Strona 2 z 3

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: niedziela 02 września 2018, 20:03
autor: dzejbi
lime pisze
właśnie zastanawiam się o czym jest ten wywód?
Nie znając mnie, skąd wiesz, czy szlak którym mowa nie przemierzyłem w jedną i drugą stronę już w czasach, gdy mało komu się śniło o GPS-ach i Opencachingu ?. Przedstawiając się jako miłośnik pieszych wędrówek stwierdzasz, że dopiero opublikowanie skrzynek na szlaku wyrywa ludzi z foteli. Otóż przyjmij do wiadomości że wokół Ciebie są też ludzie, którzy swoje pasje realizują w zgoła odmienny od Ciebie sposób. Piszesz że nie bardzo wiesz o czym jest wcześniejszy post. Przeczytaj raz jeszcze i podziel się (o co w nim proszę )swoimi uwagami na temat dróg rozwoju naszej wspólnej zabawy. Czy tak jak jest zupełnie Cię zadowala, czy oczekiwałbyś czegoś więcej, czegoś innego co do pokazywanych miejsc, rodzajów i typów skrzynek, geościeżek. Czy wg Ciebie skrzynka powinna coś pokazywać zachęcając do odwiedzin ciekawym opisem , zaskakującym maskowaniem?, czy wg Ciebie 174 skrzynka na jakimś szlaku wskazywać ma li tylko 24 kilometr, 179 zaznaczać 25 kilometr a te pomiędzy wskazywać drogę przejścia miedzy nimi ? Czy masz jakieś propozycje, jak również własne pomysły, które zamierzasz realizować nie chcąc póki co ujawniać szczegółów? Porozmawiajmy. Nigdy wcześniej tu na forum nie wchodziłem, ale wymieńmy się poglądami, pomysłami, ocenami również. Nazywasz mnie malkontentem , nazwij też gadułą .

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: niedziela 02 września 2018, 22:03
autor: lime
Po ostatnim podsumowaniu roku było wiele szumu, że opencaching jest w stagnacji a nawet stwierdzenia, że "opencaching umiera". Za przyczyny takiego stanu rzeczy były podawane m.in. brak nowych uczestników zabawy i "wojenki między starymi uczestnikami". Twój post (dzejbi) poruszył mnie, bo ja odczytałem go jako krytykę ludzi (kolejna "wojenka"), którzy próbowali coś zrobić aby ożywić serwis, skoro dotychczasowe formy (skrzynki, geościeżki) nie dawały zadowalających rezultatów, to może trzeba szukać nowych sposobów i taki trail jak SOG może jest sposobem na wciągnięcie nowych uczestników do gry.
Ścieżka istnieje od trzech miesięcy - czy to nie za wcześnie na ocenianie tego projektu, czy nie lepiej byłoby poczekać choćby do kolejnego podsumowania roku aby wtedy zastanowić się, czy takie projekty mają sens?
Zauważyłem, że problemem jest także dwusystemowość skrzynek - moje zdanie jest takie: GC nie pokonamy ale spokojnie możemy współistnieć.
Nie wiem czy przebyłeś Szlak Orlich Gniazd przed powstaniem traila i w zasadzie nie ma to znaczenia (wielu przebyło i wielu nie), ale gdy sam stwierdzasz, że nie znalazłeś żadnej skrzynki z SOG i próbujesz oceniać projekt, którego podstawą są przecierz skrzynki, to czy nie brzmi to trochę tak jak by ktoś powiedział: "filmu nie oglądałem, ale mi się nie podoba".

Jeśli chodzi o "importowane trendy" - warto próbować nowych rozwiązań aby nie dopuścić do tego, że "opencaching umrze".
Pozdrawiam :D

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: niedziela 02 września 2018, 23:01
autor: sajmon
Post Dżejbiego przeczytałem przed weekendem, ale jakoś nie było czasu napisać od siebie. W międzyczasie widzę niezłe pyskówki poszły.
W sumie miałem iść po popcorn i zobaczyć, co dalej, jednak co nieco napiszę.

