Problem słabych keszy

Wszystko co może pomóc w rozwoju serwisu opencaching.pl, sugestie, pomysły, także zauważone błędy

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Zuber
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: sobota 17 listopada 2012, 10:36
Lokalizacja: z Puszczy

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Zuber » piątek 29 sierpnia 2014, 10:04

Leśne oko pisze: Mikrusy nie były by złe gdyby nie były tak leniwe w wykonaniu . Ukryj 1l.a ukryj bateryjkę . Gdzie jest większe wyzwanie .
Zapewniam Cię, że nie każdy mikrus jest leniwy w wykonaniu. Mogę podać Ci wiele przykładów, gdzie to o wiele trudniejsze jest, niż wrzucenie pojemnika do dziupli, czy zakopanie pod drzewem.

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem słabych keszy

Post autor: maryush » piątek 29 sierpnia 2014, 10:38

Zuber pisze:
Leśne oko pisze: Mikrusy nie były by złe gdyby nie były tak leniwe w wykonaniu . Ukryj 1l.a ukryj bateryjkę . Gdzie jest większe wyzwanie .
Zapewniam Cię, że nie każdy mikrus jest leniwy w wykonaniu. Mogę podać Ci wiele przykładów, gdzie to o wiele trudniejsze jest, niż wrzucenie pojemnika do dziupli, czy zakopanie pod drzewem.
Podaj proszę te przykłady.
A ja Ci pokażę, że w tych przypadkach trudniejsze byłoby ukrycie pojemnika o pojemności 1 litr.
Bo porównujmy jabłka do jabłek, a nie trudność ukrycia mikrusa w mieście z trudnością zakopania litrówki w lesie. Porównujmy to samo miejsce - i co, nadal mikrusa jest ukryć łatwiej?

Awatar użytkownika
Zuber
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: sobota 17 listopada 2012, 10:36
Lokalizacja: z Puszczy

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Zuber » piątek 29 sierpnia 2014, 11:33

maryush pisze:
Zuber pisze:
Leśne oko pisze: Mikrusy nie były by złe gdyby nie były tak leniwe w wykonaniu . Ukryj 1l.a ukryj bateryjkę . Gdzie jest większe wyzwanie .
Zapewniam Cię, że nie każdy mikrus jest leniwy w wykonaniu. Mogę podać Ci wiele przykładów, gdzie to o wiele trudniejsze jest, niż wrzucenie pojemnika do dziupli, czy zakopanie pod drzewem.
Podaj proszę te przykłady.
A ja Ci pokażę, że w tych przypadkach trudniejsze byłoby ukrycie pojemnika o pojemności 1 litr.
Bo porównujmy jabłka do jabłek, a nie trudność ukrycia mikrusa w mieście z trudnością zakopania litrówki w lesie. Porównujmy to samo miejsce - i co, nadal mikrusa jest ukryć łatwiej?
Pisałem o wykonaniu kesza i dlatego rozmyślnie użyłem porównania do pojemnika w lesie. Mikrus, doskonale pasujący do otoczenia w mieście, też może być czasochłonny w wykonaniu i do tego dość kosztowny jak na coś, co zostawiamy w przestrzeni publicznej. No i oczywiście nie chodzi mi o owiniętą taśmą eppendorfkę pod parapetem :)

Teokryt
Wyjadacz
Posty: 463
Rejestracja: poniedziałek 06 sierpnia 2012, 12:19

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Teokryt » piątek 29 sierpnia 2014, 14:41

Mikrus zawieszony na drzewie udający naturalną gałąź wyrastającą z drzewa. Mikrus z przyczepionym sztucznym bluszczem schowany na drzewie porośniętym naturalnym bluszczem. Mikrus ukryty w klamce kłódce bunkra.

Można by dalej wymieniać ale po co psuć zabawę z dobrymi mikrusami.

