Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Tu piszemy na tematy związane z serwisem Opencaching.pl

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Sebastian
Forumator
Posty: 855
Rejestracja: poniedziałek 12 maja 2008, 19:31
Podziękował;: 217 razy
Otrzymał podziękowań: 79 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Sebastian »

Powiem dlaczego jestem od pewnego czasu mniej aktywny w poszukiwaniu skrzynek:

1. Wraz z LadyMoon przychodzi na świat nasze wspólne dziecko.
2. Geocaching jest dla mnie, a nie ja dla geocachingu.
3. Po 8 latach zabawy, statystyki przestały mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.
4. Ogromną radość sprawia mnie goszczenie ludzi z całego kraju i wspólne z nimi zdobywanie ekstremalnych skrzynek, np. Bez Odwrotu. Kesz ma dwa grupowe znalezienia w czasie 1,5 roku.
5. Wolę wolny czas poświęcić na serwisowanie najbardziej ekstremalnej ścieżki na OC (Extremalny Bytom i okolice) , niż znaleźć 1102 parapeciaków, rynniaków, tudzież dziuplowców.

Pozdrawiam serdecznie - Sebastian
Obrazek

Tomanek111
Wyjadacz
Posty: 208
Rejestracja: piątek 17 maja 2013, 20:54
Podziękował;: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 50 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Tomanek111 »

Sebastianie, a który punkt jest dla Ciebie najważniejszy? Rozumiem, że "dziecko" to jakaś Wasza wspólna skrzyneczka, bo inaczej nie pisałbyś tego, co napisałeś :P.
PS. parapeciaki, rynniaki, to mit aktualnie. Ja na 1000 znalezień bodajże znalazłem 10 tego typy skrzynek.
Pozdrawiam!
Za ten post autor Tomanek111 otrzymał podziękowanie:
Sebastian
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Sebastian
Forumator
Posty: 855
Rejestracja: poniedziałek 12 maja 2008, 19:31
Podziękował;: 217 razy
Otrzymał podziękowań: 79 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Sebastian »

Dziecko, to nie skrzynka, lecz coś znacznie poważniejszego :D Zdaję sobie sprawę jaka odpowiedzialność będzie na mnie spoczywać. Teraz nie mogę pozwolić na narażanie LadyMoon, siebie na niebezpieczeństwo. Wbrew pozorom Extremalny Bytom i okolice, to bardzo bezpieczne kesze jeżeli zdobywający zna techniki linowe i odrobinę umiejętności taternika jaskiniowego. Znam te miejsca, nie ukrywam, że ogromną frajdę sprawia mnie, to że mogę wnieść do Opencachhingu coś od siebie, zorganizować zdobywanie Bez Odwrotu, czy Krzyku Kamienia, po czym zobaczyć uśmiechniętych zdobywców tych skrzynek :-)

@Tomanek111 odpowiadam na Twoje pytanie:

Najważniejszy jest dla mnie punkt 1 - "Wraz z LadyMoon przychodzi na świat nasze wspólne dziecko", to nie jest związane z OC, wszystko inne jest na drugim planie, aczkolwiek OC jest dla mnie bardzo ważne. Nawet pewien quiz w serwisie OC powstał - Zakochani są wśród nas - OP8EU0 http://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=48943

Jako przewodnicy OC, serdecznie zapraszamy Ciebie do województwa śląskiego. Miło będzie nam gościć keszera, pokazać ciekawe miejsca w okolicy. Wraz z LadyMoon zapewniamy gościnę, nocleg za free, oraz wspólne wyprawy na interesujące, niebanalne kesze.

Serdeczne pozdrowienia
Obrazek

Awatar użytkownika
LadyMoon
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek 20 maja 2013, 17:57
Podziękował;: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: LadyMoon »

Hehe, raczej "adoptowane" to "dziecko" jeśli już, ale fakt przez to i inne czynniki OC zeszło na dalszy plan.

Elvis7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 767
Rejestracja: poniedziałek 10 października 2011, 10:29
Podziękował;: 158 razy
Otrzymał podziękowań: 70 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Elvis7 »

Ostatnio pisałem do osoby, która mając ponad 2000 znalezień postanowiła skończyć z OC (i przenieść się na GC). Otóż jej projekt został lekko mówiąc "źle przyjęty", chłopak został zmieszany z błotem (tak twierdzi) chociaż projekt ma większość skrzynek znakomitych i rekomendowanych.