W sumie nie sposób nie zgodzić się z Dżejbim - SOG to massa tabulettae. Z resztą w opisie kesza #001 oraz geościeżki jest napisane WPROST, że jest to nabijacz statów, kopalnia gwiazdek dla przyznania ich INNYM i ogólnie powtarzalna masówka.
Nie rozumiem więc oburzenia. Wiem, czego się spodziewać idąc na SOG, wiem czego się spodziewać idąc na projekt SY Norbinorka (dla tych, co nie mają czasu szukać: średnio 50%logów to reko, w projekcie są3 skrzynki tygodnia. Ogólnie patent na patencie).
Zamiast robić zapasy gwiazdek tłukąc wirtuale zza biurka, można zrobić zapas idąc szlakiem :)
Gdy Art_noise zaproponował mi stworzenie takiego projektu nie do końca byłem przekonany. Jednak wędrówka szlakiem, który jest ciekawy nie tylko przy już okeszowanych zamkach i skałkach jest na pewno ciekawsza, niż GCowe traile wzdłuż A4 :) Gdyby Art zaproponował okeszowanie serwisówek - na pewno bym w to nie wszedł :)

Dziś poznałem SOG od strony poszukiwacza. Czy było fajnie? TAK! Kesze, jak kesze (jak pisałem - wiadomo czego się spodziewać), za to towarzystwo i okoliczności przyrody - wyborne. Pewnie gdyby nie ten projekt, spotkalibyśmy się gdzie indziej- nie wykluczone, że na innej GŚ *).
Tu jeszcze chciałbym zaznaczyć to, o czym pisał już Art: SOG nie jest tak naprawdę pierwszym trailem na OC.pl. Pomijam tu "encyklopedie" typu WLKP, SY itp, ale geościeżki typu "Zielona pętla"(na tej byłem, więc się powołuję) lub moje "Dróżki Idziego" to czyste traile - idziemy szlakiem i łoimy skrzynki. Tam jednak skala była mniejsza, tu zapewne wielu poraża ogrom i mimo niskiego VISu - olbrzymia ilość keszy do zdobycia potrzebna do zalogowania.

Co do okeszowania innych szlaków - nic nie stoi na przeszkodzie - działaj(cie)! Poza tym np. wspomniane GO!Wro to też szlak - żółty :) Do tego od dawna istniejące szlaki rowerowe wokół Świnoujścia, teraz GreenVelo - kopalni gwiazdek jest dużo :)
W materii szlaków jeszcze odpowiem @Sykkel - szlak z Częstochowy do Wielunia to Szlak Jury Wieluńskiej. Też czerwony, ale to zupełnie coś innego :) Aczkolwiek nie wykluczam okeszowania, to tylko 80 km :)

Reasumując: Art zaproponował typowo GCowego traila z maksymalnym zagęszczeniem w pięknych okolicznościach przyrody, a nie wzdłuż serwisówki. Ja (i inni) weszliśmy w to. Zrobiliśmy standardowe kesze i mocowania, by maksymalnie ułatwić szukanie i identyfikację miejsca w razie reaktywacji. Nikt nie nastawiał się na zdobycie miliona gwiazdek **). Wiadomym było, że jednym się spodoba, innym nie. I tu dochodzimy do istoty problemu wielokrotnie tu poruszanej - dla każdego coś miłego: lasy, urbexy, patenty, masówka, tradycyjne, quizy itp. W tym miejscu proponuję odpowiedzieć sobie na pytanie: "Czy mnie to bawi,ciekawi, kusi? Jadę szukać, czy olewam?" i Pozwolić innym podjąć taką decyzję :)

*) Generalnie temat GŚ i niskiego zainteresowania keszami"pozaścieżkowymi" to temat na osobny wątek.

**) faktem jest,że rozdawanie gwiazdek "dla zakładaczy" na losowych keszach powinno zostać zastąpione możliwością "zagwiazdkowania" ścieżki. I niekoniecznie te gwiazdki wynikają ze znajomości i sympatii.

