Maskowania rodem z cmentarza

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
ronja
Forumator
Posty: 1732
Rejestracja: środa 24 września 2008, 19:51
Lokalizacja: Poznań

Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: ronja » wtorek 20 marca 2018, 18:14

Taka sytuacja: pewna keszerka rodem z miasta bez dostępu do morza pochwaliła się na "ocowym" FB, że zgarnęła z cmentarnego śmietnika maskowania do nowych skrzynek. Wstawiła tam fotkę fantów, zebrała trochę pozytywów o tym, jaka to jest super (rozumiem, że grono wiernych fanów). Nikomu jednak nie przyszło do głowy, że jest to, delikatnie mówiąc, niestosowne. Napisałem więc, że to co jest na takim śmietniku, powinno zostać zutylizowane. Odpowiedź była w stylu "A u was biją Murzynów", czyli nie na temat i bez refleksji. Post został usunięty (przez autorkę ? naruszał wolę bycia nieskazitelną ?). Mój kolejny w tej sprawie też został usunięty (Admin ?), następny też pewnie podzieli los (bez stosownych wyjaśnień). Skoro dyskusja tam jest wycinana, postanowiłem zapytać publicznie, co sądzicie o takim recyklingu ? Czy cmentarne śmieci są odpowiednim materiałem do maskowań keszy ? Jeśli tak, czy autorka kesza ma obowiązek informować w opisie, że to zrobiła ? Temat dość kontrowersyjny. Cmentarze są traktowane przez dużą część społeczeństwa jako miejsce nietykalne, a zabieranie czegokolwiek z nich traktowane jest jako naruszenie pewnego rodzaju tabu (proceder ma nawet swoją nazwę, niezbyt zaszczytną). Utylizację śmieci prowadzi się wg. opisanych zasad prawnych, robią to głównie firmy komunalne (wyjaśnienie: nie jest wiadomym, jakoby keszerka miała zarejestrowaną firmę, zajmującą się tą działalnością). Kulturowo "resztki" z takich miejsc są traktowane jako "nieczyste". Wielu keszerów może nie chcieć, by ktoś bez ich wiedzy narażał na kontakt ze śmieciami, szczególnie cmentarnymi. Jest jeszcze kilka innych aspektów, chociażby przyznanie skrzynce rekomendacji bez świadomości, że grzebało się w czymś, pod czym parę dni wcześniej nieboszczyk zaczął malowniczo gnić :twisted: Zostawmy te rzeczy (przynajmniej chwilowo) na boku, skupmy się jedynie na tych wielce oryginalnych fantach z grobów. Akceptujecie pomysł, czy jednak nie ?
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Jendrej
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek 27 lipca 2015, 17:44
Lokalizacja: Wrocław

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: Jendrej » wtorek 20 marca 2018, 20:30

Nie bardzo umiem sobie wyobrazić, w jaki sposób można by wykorzystać do robienia keszy śmieci z cmentarza (znicze? wkłady do zniczy?), ale jeśli ktoś wie, co można z tym zrobić, to, szczerze mówiąc, nie widzę z tym problemu. Taki recykling jest na pewno o wiele bardziej ekologiczny niż wywożenie na wysypisko. Szukając keszy, kontakt ze śmieciami czy innymi nieprzyjemnymi rzeczami ma się i tak, prędzej czy później. Jeden ze znalezionych przeze mnie pływał w dziupli w jakiejś okropnie brudzącej substancji. O wiele mniej zraziłby mnie czysty pojemniczek, nawet „zrabowany” komuś. A jeśli brzydzi cię to, że pod zniczem znajdowało się ciało, to musisz zmienić myślenie i tyle.
Tak mi się wydaje. Ale pewności nie mam.

