Usuwanie wpisów - takie tam marudzenie

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
ronja
Forumator
Posty: 1958
Rejestracja: środa 24 września 2008, 19:51
Podziękował;: 163 razy
Otrzymał podziękowań: 259 razy

Re: Usuwanie wpisów - takie tam marudzenie

Post autor: ronja »

tomaszg pisze: środa 05 maja 2021, 22:04 Mnie spotkała z kolei taka sytuacja, że właściciel skrzynki skasował log, w którym napisałem, że skrzynki nie znalazłem... Właścicielowi pewnie podpadłem tym, że napisałem w logu, że skrzynka znajduje się na terenie oznaczonym zakazem wstępu.
A ja mam klienta, który systematycznie usuwa moje logi, które uważa za niekorzystne dla siebie. Ostatnio wywalał neutralne o potrzebie serwisu 😆 Co na to COG? W sumie nic, logi dalej nie są przywrócone. Pozostaje pytanie, dlaczego? Uważni obserwatorzy życia "ocowego" pewnie się zorientują, że w grę wchodzą tu powody pozamerytoryczne. Jednych się głaszcze, innym daje bany. Kogoś się lubi, a kogoś nie, itd. 😉
Co do zaliczeń znalezień: w swoich keszach dopuszczam fotkę zniszczonego logbooka, najlepiej z keszem lub skrytką. Analogicznie, gdy kesz jest widoczny, ale nie da się go wyjąć (np. otwór dziupli znacznie się zmniejszył) lub gdy człowiek nie ma czym się wpisać (chociaż starzy userzy potrafili nabazgrać złamanym patykiem, błotkiem, nie jestem pewien, czy któryś tam nie użył swojej krwi - niezbyt higienicznie, ale skutecznie). Bywa, że się nie da, a skoro keszer uczciwy, to czemu nie (szczególnie, gdy dygał z buta kilka km). Jeśli są wątpliwości, proszę o wyjaśnienia. Nie odpowiada - usuwam. COG powinien trzymać łapki z daleka od czyjejś własności, dopóki nie zostanie jednoznacznie poproszony o "mediację" 🙂
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Karougeka
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 37
Rejestracja: wtorek 17 marca 2020, 19:03
Podziękował;: 24 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Usuwanie wpisów - takie tam marudzenie

Post autor: Karougeka »

Hej,
Sprawy tego typu będą rozpatrywane w trybie komunikacji i sprawdzenia sprawy. Jak to było ? Bez osobistych wycieczek i szybkich odgórnych decyzji. Zwykła normalna procedura. Jest zgłoszenie problemu to ono prowadzi do prośby o jego wyjaśnienie i odpowiednią reakcję w zadanym czasie. W którym można prowadzić dyskusję , prowadzącą do końcowej decyzji.

Sprawy założyciel (taki z którym jest kontakt) a znalazcą (ewentualne problemy ze znalezieniem) są załatwiane na pewno najsprawniej i najlepiej.

Nikt nie lubi, jak mu się cokolwiek usuwa bez słowa wyjaśnienia. Szczególnie jak keszer uczciwy i z dystansem do siebie, oby więcej takich.
Mam nadzieję, że sama będę zawsze potrafiła do każdej sytuacji podejść spokojnie , normalnie z wyjaśnieniem czekając na konkretną odpowiedź drugiej strony bez zbędnych negatywnych emocji i dystansem.
Trudne owszem, czy wykonalne - jak to mówią wyjdzie w praniu.
Karougeka/ Karóżka :roll:
ODPOWIEDZ