Strona 1 z 2

Ołówki

: środa 24 czerwca 2015, 14:45
autor: Sykkel
No to mam temat na pierwsze narodowe referendum ;))))))

Jak zaczynałem keszować, to gdzieś wyczytałem, że ołówek, temperówka, obok logbooka to nieodłączne rekwizyty skrzynki. Wyprowadźcie mnie proszę z błędu. Jaki jest standard? Dawać te ołówki, czy raczej się wstrzymać, niech każdy keszer sobie nosi po jednym i będzie łatwiej?
I nie chodzi o to, że jestem skąpy :) bo mam zapas jeszcze stu ołóweczków z nadrukiem. :) Tylko czy ma to sens. Chętnie poznam Wasze zdanie.

Re: Ołówki

: środa 24 czerwca 2015, 15:03
autor: kojoty
co tu dyskutować: zawsze lepiej coś mieć niż nie mieć, pozostaje kwestia kosztów. Jeśli koszt ołówka w keszu jest pomijalny to wrzucamy ołówki i tyle... jak jeden keszer na 100 zgubi długopis po drodze to się wpisze twoim ołówkiem i będzie zadowolony i jest uzasadnienie dla ołówka.

i dowód empiryczny: w keszach gdzie ołówek jest widzę zwykle sporo wpisów ołówkiem - nie wiem którym, ale tak to widzę...

Re: Ołówki

: środa 24 czerwca 2015, 15:25
autor: azhag
Praktycznie zawsze (o ile nie zapomnę lub nie jest to spontan) jak idę na kesze, to biorę ze sobą garść ołówków i — o ile oczywiście się zmieści do skrzynki — po wpisaniu się zostawiam jeden w keszu (no chyba, że jest w nim już pełno ołówków i nie ma sensu). Na pewno w niczym nie zaszkodzi.

Temperówki zostawiam rzadziej, bo niestety nie rozdają ich w marketach budowalnych i ich nie mam na pęczki. ;)

Swoją drogą ciekawe jaki byłby koszt zamówienia partii ołówków reklamowych z nadrukiem opencaching.pl. (Chociaż obawiam się, że takie ołówki znikałyby w nieodgadnionych okolicznościach).

Re: Ołówki

: środa 24 czerwca 2015, 15:34
autor: brasia
Oszczytka (czy jak inni mówią temperówki) moim zdaniem nie ma sensu, gdyż najczęściej jak są potrzebne to okazuje się, że są zardzewiałe i nie spełniają swojej roli. Ołówek zdecydowanie tak.
Złym pomysłem (nawykiem) według mnie jest pakowanie ołówka do woreczka razem z logbookiem - ostry ołówek dziurawi stunówkę, która później przestaje spełniać swoją rolę.
azhag pisze: Swoją drogą ciekawe jaki byłby koszt zamówienia partii ołówków reklamowych z nadrukiem opencaching.pl. (Chociaż obawiam się, że takie ołówki znikałyby w nieodgadnionych okolicznościach).
Tu masz koszt:
http://ftfshop.eu/index.php?id=194&L=1& ... products=7
Bywają takie ołówki, np. na Geościezce "WLKP tej!" są ołówki dedykowane.

Re: Ołówki

: środa 24 czerwca 2015, 15:38
autor: sajmon
Ołówek do zakładanych przeze mnie keszy wkładam zawsze. Nawet jeśli ma 3-4 cm w mikrusie, to jest. Dochodzą mnie słuchy, że szukający sobie chwalą (zwłaszcza na spontankeszingu). :)
Temperówek kupiłem kiedyś po taniości kilka sztuk, lecz szybko się skończyły, więcej nie miałem... teraz nie wkładam ale nikt o nie nie woła, zaostrzyć ołówek można o cokolwiek :)

Re: Ołówki

: środa 24 czerwca 2015, 17:15
autor: azhag
brasia pisze:Tu masz koszt:
http://ftfshop.eu/index.php?id=194&L=1& ... products=7
Bywają takie ołówki, np. na Geościezce "WLKP tej!" są ołówki dedykowane.
Właśnie poszperałem i mi wyszło, że tak koło 50 zł za 100 sztuk trzeba liczyć. W tym sklepie odrobinę drożej wychodzi, ale za to nie trzeba dużej partii zamawiać i zawsze wspiera się naszą keszingową inicjatywę. Dzięki za namiar! :)