Awatar użytkownika
rowerowytomysl
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: sobota 21 kwietnia 2012, 21:50

Re: Problem słabych keszy

Post autor: rowerowytomysl » niedziela 07 września 2014, 20:52

Szczerze mówiąc, nawet jeśli powstanie mega fajny kesz na keszerkiej pustyni, to i tak to, że kesz jest mega fajny, to przez to nie zwiększy się jego ilość znalezień. Mało kto się wybierze, specjalnie po niego wiele kilometrów, a zrobi go ewentualnie przejazdem Jeśli ktoś miałby w mojej okolicy umieścić niesamowitego kesza, to wolałbym, żeby czas poświęcony na tworzenie tego jednego, poświecił na posadzenie kilku mniej wypaśnych keszy. Reasumując w miejscach gdzie jest od zatrzęsienia keszy, każdy kolejny zwyczajny kesz, może powodować znudzenie. Jednak w miejscach, gdzie tych keszy brak, to nawet zwyczajne kesze są potrzebne.

paprotek
Stały bywalec
Posty: 137
Rejestracja: sobota 25 sierpnia 2012, 22:41
Podziękował: 1 raz
Otrzymane podziękowania: 6 razy

Re: Problem słabych keszy

Post autor: paprotek » poniedziałek 08 września 2014, 15:46

Przypuszczam, że więcej osób przejdzie te kilkanaście km po to, żeby zrobić jakiś fajny kesz wspinaczkowy, niż żeby znaleźć 5 przyśmietnikowców typu 'moja podstawówka', 'szopa szwarga', 'latarnia #45'
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi paprotek za post:
Sowa7
ObrazekObrazekObrazek Obrazek

Vilku
Nowy na forum
Posty: 12
Rejestracja: czwartek 03 stycznia 2013, 17:19

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Vilku » środa 10 września 2014, 22:16

paprotek pisze:Przypuszczam, że więcej osób przejdzie te kilkanaście km po to, żeby zrobić jakiś fajny kesz wspinaczkowy, niż żeby znaleźć 5 przyśmietnikowców typu 'moja podstawówka', 'szopa szwarga', 'latarnia #45'
szczerze wątpię :P

Karuzelek
Bywalec
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek 30 grudnia 2013, 12:46

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Karuzelek » środa 10 września 2014, 22:51

To prawda ja wole mieć 5 keszy do stat niż męczyć sie pół dnia z jednym :D

Awatar użytkownika
Krysiul
Forumator
Posty: 1055
Rejestracja: środa 09 czerwca 2010, 21:35

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Krysiul » czwartek 11 września 2014, 12:39

paprotek pisze:Przypuszczam, że więcej osób przejdzie te kilkanaście km po to, żeby zrobić jakiś fajny kesz wspinaczkowy, niż żeby znaleźć 5 przyśmietnikowców typu 'moja podstawówka', 'szopa szwarga', 'latarnia #45'
Więcej na pewno nie, ale to i tak dużo lepszy pomysł. W góry jeżdżę od czasu do czasu, a jak mam pod ręką kesz typu "moja podstawówka", to go zaliczę przy okazji, ale jakby takiego kesza w ogóle nie było, to też by mi go nie brakowało ;)
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1912
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Problem słabych keszy

Post autor: krystiant » czwartek 11 września 2014, 13:12

ja wole mieć 5 keszy do stat niż męczyć sie pół dnia z jednym :D
No właśnie - jedni mają większą satysfakcję z +5 do statystyki, a inni wolą się cieszyć z zaliczenia 1 kesza, który wymaga większego wysiłku...
Ale, biorąc pod uwagę, że ostatnio wszelkie zajęcia wymagające wysiłku fizycznego/umysłowego są mało "trendy" nie dziwię się, że do geocachingu również to dotarło (ta uwaga nie jest pod niczyim adresem, to tylko moje spostrzeżenia dotyczące ogółu społeczeństwa).
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
Hern
Forumator
Posty: 1022
Rejestracja: wtorek 15 lipca 2008, 01:34
Lokalizacja: Bytom

Re: Problem słabych keszy

Post autor: Hern » piątek 12 września 2014, 13:57

krystiant pisze: Ale, biorąc pod uwagę, że ostatnio wszelkie zajęcia wymagające wysiłku fizycznego/umysłowego są mało "trendy" nie dziwię się, że do geocachingu również to dotarło (ta uwaga nie jest pod niczyim adresem, to tylko moje spostrzeżenia dotyczące ogółu społeczeństwa).
To niestety widać po mnożących się ownach zakamuflowanych jako mobilniaki, oraz traktowaniu mobilniaków prawie jak owny, czyli z "rączki do rączki" najlepiej grupowo :-/
ObrazekObrazekObrazek
NIE wyhaczam, NIE zaliczam, po prostu znajduję. A reszta o drzewo ...

ODPOWIEDZ