Archiwizacja keszy

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

osa123
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: czwartek 22 maja 2014, 20:28

Archiwizacja keszy

Post autor: osa123 » wtorek 19 sierpnia 2014, 14:09

Cześć witam wszystkich,
Chciałem zapytać ile czasu ma właściciel skrzynki na odpowiedź po otrzymaniu logu "potrzebny serwis" w geocache, a ile w opencache.
Wciągnęliśmy się w zabawę, ale bardzo irytujące jest dla mnie jak wiele osób nie dba o własne skrzynki. Wgrywam zawsze duży obszar ze skrzynkami i dopiero będąc na miejscu czytam o czym jest dana skrzynka. Niestety ponieważ najczęściej są to skrzynki poza miastami, które są stosunkowo rzadko odwiedzane, często na miejscu okazuje się, że kilka osób wcześniej już nie znalazło, bo skrzyneczka zniknęła. Niestety nawet po komentarzach, że osoba wie dokładnie gdzie powinna być skrzynka i jej nie ma, właściciel nic nie robi a skrzynka wisi jako dostępna dla następnych osób, które nie zdążą przed keszowaniem czytać dokładnie poprzednich logów. Sam też osobiście kilka razy pisałem do właścicieli, że ich skrzynki zniknęły i prosiłbym o naprawę (i że mógłbym za zgodą- np. reaktywować), żeby nie naciągać innych osób na niepotrzebną stratę czasu. Bez odpowiedzi. Zawracanie RR czy reviwerom głowy każdą skrzynką chyba nie ma sensu, powinno to się dziać systemowo. Czy właściciel skrzynki np. po pięciu nieznalezieniach nie powinien wpisać logu, że czytał logi/był na miejscu i skrzynka jest/albo coś z nią ma zamiar zrobić?

Awatar użytkownika
Lza
Rada Techniczna
Posty: 1617
Rejestracja: poniedziałek 19 października 2009, 10:01
Lokalizacja: blisko Krakowa.
Kontakt:

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: Lza » wtorek 19 sierpnia 2014, 21:29

Nie ma określonego czasu na reakcję. COG "z urzędu" przygląda się skrzynkom, które mają kilka nieznalezień pod rząd i jeśli założyciel nie reaguje przestawia status na tymczasowo niedostępną - więc wszystko w rękach użytkowników i używania odpowiednich logów po każdym szukaniu.

Nieznalezienie skrzynki to ryzyko wpisane w zabawę. Albo się skrzynkę znajduje, albo nie. Ciężko oczekiwać od założycieli, że będą latać sprawdzać każdą skrzynkę po każdym logu. Zazwyczaj czekają na kilka logów pod rząd, bo doświadczenie uczy, że w większości przypadków skrzynki są, tylko znajdujący albo nie potrafią znaleźć, albo niepotrzebnie biadolą. A jak jest kilka nieznalezień pod rząd, to wiadomo, że trzeba już ruszyć.

osa123
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: czwartek 22 maja 2014, 20:28

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: osa123 » wtorek 19 sierpnia 2014, 22:27

Aha, to chyba szkoda, że nie ma jakiegoś czasu na reakcje po logu "potrzebny serwis".

Wiadomo, że ryzyko nieznalezienia jest zawsze i nie oczekuję że właściciel będzie sprawdzał każde nieznalezienie. Lecz czym innym jest nieznalezienie a sytuacja kiedy wiemy dokładnie gdzie była skrzynka (bo na przykład jest z nami ktoś kto już ją znalazł wcześniej) i jej nie ma i opisujemy to w logu i brak reakcji przez kilka miesięcy... Albo znaleźliśmy zniszczonego kesza itp.
Widzę, że jest wiele osób, które reagują od razu i sprawdzają co dzieje się w ich skrzynkach, niestety widzę także że jest wiele osób, które wrzucą skrzynkę i już się nią nie interesują, a takie skrzynki bez faktycznych opiekunów są po prostu irytujące.
Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, że przez takie wiszenie skrzynek widm zabawa może być frustrująca. Inny przykład - duże miasto, skrzyneczka ma dwa nieznalezienia sprzed roku i już nikomu więcej nie chce się logować "nieznalezienia" bo i tak wiadomo że jej nie ma... Ale niech sobie wisi...