Re: Ołówki

: poniedziałek 29 czerwca 2015, 07:46
autor: Silent A
tępejmrówki czyt temperówki ja już nie daje - po pierwsze koszty a po drugie praktycznie nie są używane bo albo skrzynka zniknie zanim ołówek się stępi albo ołówek zginie. Wole dać lepsze ołówki niż temperówkę.
Czy wkładać ołówki - zwykle wkładam chociaż na pewno zdarzyło się kilka razy ze nie dałem (jak skrzynka była zakładana/reaktywowana na szybko).
Generalnie u mnie logbook i ołówek to zestaw minimum i najczęściej maksimum bo po założeniu kilkudziesięciu skrzynek wyleczyłem się z fantów.

Re: Ołówki

: poniedziałek 29 czerwca 2015, 16:45
autor: krcr
Co do ołówków. Ostatnio nabyłem w jakimś markecie typu "Kaufland" (Bez reklamy) opakowanie ołówków made in ChrL. 10 lub 20 sztuk za jakieś 2-3zł. Nie pamiętam. Nożem z ząbkami (do chleba) przepiłowałem je na 3 części otrzymując dwie spore garście ołówków keszerskich. Wydatek znikomy, a można wspomóc serwis fajnych skrzynek.
Takie wydatki na ołówki, które opisałem, czy 12zł za pełną kopertę strunowców (z przesyłką) to nie majątek. 2-3 piwa (lub soczki) mniej a można zdziałać dużo dobrego.

: sobota 04 lipca 2015, 17:24
autor: Elvis7
Ja natomiast polecam sklepy typu BRW, Ikea czy LM. Duzo i we wlasciwym rozmiarze. Można też kupić w ftfshopie.
Ja zawsze mam ołówek i fanty.

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka

Re: Ołówki

: niedziela 05 lipca 2015, 01:51
autor: krcr
W Ikea to tylko Kuźniar bierze ołówki :)

: środa 08 lipca 2015, 21:24
autor: Elvis7
Ale Kuźniar oddaje kiedy mu się złamie;)

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka

Re: Ołówki

: poniedziałek 24 sierpnia 2015, 10:06
autor: G0cha
Co do temperówek to ja ich nie wkładam do keszy, ale noszę ze sobą i serwisuję napotkane ołówki.

Re: Ołówki

: czwartek 19 listopada 2015, 22:27
autor: lavinka
Temperówki kiedyś dodawałam, w końcu przestałam, trochę drogo wychodziło. Ale ołówki są dużo tańsze, staram się wkładać nawet do swoich mikrusów (chyba że zapomnę).Ludzie często nie noszą pisadeł, w moich logbookach bardzo dużo wpisów robiona jest ołówkiem, rzadziej pieczątką. Ostatnio odkryłam bardzo fajne ołówki firmy Toma (elastyczne, z żywicy syntetycznej), diablo łatwo się tną na kawałki i jeszcze lepiej temperują.Są w pojemnikach po 12 sztuk, zwykłe hb.

Re: Ołówki

: sobota 21 listopada 2015, 13:52
autor: Silent A
Ja używam ołówki BIC Evolution, też z żywicy - nie tne ich tylko po prostu łamię w rękach, zawsze łamią się idealnie prosto, wkład też się wtedy nie kruszy. Wolę takie niż mordować się ze zwykłymi gdzie 10 razy muszę ostrzyć bo zawsze mi się wkład łamał. Zobacze te z Tomy jak są podobne to może będą tańsze bo konkurencja ;-)

Re: Ołówki

: środa 30 grudnia 2015, 11:39
autor: maryush
True, true, BIC Evo są debest - mimo że nieco droższe (ale come on, to nadal jest raptem kilka złotych tylko), to po pocięciu na kilka kawałków (do kesza i tak się nie zmieści cały) mamy tyle ołówków ile chcemy, a dzięki temu że się wkłady nie łamią i nie kruszą to nie traci się tych "centymetrów", które tracimy w ołówkach "budżetowych". Jak gdzieś znajdę TOMA to też obczaję.
A do własnych keszy... Jak przygotowuję kesza z klimatem gotyckim czy "naturalnym" to sam robię ołówki - kawałek gałązki/patyka, nawieram otwór, wklejam tam grafit, ostrzę nożem i taki DIY ołówek idzie do kesza. Tylko taki pasuje do logbooka i certów "z epoki". Zwykły sklepowy ołówek zepsułby efekt.