Edit: Brasia masz rację. Dwie osoby połączyłem w jedność :) znalezień faktycznie mniej (800 ale zawsze ;)
Ostatnio zmieniony piątek 15 kwietnia 2016, 11:53 przez Elvis7, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Pawel brasia
Forumator
Posty: 1800
Rejestracja: sobota 23 sierpnia 2008, 19:06
Podziękował;: 255 razy
Otrzymał podziękowań: 319 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Pawel brasia »

Elvis - znam identyczny przypadek, ale liczba znalezień się nie zgadza. No i o dojrzałym (przynajmniej fizycznie) mężczyźnie nie mówi się "chłopak" ;).
ObrazekObrazekObrazekObrazek ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
AER
Stały bywalec
Posty: 82
Rejestracja: piątek 08 maja 2015, 14:04
Podziękował;: 48 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: AER »

Czas jest istotny, ale wszystko można pogodzić. Co prawda nie mamy tysięcy znalezień, ale mimo że 3 miesiące temu urodził nam się synek, keszujemy dalej i to dość intensywnie. Rozumiem jednak że dla niektórych potomek to organizacyjnie kwestia trudna do przeskoczenia. I nie ma się co dziwić.

Natomiast co zniechęca? My mamy chwile zwątpienia patrząc na mapę pełną keszy do serwisu lub keszy które już od dawna nie istnieją, a widnieją jako "gotowe do szukania". Taki systemowy mur od którego się odbijasz (choć to właśnie "system" powinien pomagać w szukaniu). I nie chodzi o to że nie znajdziemy kesza bo go w terenie nie ma, bo to nie problem poczytać logi czy zweryfikować u znajomych. Szerzej: zniechęca taka trochę olewka (dość abstrakcyjny problem, ale jednak).
Tylko żeby nie było - mamy szczęście znać wieeeeelu keszerów którzy dbają tak, że serce rośnie!
I powiązane z powyższym: podejście do keszy. Ilości, ilości, ilości ( a gdzie jakość?). Logi "TFTC", czyli "zalicz, wypluj, zapomnij, idź dalej zaliczać".

Myślę, że to może zniechęcać do keszowania. I tak jak rozmawiam z ludźmi, to rzeczywiście zniechęca...

ÆternumRegnum
----------------------------
ars est celare misterium


Obrazek

Awatar użytkownika
Pawel brasia
Forumator
Posty: 1800
Rejestracja: sobota 23 sierpnia 2008, 19:06
Podziękował;: 255 razy
Otrzymał podziękowań: 319 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Pawel brasia »

Spotyka się dwóch keszerów:
- cześć dawno cie nie widziałem, ożeniłeś się i nie keszujesz już?
- żona była niezadowolona, że wychodzę, więc to rzuciłem.
- to teraz jest szczęśliwa?
- no nie bardzo, bo nie ma do czego się doczepić.
Za ten post autor Pawel brasia otrzymał podziękowania (total 2):
łowcaElvis7
ObrazekObrazekObrazekObrazek ObrazekObrazek

paprotek
Stały bywalec
Posty: 137
Rejestracja: sobota 25 sierpnia 2012, 22:41
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: paprotek »

To nie jest nic specyficznego dla geocachingu, ludzie przychodzą, wkręcają się, po pewnym czasie im to się nudzi. Na początku każda kolejna znaleziona skrzynka to wyzwanie samo w sobie, po znalezieniu stu czy tysiącu to już wygląda inaczej.
Dla niektórych to tylko kolejna rzecz, której się w życiu próbowało, ale jeśli mówimy tylko o tych z tysiącami znalezień to może to być:
- znudzenie, że się ciągle robi to samo
- wypalenie/przejedzenie, gdy ktoś się za bardzo nakręcił na statystyki, żeby mieć ciągłość, żeby mieć ileśtam tysięcy, żeby mieć tyle tu a tyle tam
- wyjałowienie terenu - dla tych co szukają głównie lokalnie, bo wyjałowieniu kolejnych obszarów licznik znalezień coraz wolniej rośnie aż w końcu prawie staje w miejscu (część z nich zostaje łowcami FTC, a części się nie chce po prostu 'dla jednej skrzynki' pół miasta przejeżdżać)
- znalezienie sobie innego hobby - cokolwiek, biegi długodystansowe, sztuki walki, wspinaczka, inna gra, znam kilku Ingressowców, którzy byli keszerami do momentu zainstalowania Ingressa np.
- poczucie kręcenia się w kółko, gdy w koło jest tyle skrzynek, że nie sposób ich wszystkich przeorać, i przestaje mieć znaczenie, czy się znajdzie 10 czy 10.000
- zdziadzenie, czyli narzekanie, że za moich czasów to geocaching wyglądał zupełnie inaczej a teraz to na psy zeszedł
- padnięcie ofiarą geowandala albo konflikt personalny ze środowiskiem
ObrazekObrazekObrazek Obrazek

Teokryt
Wyjadacz
Posty: 463
Rejestracja: poniedziałek 06 sierpnia 2012, 12:19
Podziękował;: 23 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Teokryt »