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1887
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: krystiant » wtorek 19 sierpnia 2014, 23:08

osa123 pisze:Aha, to chyba szkoda, że nie ma jakiegoś czasu na reakcje po logu "potrzebny serwis".
Jeśli widzisz, że właściciel nie reaguje w takiej sytuacji to śmiało zgłaszaj do COG
osa123 pisze:Lecz czym innym jest nieznalezienie a sytuacja kiedy wiemy dokładnie gdzie była skrzynka (bo na przykład jest z nami ktoś kto już ją znalazł wcześniej) i jej nie ma i opisujemy to w logu i brak reakcji przez kilka miesięcy... Albo znaleźliśmy zniszczonego kesza itp.
W takich sytuacjach, przy braku reakcji na interwencję COG-u sprawa jest prosta - zmieniamy status kesza - tylko ktoś wcześniej musi to zgłosić... Inna sprawa, że wiedza wcześniejszego znalazcy może wprowadzać w błąd, sam znalazłem SWOJEGO kesza dopiero za czwartym podejściem, choć bardzo dokładnie wiedziałem gdzie powinien być (a inni w między czasie go znajdowali...)
osa123 pisze:Inny przykład - duże miasto, skrzyneczka ma dwa nieznalezienia sprzed roku i już nikomu więcej nie chce się logować "nieznalezienia" bo i tak wiadomo że jej nie ma... Ale niech sobie wisi...
Jeżeli tym co się nie chce logować (a w zasadzie zgłaszać) to "wisi", to niech sobie wisi...
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
Krysiul
Forumator
Posty: 1055
Rejestracja: środa 09 czerwca 2010, 21:35

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: Krysiul » środa 20 sierpnia 2014, 08:51

Aha, to chyba szkoda, że nie ma jakiegoś czasu na reakcje po logu "potrzebny serwis".
"Potrzebny serwis" typowo nie służy do zgłaszania nieznalezionych skrzynek (od tego jest nieznalezienie), tylko do zgłaszania, że skrzynka wymaga "naprawy" np. z powodu przepełnionego logbooka, pękniętego pojemnika, zawilgoconej zawartości itd.
ObrazekObrazekObrazek

osa123
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: czwartek 22 maja 2014, 20:28

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: osa123 » środa 20 sierpnia 2014, 10:28

A jeśli jedyne co zostało z kesza to zniszczony pojemnik kilkanaście metrów od miejsca ukrycia to co loguje?
Niby skrzynka znaleziona, ale wiadomo że nic z niej nie zostało - zatem potrzebuje serwisu. Zawsze myślałem, że "potrzeby serwis" to taki alarmowy log dla właściciela, że koniecznie musi zająć się skrzyneczką.

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: maryush » środa 20 sierpnia 2014, 11:56

Osa123, myślę że zmieni Ci się optyka kiedy już sam założysz 50, 100 czy 200 keszy, w różnych miejscach Polski, albo nawet w innych krajach. Zobaczysz wtedy że to nie jest takie hop-siup latać w te i nazad i tylko kesze serwisować za kazdym razem kiedy ktoś zaloguje DNFa. Pamiętaj że DNF nie oznacza że kesza nie ma, tylko że szukający go nie znalazł. Nawet kilka DNFów pod rząd nie znaczą że kesza nie ma. Może jest bardzo dobrze ukryty, a może DNFa zaliczyła grupa kilku keszerów naraz.
A jeśli tak bardzo drażni Cię że ktoś nie serwisuje swoich keszy, bo nie uważa tego za swój główny cel w życiu (wierz lub nie, ale naprawdę ludzie mają także inne priorytety jak rodzina, praca, inne hobby), to naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie zebyś Ty sam dokonywał reaktywacji zaginionych skrzynek. A jeśli Ci się nie chce (masz pełne prawo i nikt Ci wstrętów z tego powodu czynić nie powinien) to po prostu nie szukaj takich keszy, które wyglądają na zaginione. Ba, możesz je nawet wrzucić do swojej własnej listy ignorowanych! Albo do obserwowanych, wtedy zobaczysz czy skrzynka się znalazła, zreaktywowała czy zarchiwizowała. Mniej nerwów, więcej uśmiechu ;)

osa123
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: czwartek 22 maja 2014, 20:28