Uff, chyba tyle, na pewno miałem jeszcze o czymś napisać, ale umknęło :)

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: niedziela 02 września 2018, 23:22
autor: karwdo
1. Tak jak broniłem WYIMKÓW czy WIRTUALI, tak bronił będę TRIALI.
Zabawa nazywa się OPEN i miejsce jest w niej dla wszystkich form keszy.
Mnie np. kompletnie zwisają wszelkie ekstremalne kesze i mam do tego fajną funkcjonalność w postaci guzika "IGNORUJ"
Polecam... działa!

2. Żeby nie denerwować się "zaśmiecaniem" identycznymi logami w "Mojej okolicy" , sugeruję odejście od komputera i wyjście w teren... czasem od czytania lepszy spacer.

3. Co do rekomendacji... to za co (lub komu) daje rekomendacje TO (mówiąc kulturalnie) MOJA SPRAWA i do dni ostatnich na tym portalu, tak będzie. Na SOG z wielką radością gwiazdkuję KOMPLETNIE PRZYPADKOWE KESZE, WEDLE ZASADY "CO 15". W pełni świadomie DAJĘ JE OSOBIE ZA TRUD, a nie keszowi za wyuzdany patencik. Zrobiłem tak w mojej historii na OC około 200 razy, czyli mniej więcej 50% wszystkich oddanych rekomendacji.
CZUJĘ SIĘ Z TYM ŚWIETNIE I NIENMAM ZAMIARU TEGO ZMIENIAĆ! :)

No... to tak słów kilka! Człek zapracowany, to i swe zlości musi wylać.... no to wylałem;)

Pozdrawiam i zapraszam na SOG, bo pięknie jest... a czasem nawet i kesza da się znaleźć! :)
PS. Grzybów w tym roku mało!

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: poniedziałek 03 września 2018, 09:55
autor: dzejbi
art_noise pisze
zdobyłeś geościeżkę "Projekt PL" i byłeś zadowolony
Publikując post, moim zamiarem absolutnie nie było kogokolwiek urazić, obrazić czy dezawuować ogromu włożonej pracy widocznej gołym okiem. Pisząc to zdanie dziwię się, że można było tamten post tak odczytać. Zainicjować dyskusję – tak, to mi przyświecało. Nie jest tajemnicą, że dużo wcześniej przed publikacją dowiedziałem się o planowanym przedsięwzięciu. Aż zacierałem ręce wiedząc gdzie i kto podejmuje się wprowadzać w życie tak okazały projekt. Zdumiała mnie jednak przyjęta formuła przyświecająca realizacji tego zadania. Zawsze byłem i pozostanę zwolennikiem zaznaczania skrzynkami i ścieżkami miejsc wartych pokazania ze względu na ich walory przyrodnicze, historyczne ale i inne, równie ważne. Za zupełnie inną, ale znajdującą uzasadnienie kategorię ścieżek uważam okolicznościowe, powstałe dla potrzeb organizowanych eventów. Wiesz Ty, wiem ja , wiedzą wszyscy keszerzy ,niezależnie co opowiadamy w oficjalnych rozmowach, jak silną motywacją do zaliczania kolejnych i kolejnych skrzynek jest ranking. Oczywiście że powinno się, a nawet trzeba wykorzystać to, do pobudzania aktywności, nie zapominając jednak o innych równie ważnych aspektach rzutujących na przyszłość zabawy. Któż jak nie Ty wie najwięcej o potężnym wpływie dużych projektów wyznaczających kierunek OC na wiele lat. Piszesz że zupełnie inaczej oceniam Projekt PL … namawiasz mnie tym samym do porównywania bytów nieporównywalnych. Powtórzę raz jeszcze – nie pomysł (któremu przyklaskuję) stworzenia geościeżki na jurze a przyjęta formuła budzi moje zdziwienie. Jeżeli w różnych przypadkach przymykamy oko na regulaminowe ustalenia, czemu nie można by założyć skrzynek (kilku pod rząd) co 30, 50 metrów na występujących pięknych formacjach skalnych typowych dla jury, by po następnych 3, 5 czy 6 kilometrach ponowić serię kilku, kilkunastu skrzynek w kolejnej okolicy. Przecież sąsiadujące ze sobą kesze byłyby tego samego autorstwa. To nie ilość skrzynek na trailu budzi moje zastrzeżenia. Być może wg powyższego schematu ilość skrzynek byłaby podobna. Zupełnie nietrafionym jest moim zdaniem pomysł sztucznego zagęszczenia na „gołych” odcinkach mających niby wymusić przejście całego szlaku. Wiesz Ty, wiem i ja jak ekipy zdobywców radziły sobie z tym „obostrzeniem”. Dla mnie, z wrodzonego lenistwa, najprostszą bo najkrótszą drogą będzie przejście do następnej skrzynki. Oczywiście że będę szukał skrzyneczek tego pięknego szlaku, a na koniec już zupełnie wprost: Szlak Orlich gniazd , jak każdy szlak turystyczny, układa się na mapie jak gra domino. Pisząc tamten post określiłem, że nie jestem zwolennikiem „mydła”, będącego serwisówką tym razem szlaku. Chciałem namówić do rozmowy na temat „wypełniaczy”. Kilka zdań już poznałem. Na marginesie: zupełnie nie wiem gdzie sajmon doszukał się oburzenia i „pyskówek” . Bez przesady.