Awatar użytkownika
deg
Forumator
Posty: 1058
Rejestracja: sobota 07 grudnia 2013, 04:31

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: deg » wtorek 20 marca 2018, 20:36

Jendrej pisze:
wtorek 20 marca 2018, 20:30
O wiele mniej zraziłby mnie czysty pojemniczek, nawet „zrabowany” komuś. A jeśli brzydzi cię to, że pod zniczem znajdowało się ciało, to musisz zmienić myślenie i tyle.
W dyskusji nie chodziło o znicze, tylko o... sztuczne kwiaty/rośliny.
"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoni de Rivarol
Obrazek

Awatar użytkownika
Jendrej
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek 27 lipca 2015, 17:44
Lokalizacja: Wrocław

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: Jendrej » wtorek 20 marca 2018, 20:38

To mówić trzeba o tym, a nie się dziwnie tajniaczyć. Aczkolwiek to mojego stanowiska nie zmienia.
Tak mi się wydaje. Ale pewności nie mam.

tat11
Bywalec
Posty: 67
Rejestracja: wtorek 08 stycznia 2013, 20:10

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: tat11 » wtorek 20 marca 2018, 20:43

chyba kolega przesadza , kilka sztucznych roślin to nadal sztuczne rośliny.
a jak znajdujemy kesza w medycznych pojemnikach , czy mamy pewność że nie były używane ,
np do przewozu organów ?

Awatar użytkownika
dallas
Wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: czwartek 21 czerwca 2012, 22:17

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: dallas » wtorek 20 marca 2018, 21:09

Znaczna część pojemników służy(ła) do przenoszenia moczu i kału i nasienia.
Zaczynam się teraz mocno zastanawiać ile takich pokałowców i moczników zalicza każdy w swoim dorobku.
Moje chyba były w porządku :)
https://youtu.be/s9gKSaJ5PEI

brajan74
Stały bywalec
Posty: 115
Rejestracja: piątek 15 lipca 2011, 23:47
Lokalizacja: OS

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: brajan74 » wtorek 20 marca 2018, 21:09

Ja tam nie mam z tym problemu. Taki np. Paprodziad nie ukrywa że zbiera kwiatki na cmentarnych śmietnikach i wykorzystuje je do oprawy koncertów. Raczej fala hejtu na niego nie spadła, ale moge sie mylić bo nie mam FB
Taki recykling keszowy jest ok moim zdaniem.
Gorzej jak mi ktoś świeżo posadzone kwiatki z grobu zwija, a zdarza sie to czesto niestety...

Awatar użytkownika
ronja
Forumator
Posty: 1732
Rejestracja: środa 24 września 2008, 19:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: ronja » wtorek 20 marca 2018, 21:26

tat11 pisze:
wtorek 20 marca 2018, 20:43
chyba kolega przesadza , kilka sztucznych roślin to nadal sztuczne rośliny.
a jak znajdujemy kesza w medycznych pojemnikach , czy mamy pewność że nie były używane ,
np do przewozu organów ?
Jeśli robisz przytyk do "jajek", to doskonale wiesz, że są oryginalne i nigdy nie były używane do czegokolwiek (a już na pewno do przewozu narządów) :D Oczywiście, to kwestia deklaracji i wiarygodności przekazywanych informacji. Temat dotyczy rzeczy ze śmietnika, do tego cmentarnego, obojętnie czym są. Spróbujmy się trzymać faktu, przedstawionego na FB przez wspomnianą keszerkę (deg już napisał o sztucznych kwiatach/roślinach).
Akceptujemy fanty z cmentarnego śmietnika, czy nie ? Takie nadal jest pytanie. Jeśli w przeważającej części odpowiedź będzie brzmiała "akceptujemy", to powstaną inne, np. o uzasadnienie dlaczego (ktoś może oczekiwać wyjaśnienia, motywacji), wytłumaczenie łamania normy kulturowej, itd. Ale to ewentualnie później jako kontynuacja, nie offtop.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1914
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: krystiant » wtorek 20 marca 2018, 21:42

Ale to pewne, że te kwiaty ze zdjęcia były z cmentarnego śmietnika? Nie czytałem całości na FB więc może mnie coś ominęło, ale ja tylko widziałem, że ktoś w komentarzu pisał o pocmentarnym pochodzeniu, co mogło być żartem...
Jeżeli nie były skradzione z grobu, to ja nie mam z tym problemu. Sam mam kesze w pojemnikach po Pluszu (albo czymś podobnym), które były śmieciami (co prawda domowymi a nie cmentarnymi) i zamiast do kosza trafiły do mycia i w teren...

ps. zamknąłem zgłoszenie tego wątku, bo uważam, że dyskusja o maskowaniach i sposobach ich zdobycia może być pouczająca :mrgreen:
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
deg
Forumator
Posty: 1058
Rejestracja: sobota 07 grudnia 2013, 04:31

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: deg » wtorek 20 marca 2018, 21:56