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: osa123 » środa 20 sierpnia 2014, 12:41

Tak jak pisałem nie mówię o pojedynczym DNFie, ale o tym kiedy ktoś w logu pisze, że ewidentnie kesza nie ma. I to jest pewne. I nie ma żadnej reakcji właściciela, miesiąc, dwa, trzy. Skrzynka widmo. Po prostu myślałem, że jeśli nie ma odzewu właściciela po logu "potrzebny serwis" to automatycznie po jakimś czasie kesz się dezaktywuje - tak się nie dzieje, a szkoda.
Właśnie dlatego, że nie mam dużo czasu na keszowanie takie "wiszące" w niebycie kesze odbierają trochę radości z zabawy. Czasami połowa keszy, które odwiedzę okazuje się że nie istnieje.

Mam nadzieję, że zostanę przy swoim podejściu i będę zakładał niewiele keszy, za to wartych podjęcia i regularnie serwisowanych, żeby zabawa nie musiała polegać na przeczesywaniu przez godzinę krzaków w poszukiwaniu kesza, którego nie ma.
Zresztą po tym co czytam w niektórych logach, wnioskuję, że to nie tylko moje podejście.

paprotek
Stały bywalec
Posty: 137
Rejestracja: sobota 25 sierpnia 2012, 22:41

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: paprotek » środa 20 sierpnia 2014, 13:32

maryush pisze:Osa123, myślę że zmieni Ci się optyka kiedy już sam założysz 50, 100 czy 200 keszy, w różnych miejscach Polski, albo nawet w innych krajach. Zobaczysz wtedy że to nie jest takie hop-siup latać w te i nazad i tylko kesze serwisować za kazdym razem kiedy ktoś zaloguje DNFa. Pamiętaj że DNF nie oznacza że kesza nie ma, tylko że szukający go nie znalazł. Nawet kilka DNFów pod rząd nie znaczą że kesza nie ma. Może jest bardzo dobrze ukryty, a może DNFa zaliczyła grupa kilku keszerów naraz.
A jeśli tak bardzo drażni Cię że ktoś nie serwisuje swoich keszy, bo nie uważa tego za swój główny cel w życiu (wierz lub nie, ale naprawdę ludzie mają także inne priorytety jak rodzina, praca, inne hobby), to naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie zebyś Ty sam dokonywał reaktywacji zaginionych skrzynek. A jeśli Ci się nie chce (masz pełne prawo i nikt Ci wstrętów z tego powodu czynić nie powinien) to po prostu nie szukaj takich keszy, które wyglądają na zaginione. Ba, możesz je nawet wrzucić do swojej własnej listy ignorowanych! Albo do obserwowanych, wtedy zobaczysz czy skrzynka się znalazła, zreaktywowała czy zarchiwizowała. Mniej nerwów, więcej uśmiechu ;)
Wybacz ale czegoś kompletnie nie rozumiem. Po jakiego grzyba zakładać 100 keszy, rozsianych po całej Polsce, albo jeszcze gorzej, za granicą, jeśli się nie ma najmniejszego zamiaru ich serwisować?

Jak ktoś nie ma czasu regularnie doglądać swoich keszy to powinien założyć ich kilka, w najbliższej okolicy, a nie zakładać gdzie popadnie żeby być super-hiper-bossem w statystykach założeń, a 'czarną robotę' z serwisowaniem i reaktywacją przerzucać na innych.
ObrazekObrazekObrazek Obrazek

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: maryush » środa 20 sierpnia 2014, 14:23

osa123 pisze:Tak jak pisałem nie mówię o pojedynczym DNFie, ale o tym kiedy ktoś w logu pisze, że ewidentnie kesza nie ma. I to jest pewne.