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: poniedziałek 03 września 2018, 12:29
autor: PrincePolo
Nie wiem, czy to ma dla kogokolwiek znaczenie, ale opiszę swoje wrażenia po publikacji SOG. Tak się złożyło, że podczas publikacji zupełnie przypadkowo byłem w Ojcowie i nagle w mojej okolicy pojawiło się mnóstwo nowych keszy. Z ciekawością zajrzałem na stronę i zobaczyłem potwora :wink: Prawdę mówiąc sposób założenia keszy nie wzbudził mego entuzjazmu i po krótkiej lekturze uznałem, że te kesze mogę sobie odpuścić.
Pamiętam też jednak, jak kiedyś wyimki budziły we mnie niechęć. W końcu wyimki w formie CyCusiów zawitały do stolicy, spróbowałem i okazało się, że ich wyszukiwanie (i wirtualne i w terenie) sprawia mi dużą frajdę. Tak więc pomimo początkowych wątpliwości dziś nie wykluczam, że kiedyś wybiorę się na Jurę, by spróbować podjąć wyzwanie i przejść/przejechać ścieżkę SOG.
Reasumując: chyba należy popierać każdą aktywność i każdą nową inicjatywę w ramach OC, jeśli tylko skutkuje ona ożywieniem społeczności. Nie wszystkie kesze muszą być dla wszystkich, ważne, by było w czym wybierać.

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: poniedziałek 03 września 2018, 18:42
autor: BJBJ
Nie wiem czy kiedykolwiek pojadę na tę ścieżkę, jeżeli już to tylko na kawałek, ale jestem za. Po pierwsze jak komuś się nie podoba to nie musi jej podejmować, jeżeli ktoś lubi szybko robić statystyki - to ma okazje, i co najważniejsze jak szukałam skrzynek z dziećmi to był problem, jak któreś znalazło dwie z rzędu (zwłaszcza jak do jednej szliśmy lub jechaliśmy klika godzin), później ustaliliśmy kolejki, ale i tak były dyskusje, tu takiego problemu nie ma:), aż żałuję, że mi dzieci urosły:)

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: poniedziałek 03 września 2018, 20:45
autor: erykradek
OC ewoluuje. W całkowicie nieprzewidziany, czasem dziwny - w mojej prywatnej opinii - sposób. Jakiś czas temu była burza nt wyników. Napowstawalo ich mnóstwo, ludzie się rzucili zbierać i ... ucichlo. Może z trialami takimi jak ten (bo nie można zrównywać triala z tematu i np Green Velo) też będzie podobnie; powstaną, bo jest na to moda, w międzyczasie przejdą burze przez forum, a potem wszystko ucichnie i staną się częścią historii OC. Podobna historia była z keszami i Geościeżkami zakładanymi za granicą. Burze na forum, protesty, że to nie gc, a nawet osobiste wycieczki. Na szczęście wszystko się skończyło, powstaje takich coraz więcej i nie wzbudzają kontrowersji. Oby było to samo z traialami takimi jak ten. (W sensie, by nie wzbudzały kontrowersji. Co do powstawania to zostawiam pytanie otwarte).