Osobiście niczego z żadnego śmietnika nie zbieram (w tym - do keszy), bo nie widzę takiej potrzeby. Ale nie widzę też nic złego w wzięciu sztucznych kwiatów ze śmietnika na cmentarzu - ktoś świadomie je wyrzucił, śmietniki na cmentarzach są dużo bardziej czyste niż jakiekolwiek inne. Takie eko podejście ;)
"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoni de Rivarol
Obrazek

sajmon
Wyjadacz
Posty: 350
Rejestracja: czwartek 17 października 2013, 10:39
Podziękował: 78 razy
Otrzymane podziękowania: 178 razy

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: sajmon » wtorek 20 marca 2018, 22:54

Maskowania to chyba w dużej części "śmieci" - pozyskane w w różnych momentach ich "życia". Jak wspomniał krystiant - od pojemnikach po witaminach, lekach, nawet kinderkach, które nie zdążyły dolecieć do kosza w domu, przez stare klamoty z garażu dziadka, po rzeczy pozyskane wprost ze śmietnika - jak wspominana przeze mnie na FB choinka, czy kwiatki.
Zaznaczyć należy, że te kwiatki nie są zabrane z cmentarza (grobów), tylko ze śmietnika. Wyrzucenie ich tam to jasny sygnał, że jest to rzecz dla dotychczasowego użytkownika zbędna. Tak jak są ludzie zbierający butelki i puszki ze śmietników (i nikomu to nie przeszkadza), tak my zbieramy sztuczne badyle, dziwne pojemniki rurki na maskowania itp.
Z innej beczki: pozyskałem ostatnio znakomity pojemnik w postaci starego termosu z potłuczonym wkładem. Leżał rzucony pod drzewo w lesie. Powinienem go tam zostawić?
PS w domu mam kwiatka, którego sąsiad wystawił na śmietnik :)
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi sajmon za post:
tat11

Awatar użytkownika
ronja
Forumator
Posty: 1732
Rejestracja: środa 24 września 2008, 19:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: ronja » środa 21 marca 2018, 08:33

krystiant pisze:
wtorek 20 marca 2018, 21:42
Ale to pewne, że te kwiaty ze zdjęcia były z cmentarnego śmietnika?
Tak, sama keszerka potwierdziła.
sajmon pisze:
wtorek 20 marca 2018, 22:54
Maskowania to chyba w dużej części "śmieci" - pozyskane w w różnych momentach ich "życia".
Tyle, że raczej mało kto bierze je z cmentarnego śmietnika.

Dlaczego czepiam się tego cmentarza ? Ano dlatego, że tak, czy owak, te kwiaty czy cokolwiek innego pochodzą z ludzkich grobów. Jeżeli kwestie etyczne, kulturowe, moralne nie mają znaczenia, to pozostają jeszcze kwestie sanitarne. Kwiaty mogą pochodzić z grobu, który został (np. z powodu braku odstępu między nimi) zanieczyszczony ziemią z ekshumacji sąsiedniego i dlatego wszystko co na nim było zostało wywalone na śmietnik. Ktoś to przygotował wcześniej i zdezynfekował zgodnie z zasadami np. w gazie ? Tat dał "łapkę" pod postem. OK. I taki Tat idzie sobie z naszą przemiłą małą keszerką (pozdrów ją :D ), której te kwiatki niezmiernie się podobają i ściska je w dłoniach, żeby pokazać innym. Fajnie ? Dla mnie nie. Poczytałem sobie przy okazji o wywożeniu śmieci z cmentarzy. Oprócz tych zwykłych pozostałości naszej pamięci o zmarłych śmietnik oferuje całą gamę odpadów, które mają pochodzenie, nazwijmy to w uproszczeniu, glebowe. Zatem w jakiś sposób mogą mieć kontakt ze szczątkami ludzkimi, które sobie na cmentarzu zalegają (bo przecież nigdzie indziej nie idą w czasie zbierania śmieci :twisted: ). W jaki sposób uzyskacie pewność (to do akceptujących), że fanty są "czyste" ?
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
deg
Forumator
Posty: 1058
Rejestracja: sobota 07 grudnia 2013, 04:31
Podziękował: 196 razy
Otrzymane podziękowania: 474 razy

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: deg » czwartek 22 marca 2018, 01:25