W życiu pewne to są jedynie śmierć i podatki.
Jedyną osobą która może stwierdzić na pewno że kesza nie ma jest założyciel. Bo on wie jak kesz byl zakamuflowany, albo czy go wczoraj nei zreaktywował 5 metrów dalej. A i to też bywa czasem zwodnicze, bo, jak pisał Krystiant - mozna i swojego własnego kesza szukac 4 razy, bo się zapomni jak się go schowało.
Więc tą pewnością to bym tak nie szafował.
osa123 pisze:I nie ma żadnej reakcji właściciela, miesiąc, dwa, trzy. Skrzynka widmo. Po prostu myślałem, że jeśli nie ma odzewu właściciela po logu "potrzebny serwis" to automatycznie po jakimś czasie kesz się dezaktywuje - tak się nie dzieje, a szkoda.

No własnie nie szkoda. Zapominasz że "Potrzebny serwis" nie jest jednoznaczne z "skrzynki nie ma". "Potrzebny serwis" może też oznaczać że kesz jest ale:
-logbook mokry (ale może sam doschnąć, czemu nie?)
-brak miejsca na wpisy (ale przecież porządny keszer chodzi z zapasówkami w kieszeni i moze dołozyć nowy logbook)
-pudełko trochę pękło
-w miejscu ukrycia coś się zmieniło i wypadaloby przesunąć kesza
-zaginął ołówek, itd. itp.
Jeśli od samego "potrzebny serwis" kesze by się archiwizowały to byłoby to jak pomór całkiem dobrych, istniejących keszy.
Natomiast jest mechanizm archiwizacji keszy, które sam właściciel uznał za "niedostępne czasowo" (w rozumieniu "nie ma go" lub "nie należy podejmować prób jego zdobycia") i nie ruszył nic w tym temacie przez nastepne bodajże 6 miesięcy. Wtedy taki kesz jest automatycznie archiwizowany.
osa123 pisze:Właśnie dlatego, że nie mam dużo czasu na keszowanie takie "wiszące" w niebycie kesze odbierają trochę radości z zabawy. Czasami połowa keszy, które odwiedzę okazuje się że nie istnieje.

No ale to nie jest wina założycieli keszy, że nie czytasz logów i informacji o DNFach. A jeśli nie czytasz to nie miej pretensji do innych, tylko bądź przygotowany na rozczarowanie. A najlepszym przygotowaniem będzie zestaw reaktywacyjny - sprawisz radość sobie (będziesz mógł zalogować znalezienie) i kolejnym szukającym, którzy będą mieli możliwość znalezienia kesza.
osa123 pisze:Mam nadzieję, że zostanę przy swoim podejściu i będę zakładał niewiele keszy, za to wartych podjęcia i regularnie serwisowanych, żeby zabawa nie musiała polegać na przeczesywaniu przez godzinę krzaków w poszukiwaniu kesza, którego nie ma.
Zresztą po tym co czytam w niektórych logach, wnioskuję, że to nie tylko moje podejście.
Bardzo dobra postawa - zakładanie mniej keszy ale lepszych. Pozostaje mieć nadzieję, że nie zniechęcisz się kiedy przyjdzie Ci reaktywować po raz piąty kesza w fajnym maskowaniu, nad którym ślęczałeś po nocach przez tydzień (niestety, znam z autopsji jak to jest :/ ).
paprotek pisze:Wybacz ale czegoś kompletnie nie rozumiem. Po jakiego grzyba zakładać 100 keszy, rozsianych po całej Polsce, albo jeszcze gorzej, za granicą, jeśli się nie ma najmniejszego zamiaru ich serwisować?
Może odpowiem tak:
Rok 2010 - Keszer zakłada skrzynkę, jest super, kesz pod domem, keszer zapalony, wszystko git. Oczywiście serwisować planował jak najbardziej.
Przez kolejne 4 lata keszer mógł:
-stracić ochotę do keszowania
-zachorować
-przeprowadzić się na drugi koniec kraju
-założyć rodzinę, która staje się ważniejsza od keszowania
-a nawet umrzeć
Łapiesz? Chodzi o to, że keszer zakładając kesza nie stoi na stanowisku że "niegdy nie mam zamiaru go serwisować", ale sytuacja się czasami zmienia.
paprotek pisze:Jak ktoś nie ma czasu regularnie doglądać swoich keszy to powinien założyć ich kilka, w najbliższej okolicy, a nie zakładać gdzie popadnie żeby być super-hiper-bossem w statystykach założeń, a 'czarną robotę' z serwisowaniem i reaktywacją przerzucać na innych.
Co to znaczy regularnie? Raz dziennie? Raz w miesiącu, raz do roku? Każdy ma swoją definicję i nie wszystkie są tożsame.
Dlaczego serwisowanie to ma być "czarna robota"? Ja tego tak nie widzę.
I w końcu - dlaczego uważasz że ktoś coś przerzuca? Czy właściciel skrzynki NAKAZUJE innym reaktywować/serwisować swoje kesze? Widziałeś taki przypadek? Bo ja nigdy. Poprosić, owszem, można i z tym się spotkałem, ale wtedy inny keszer może sie zgodzić pomóc lub nie. Jeśli uważasz to za "czarną robotę" to nie pomagaj w reaktywacjach, nikt Ci za to głowy nie urwie. Najwyżej ominie Cię dziękczynne piwo i tyle ;)