Osobiście jestem anty wy(cokolwiek wstawisz)imkowy, nie lubię też skrzynek o niczym, ale jest na to prosty sposób, a nawet dwa: ignoruj na mapie, nie zbieraj w terenie.
Jeśli nie tolerujesz laktozy, to nie pijesz mleka, a nie idziesz z pałą bić krowy..

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: wtorek 04 września 2018, 09:46
autor: sajmon
dzejbi pisze:
poniedziałek 03 września 2018, 09:55
[...]
Jeżeli w różnych przypadkach przymykamy oko na regulaminowe ustalenia, czemu nie można by założyć skrzynek (kilku pod rząd) co 30, 50 metrów na występujących pięknych formacjach skalnych typowych dla jury, by po następnych 3, 5 czy 6 kilometrach ponowić serię kilku, kilkunastu skrzynek w kolejnej okolicy. Przecież sąsiadujące ze sobą kesze byłyby tego samego autorstwa. To nie ilość skrzynek na trailu budzi moje zastrzeżenia. Być może wg powyższego schematu ilość skrzynek byłaby podobna. Zupełnie nietrafionym jest moim zdaniem pomysł sztucznego zagęszczenia na „gołych” odcinkach mających niby wymusić przejście całego szlaku.
Tylko czy wtedy byłaby to geościeżka Szlak Orlich Gniazd, czy "wybrane miejsca między którymi przeskoczysz autem niezależnie od szlaku"?
Ideą było właśnie "wymuszenie" przejścia szlaku, poznania go jako całości, a nie tylko najatrakcyjniejszych miejsc - często już okeszowanych i wielokrotnie przez turystomaniaków odwiedzonych. Taki "kesz przy krzaczku" pokaże Ci nową perspektywę np na Sokole Góry (zdjęcie mogę podesłać), której nie poznasz podejmując kesze tylko w "tych lepszych" lokalizacjach. Na tym polega piękno przejścia szlaku.

dzejbi pisze:
poniedziałek 03 września 2018, 09:55
Na marginesie: zupełnie nie wiem gdzie sajmon doszukał się oburzenia i „pyskówek” . Bez przesady.
Chyba zaczęły się lekko osobiste wycieczki coraz dalej od istoty Twojego posta. No ale może przewrażliwiony jestem :)
W każdym razie - nie rozdrapujmy, fajnie że pojawiają się solidne posty z oceną, wiem co zrobić by kolejny trail był atrakcyjniejszy ;)

@erykradek - bardzo ładne porównanie z tą laktozą :)

