (czyli wszystkim, oprócz "oprzykrzonego") polemizować z tym okrutnym przeświadczeniem. Ja osobiście przyjmuję je do wiadomości i przechodzę nad nim do codziennego życia, nie roztrząsając tematu. W duchu wiem, że nie przeczytałeś tekstu ze zrozumieniem, ale w sumie nie dziwię się - wszakże sam pisałeś, gdzie masz OC (przypomnę - w czterech literach). A skoro tak, to i oceny masz mocno nieadekwatne.
art_noise pisze:
sobota 01 września 2018, 23:15
To na szybko wkleiłem bo takich projektów jest na OC dużo więcej. No choćby WLKP. Ten projekt to cokolwiek pokazuje :?:
Skoro celowo wywołujesz, to celowo napiszę małe wyjaśnienie dla userów z OC, bo zagorzali neofici GC - jak Ty - raczej nie są autorytetami w ocenie TEGO projektu (innych też nie): pokazuje on Wielkopolskę. Dowiedzieć się o niej uważny geocacher może z opisów skrzynek, będących małą encyklopedią podręczną historii, ciekawostek, życia, zwyczajów, zabytków, przyrody tego regionu oraz przeglądem różnych sposobów tworzenia i ukrywania keszy. Jednocześnie projekt jest zaproszeniem do odwiedzenia Wielkopolski "w realu", poza geościeżką. Jeżeli ktoś jedzie tylko po "+N", obejrzy piękne Lasy Czerniejewskie, o ile punkty do statystyk lub brudne szyby w aucie nie przesłonią mu oczu :)
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi ronja za post:
krcr
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
lime
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: sobota 16 lipca 2016, 22:27

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: lime » niedziela 02 września 2018, 09:32

parlando pisze:
sobota 01 września 2018, 22:11
Nie będę robił za adwokata dzejbiego.
Twoje posty robią wrażenie jakbyś był.
parlando pisze:
sobota 01 września 2018, 22:11
Ja tam się cieszę, że ta ścieżka jest totalnie poza moją okolicą. Nie zniósłbym spamu jednakowych logów w "Mojej okolicy", czy w ogóle zawalenia "Mojej okolicy" lawiną logów z tej ścieżki.
Innymi słowy: problem mnie nie dotyczy, ale i tak skrytykuję - kolejny malkontent.
parlando pisze:
sobota 01 września 2018, 22:11
Sam jeszcze trochę się bawię w pokazywanie ciekawych miejsc, a nie drogi między nimi.
Nikt nie broni Ci wyjadać rodzynki z ciasta, ale nie możesz mieć pretensji do kogoś, że częstuje Cię całym ciastem, a nie wydłubanymi z niego rodzynkami.

Post dzejbi'ego poruszył mnie dla tego, że jest to krytyka oparta na garści danych statystycznych, a nie na wrażeniach z terenu - gdyby napisał: "przebyłem SOG i nie podobało mi się, jestem przeciw" to byłoby OK.
Obrazek

parlando
Forumator
Posty: 884
Rejestracja: poniedziałek 13 maja 2013, 20:57

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: parlando » niedziela 02 września 2018, 09:56

lime, jak masz ochotę na kolejną wojenkę personalną, to szukaj innych adresatów. Mnie nie interesują zaczepki skierowane w osobę.

Awatar użytkownika
lime
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: sobota 16 lipca 2016, 22:27

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: lime » niedziela 02 września 2018, 10:05

Nie mam ochoty na żadne wojenki - wyraziłem tylko zwoje zdanie (podobnie jak TY).
Dalszą dyskusję w tym temacie pozostawiam zatem autorowi tematu (dzejbi) i autorom projektu SOG.
Pozdrawiam :D .
Obrazek

Azymut
Bywalec
Posty: 77
Rejestracja: środa 16 września 2015, 23:10
Podziękował: 22 razy
Otrzymane podziękowania: 64 razy

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: Azymut » niedziela 02 września 2018, 14:32

Jedna strona medalu, to bardzo celne spostrzeżenia Dzejbiego, z którymi w większości trudno jest się nie zgodzić i pod nimi nie podpisać. Druga strona medalu, to olbrzymia masa bezinteresownej pracy włożonej w największy na OC projekt, zrealizowany na świetnym turystycznym szlaku. Tak to już jest, że każdy medal ma dwie strony...
Jeśli ktoś wyławia z mapy tylko jednostkowe perełki, pokazujące wyjątkowe miejsca lub super keszowe patenty, to ta ścieżka nie jest dla niego. Jeśli ktoś traktuje kesze jako okazję do wyjścia z domu, to jest to rewelacyjna propozycja, dająca jasny cel na kilka weekendowych wypadów keszerskich. Ja uwielbiam, ba.... kocham wyjątkowe miejsca i wyjątkowe kesze :) , ale uwielbiam też ruch na świeżym powietrzu, a ta ścieżka tego ruchu zapewnia dużo. :)
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi Azymut za post (razem 2):
degRob

Sykkel
Bywalec
Posty: 75
Rejestracja: wtorek 10 grudnia 2013, 16:11

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

Post autor: Sykkel » niedziela 02 września 2018, 15:53

No cóż, granice szleństw się po prostu przesuwają. Trudno to komentować, trzeba zwyczajnie przyjąć do wiadomości. Jedno mnie jednak zdziwiło, dlaczego okeszowano zledwie 2/3 trasy. Wszak jura się zaczyna gdzieś pod Wieluniem, zamki też, szlak czerwony też.

ODPOWIEDZ