Ja nieraz podejmowałem kesza obsikanego przez psa (ludzie którzy nie mają psów nie zdają sobie sprawy gdzie psy sikają ;) ). W sumie mało przyjemne i pewnie średnio higieniczne. Ale do tej pory nie widziałem potrzeby pisania o tym na forum i zakładania 2 wątków na Facebooku.
Użytkownicy, którzy podziękowali autorowi deg za post (razem 2):
sajmonkrcr
"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoni de Rivarol
Obrazek

Awatar użytkownika
ronja
Forumator
Posty: 1732
Rejestracja: środa 24 września 2008, 19:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: ronja » czwartek 22 marca 2018, 09:45

@deg - chyba czujesz różnicę ? Wątek nie jest o psich sikach :) Nie piszę nigdzie o nich, a założone tematy były o świadomym penetrowaniu przez pewną keszerkę cmentarnych śmietników, chwaleniu się tym publicznie i braku refleksji, chociażby z sanitarno-epidemiologicznego punktu widzenia (bo kulturowo dotychczasowi dyskutanci nie mają problemu, co jest co najmniej intrygujące). Keszujesz pewnie czasami z dzieckiem, ja też brałem młodego. Nie wiem, jak Ty (czy inny ojciec) zareaguje, gdy dziecko przyniesie mu "piękne" maskowanie, tuląc kwiatki do siebie i wąchając, mówiąc "zobacz, jakie śliczne, powąchaj", a rodzicowi właśnie zbiera się na rzyg, bo uświadamia sobie, że autorka kesza pozyskała materiał - w fazie startowej z czyjegoś grobu, w fazie finalnej - z cmentarnego śmietnika. I co robisz ? "Wyrzuć to szybko !" (ale co z pozytywnym przekazem keszowania ?), "Daj, powącham. Ach, jakie wspaniałe !" (i szybko za drzewo, a dziecko do natychmiastowej dezynfekcji ?), "No super maskowanie" (i walisz gwiazdkę, bo wisi ci, że ktoś ma niezbyt akceptowalne hobby, chociaż mógłby kupić sztuczne kwiatki w hurtowni za dosłownie grosze i nie przyprawiać innych o dyskomfort). Opcji jest więcej. Odwiecznym pytaniem jest, jak chować kesze (czyli także maskować), by nie narażać szukających ? Gdzie są dopuszczalne granice, poza którymi zaczyna się robić niefajnie ? Zabawa jest wspólna, nie ma keszy dla wybrańców, są dla wszystkich. Tłumaczenie "możesz nie iść" nie jest akceptowalne.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
deg
Forumator
Posty: 1058
Rejestracja: sobota 07 grudnia 2013, 04:31

Re: Maskowania rodem z cmentarza

Post autor: deg » czwartek 22 marca 2018, 10:50

Opencaching daje wolność wyboru. Podejmujesz co chcesz - niczego nie musisz. Widzisz sztuczne kwiaty (założę się, że większość sztucznych roślinek w maskowaniach pochodzi z cmentarza) - nie podejmujesz i już. Nie ma sensu z tego robić nie wiadomo jakiej sprawy, szczególnie że jak widać - spośród dyskutantów Tobie to tylko przeszkadza. Więc po prostu nie podejmuj i już.

Podejmowałem wczoraj fantastycznego kesza (FTF) ukrytego na szczycie starego spichlerza, który należał wcześniej do PGR. Przepiękna konstrukcja, niesamowity budynek. Do podjęcia kesza musiałem robić wspin po linie na wysokość ok 25m, asekurując się do belek, które pewnie ze 100 lat miały i całe były obsypane pyłem zbożowym. Podjęcie tego kesza przysporzyło mi sporą radość, ale i ogromną dawkę adrenaliny. Jestem w stanie założyć się o wszystko, że kesza nie jest w stanie podjąć 95% geokeszerów. Ale jakoś tak szczerze wątpię, aby długo dyskutowali, jak niefajnie jest robić kesze, których sami nie chcą/nie mogą podjąć, po prostu klikają "Ignoruj" i już.

Bierzmy z OC to co lubimy i to co nam się podoba. Kiedyś mi chyba Kojot pięknie powiedział "nie próbujmy innym narzucać stylu naszej zabawy". Mnie na przykład zdecydowanie nie podoba się w keszu pozostawiona łopatka do pobierania kału. I co z tego?
"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoni de Rivarol
Obrazek

Zablokowany