W moim wypadku - wypadnięcie ze środowiska i brak zrozumienia dla tej formy zabawy przez osoby spoza (nie zbieraj przy mnie tych śmieci), na dłusża mete samotne poszukiwania znudziły. również rosnący poziom trudności terenowej też mnie zniechęcił bo co dla niektórych dziwne ale ja keszowanie traktowałem bardziej jako forme niezorganizowanej rozrywki. Dodatkowo:
- Utrata zniżki 51% na kolej - drastycznie ograniczyła moja mobilność na świecie
- dużo więcej zobowiązań mniej lub bardzie dochodowych
- bezcelowość zabawy - jeszcze jeden kesz, taki sam, o tym samym, nuuuda

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Podziękował;: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 255 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: maryush »

U mnie:
90% - mają dość atmosfery panującej wśród keszerów
8% - sytuacja życiowa się zmieniła i nie ma czasu
1% - zabawa się znudziła
1% - szukają nowych wrażeń i zmieniają hobby

Efekt - ani jednego znalezienia w 2016 r.

Awatar użytkownika
Karls
Forumator
Posty: 578
Rejestracja: czwartek 15 września 2011, 20:58
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Karls »

Mnie demotywują wszechobecne mikrusy. Zrobiło się trochę takie masowe zakładanie skrzynek - np. ktoś kupuje garść tzw. PET-ów i robi seryjkę. Mnie jakoś nigdy nie bawiło budowanie poziomu trudności na wciskaniu jakiegoś maleństwa i jeszcze bez spojlera. Są takie skrzynki, które już po kilka razy szukałem, pomimo doświadczenia bezskutecznie, a autor uznał, że nie ma co dać podpowiedzi, niech się męczą. To na prawdę rozczarowuje a jak się potem za którymś podejściem uda i okazuje się, że to mikrus bez pomysłu tylko przesadnie zamaskowany (zakopany w kamieniach itp.) to nadal daleko do satysfakcji z zabawy. Myślę, że wielu starszych keszerów, którzy pamiętają jeszcze jak to wyglądało te kilka lat temu, też tęskni za większymi rozmiarami :). Powoli rozmiar "normalna" staje się czymś nadzwyczajnym.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Szarlih
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: sobota 19 lipca 2014, 10:14
Podziękował;: 23 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Szarlih »

Janusze geocachingu, to chyba najgorsza rzecz. Aż sam się powoli zrażam co do tego ;/

Awatar użytkownika
Psikiszek
Stały bywalec
Posty: 100
Rejestracja: czwartek 01 grudnia 2011, 14:36
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Psikiszek »

Szarlih pisze:Janusze geocachingu, to chyba najgorsza rzecz. Aż sam się powoli zrażam co do tego ;/
Mnie jeszcze nie dotknął żaden z powodów zrażenia/znudzenia się zabawą. Ale zaciekawił mnie nowy powód "janusze geocachingu". Na to stwierdzenie pojawił się banan na twarzy, chociaż w ogóle nie rozumiem o co chodzi. Możesz rozwinąć?

Awatar użytkownika
Wołki.Lca
Wyjadacz
Posty: 335
Rejestracja: środa 19 grudnia 2012, 23:16
Podziękował;: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Dlaczego ludzie przestają się bawić w geocaching.

Post autor: Wołki.Lca »

maryush pisze:U mnie:
90% - mają dość atmosfery panującej wśród keszerów
8% - sytuacja życiowa się zmieniła i nie ma czasu
1% - zabawa się znudziła
1% - szukają nowych wrażeń i zmieniają hobby

Efekt - ani jednego znalezienia w 2016 r.
Przypomnę tylko Twoje statystyki:
2011r zdobyłeś 311 skrzynek,
2012r zdobyłeś 415 skrzynek,
2013r zdobyłeś 91 skrzynek,
2014r zdobyłeś 35 skrzynek,
2015r zdobyłeś 9 skrzynek
2016r zdobyłeś całe 0 skrzynek

Twoja kariera była tylko w roku 2011 i 2012 (... ale to było 5 lat temu) potem wolałeś udawać najmądrzejszego na forum i to Cię dobiło ... ale to nie o to chodzi w tej zabawie. To nie Ty jesteś dla geocachingu tylko on jest dla Ciebie !!! To Ty masz się cieszyć życiem w terenie, na świeżym powietrzu i zobaczyć to co ludzie chcą Ci pokazać. Ty jednak wolałeś odwrotnie, służyć społeczności przed monitorem :lol: W jednym tylko masz rację, ludzie tutaj też są ważni, nie zawsze trzeba się ze wszystkim z nimi zgadzać, ale zawsze należy się umieć dogadać.
Chociaż próbować, a nie być alfą i omegą.
Przypomnę jeszcze jeden ciekawy zwrot zaczerpnięty od jednego keszera "Znalezień więcej niż postów" :wink:
... wtedy będzie wszystkim lżej i milej.
Wtedy też odpadnie 90% zmartwień :wink:

ODPOWIEDZ