paprotek
Stały bywalec
Posty: 137
Rejestracja: sobota 25 sierpnia 2012, 22:41

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: paprotek » środa 20 sierpnia 2014, 14:30

maryush pisze:
osa123 pisze: Przez kolejne 4 lata keszer mógł:
-stracić ochotę do keszowania
-zachorować
-przeprowadzić się na drugi koniec kraju
-założyć rodzinę, która staje się ważniejsza od keszowania
-a nawet umrzeć
W 1-szych 4-ch przypadkach adekwantą reakcją jest oddanie skrzynki do adopcji, a w ostatnim przypadku archiwizacja.

Najgorsze jest trzymać takie 'zombie' w serwisie bo 'może się ktoś zlituje i zreaktywuje'. Może tak, może nie, a może ludzie będą logować wirtualnie dla statystyk, bo tylko owner może kasować logi.

To co proponujesz to trochę tak jakby zrezygnować z wyburzenia rudery grożącej wyburzeniem bo może się wprowadzą squatersi i wyremontują. W Krakowie chyba nadal jedna taka stoi koło AE.
ObrazekObrazekObrazek Obrazek

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1887
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: krystiant » środa 20 sierpnia 2014, 14:46

maryush pisze:jak pisał Krystiant - mozna i swojego własnego kesza szukac 4 razy, bo się zapomni jak się go schowało.
Ja nie zapomniałem, ja go szukałem, żeby odłożyć we właściwe miejsce :?
paprotek pisze:Najgorsze jest trzymać takie 'zombie' w serwisie bo 'może się ktoś zlituje i zreaktywuje'.
Już pisałem - trzeba takie kesze zgłaszać do COG. Skąd mamy wiedzieć, że gdzieś jest kesz "zombie", którego należy zarchiwizować?
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: maryush » środa 20 sierpnia 2014, 14:52

paprotek pisze:
maryush pisze:
osa123 pisze: Przez kolejne 4 lata keszer mógł:
-stracić ochotę do keszowania
-zachorować
-przeprowadzić się na drugi koniec kraju
-założyć rodzinę, która staje się ważniejsza od keszowania
-a nawet umrzeć
W 1-szych 4-ch przypadkach adekwantą reakcją jest oddanie skrzynki do adopcji, a w ostatnim przypadku archiwizacja.