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: wtorek 04 września 2018, 15:19
autor: dzejbi
Sajmon dokładnie o to mi chodziło. O merytoryczne (przecież że niekoniecznie zgodne z moimi) przedstawianie swoich racji, swojego zdania na postawione pytanie. Wiesz bez sprawdzania gdziekolwiek, że staram się uczestniczyć w zabawie biernie ( odnajdując) jak i czynnie (zakładając skrzynki). Wydaje się zupełnie naturalnym (może to tylko ze strony założyciela ?), że chciałbym poznać oczekiwania, preferencje, sugestie i oceny różnych, tym bardziej nowych pomysłów na OC. Niestety niewiele tu takich postów. Na pierwsze pytanie, które postawiłeś odpowiem Ci na privie lub gdy się spotkamy. Na wątek poboczny dotyczący „gwiazdkowania” ścieżek, wypowiedziałeś się jako jedna z tylko dwóch osób. Przecież mogłeś napisać że: zostawmy tą sprawę każdemu z keszerów do osobistej decyzji nie dotykając tematu. Podobnie jak ja dostrzegasz jednak że należałoby tą kwestię uregulować. Należy to do decyzji COG-u. I COG się wypowiedział … nagradzam za trud (niby w odróżnieniu od pozostałych osób ? ) a generalnie za co i komu to … co komu do tego. Zdaję sobie sprawę że wymaga to określenia się, zajęcia stanowiska (tak jak to Ty zrobiłeś), może podpartego jeszcze jakimiś argumentami. W tej jednak sytuacji należy zamknąć wątek – kontynuowanie jest bezcelowe. Osobiste wycieczki przypominające mi mój numer PESEL (który dobrze znam ) to próba narzucenia narracji, w której też się czuję biegle, ale uznaję że forum to nie jest teren budowy. Błysnął. Otrzymał laiki … i dał się poznać. Gagu informował mnie żebym nie liczył na zbyt wiele osób, które zabiorą głos w dyskusji. Miał rację, może częściej tu zaglądał. Kończąc więc swój pobyt na forum OC życzę miłego dnia.

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: wtorek 04 września 2018, 16:35
autor: kurier
W kwestii wyjaśnienia pewnego pobocznego tematu oceniania. Wypowiedzi chłopaków z COG nie są oparte na wspólnym obgadaniu tematu a są ich prywatnymi podsumowania mi tematu. Jakkolwiek mogę się zgodzić z tym co na temat oceny powiedział karwdo to nie możemy tu podsumować tego jako wypowiedzi 16 czlonkow COG :)Za tydzień odwiedzę sam kawałek SOG i też zrobię analizę czy losowo przydziele gwiazdki a może ich nie dam a może miejsca mnie zaciekawią :)

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: środa 05 września 2018, 21:46
autor: art_noise
Jeden z (wielu) powodów dla których warto zajrzeć na projekt SOG...

Obrazek

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: piątek 07 września 2018, 17:52
autor: karwdo
Słusznie zauważone... nie COG się wypowiedział, jeno karwdo:)

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: wtorek 11 września 2018, 09:58
autor: Silent A
Zastanawiam się czy jest się o co napinać.
SOG nie jest pierwszą dużą serią skrzynek, przecież były/są PPL, ILPL, WLKP, GDKJ, PO, że wymienię tylko te (większe), które osobiście zdobyłem. Każda seria skrzynek coś wnosi i jest dla kogoś.
Może dzejbi woli siedzieć przed kompem i pisać jakieś długie marudzące posty, ja tam wolę przejechać się nawet najsłabszą serią skrzynek w terenie (i wtedy pomarudzić). Nie mówię akurat o SOG, bo tam są ciekawe tereny i zawsze chciałem się wybrać a nie było jakiejś dodatkowej zachęty. Teraz może jak będzie okazja to się wybiorę, od strony Krakowa już nawiązałem kontakt z serią (ale nie logowałem na OCu).

Zabawne są te logbooki na SOGu, gdzie trzeba podjąć życiową decyzje z której strony się wpisać ;-) Lepiej nie wpisywać się z dwóch stron bo szkoda miejsca.

Re: Massa tabulettae czyli importowane trendy

: wtorek 11 września 2018, 10:24
autor: Azymut
Dzejbi wyłapał pewne rzeczy/zjawiska i ujął je jak w pigułce. Np. fakt, że obecnie to głównie geościeżki przyciągają keszerów, co często jest ze stratą dla innych keszy. Słusznie też zauważył, że jeden duży projekt w ledwie kilka miesięcy wygenerował tyle ruchu, co połowa całej aktywności w kilku województwach od początku OC. Tak samo celnie zwrócił uwagę, na brak możliwości wystawiania ocen dla geościeżek. Tym postem dał nam do myślenia i skoro z niektórymi jego spostrzeżeniami zgadza się także Sajmon - człowiek SOG, to widać, że post był celny i potrzebny.