Dzisiaj keszer nie ma pociągu do serwisowania, ale za miasiąc może nu się jednak zachce ryszyć 4 litery. Dzisiaj ma małe dziecko, które mu zajmuje czas, ale za pół roku lub rok już będzie mógł się wybrać na serwisy, a przynajmniej wierzy że tak zrobi.
Sytuacje się zmieniają w jedną stronę ale tak samo mogą w drugą. Nie wymagaj od ludzi, żeby od razu oddawali swoją pracę (kesze) innym.
A ta lista sytuacji nie wyczeruje wszystkich mozliwości.
paprotek pisze:Najgorsze jest trzymać takie 'zombie' w serwisie bo 'może się ktoś zlituje i zreaktywuje'.
Nie, najgorsze jest próbować komisarycznie i arbitralnie zarządzać cudzymi keszami i to jeszcze hurtowo, bez rozpatrywania każdej sprawy osobno. Nie lubisz zombie? Świetnie, zreaktywuj tego kesza, wszyscy się ucieszą. Nie chcesz reaktywować, i nie chcesz go widzieć? Świetnie, kliknij w "Ignoruj". Jesteś typem nadgorliwego społecznika i chcesz uszczęsliwiać na siłę innych keszerów, żeby oni też nie widzieli "zombie"? I nawet tu masz rozwiazanie - zgłoś problem do COGu, oni mają możliwości manipulowania statusami keszy.
Tylko myślę że zapominasz, że nawet "zombie" wiszący na mapie potrafi wskazywac keszerom-turystom ciekawe miejsca do odwiedzenia. Nawet jesli samego pudełka już dawno pod koordami nie ma.
paprotek pisze:Może tak, może nie, a może ludzie będą logować wirtualnie dla statystyk, bo tylko owner może kasować logi.
A to już jest inny problem, ale wymuszone archiwizacje nie sprawią że ludzie staną się uczciwsi. Szczególnie, że zarchiwizowane kesze TEŻ mozna logować jako znalezione, prawda? ;)
paprotek pisze:To co proponujesz to trochę tak jakby zrezygnować z wyburzenia rudery grożącej wyburzeniem bo może się wprowadzą squatersi i wyremontują. W Krakowie chyba nadal jedna taka stoi koło AE.
Nietrafione porównanie. Kesz, którego fizycznie nie ma, nikomu nie zagraża zawaleniem na głowę.
krystiant pisze:
maryush pisze:jak pisał Krystiant - mozna i swojego własnego kesza szukac 4 razy, bo się zapomni jak się go schowało.
Ja nie zapomniałem, ja go szukałem, żeby odłożyć we właściwe miejsce :?
Sorry, racja. No, ale efekt ten sam - kesz fizycznie jest, ale nie dokładnie tam gdzie powinien, bo ktoś źle odłożył. A DNFy moga się sypać jak z rękawa. Utłuc takiego kesza?
Ostatnio zmieniony środa 20 sierpnia 2014, 14:55 przez maryush, łącznie zmieniany 1 raz.

rredan
Stały bywalec
Posty: 157
Rejestracja: wtorek 11 października 2011, 19:55
Lokalizacja: WLKP

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: rredan » środa 20 sierpnia 2014, 14:54

osa123 pisze:będę zakładał niewiele keszy, za to wartych podjęcia i regularnie serwisowanych
Godne pochwały :). Podejrzewam jednak, ze trudno byłoby znaleźć kogoś, kto publikując nową skrzynkę zakładałby, że jest niewarta znalezienia ;P. Bez urazy, Twoje posty w tym wątku trącą żarliwością neofity. Na razie mapę masz pełną markerów ale to się może niedługo zmienić, zastanów się czego byśmy szukali gdyby nie ci wszyscy seryjni, niepoprawni zakładacze.

paprotek
Stały bywalec
Posty: 137
Rejestracja: sobota 25 sierpnia 2012, 22:41

Re: Archiwizacja keszy

Post autor: paprotek » środa 20 sierpnia 2014, 15:14

maryush pisze:Dzisiaj keszer nie ma pociągu do serwisowania, ale za miasiąc może nu się jednak zachce ryszyć 4 litery. Dzisiaj ma małe dziecko, które mu zajmuje czas, ale za pół roku lub rok już będzie mógł się wybrać na serwisy, a przynajmniej wierzy że tak zrobi.
To niech oznaczy jako tymczasowo niedostępne albo zarchiwizuje, bo olewanie DNFów to niepoważne traktowanie innych ludzi. Jak pójdziesz do restauracji, a po pół godziny przyjdzie kelnerka i ci powie, że nie dostaniesz posiłku, bo kucharz ma małe dziecko które zajmuje mu czas albo mu się po prostu nie chce i żebyś przyszedł za pół roku, to się będziesz cieszył?

Przez te pół roku wiele osób może zakończyć zabawę w OC, "bo tam są kesze których nie ma i nikogo to nie interesuje". Sorki, każdy chciałby mieć króliczka i zjeść króliczka ale tak się nie da.
ObrazekObrazekObrazek Obrazek

ODPOWIEDZ