Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
r00t7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1949
Rejestracja: niedziela 19 lipca 2009, 22:26

Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: r00t7 » niedziela 13 stycznia 2013, 21:48

Założyłem nowy wątek i przeniosłem ostatnie wypowiedzi z wątku Mega event GC/Żywcu

Uważam iż podawanie w kółko argumentu z lasami jest nietrafione. Dobra OK wiemy iż ktoś pokopał coś w lesie dawno temu lub trochę wcześniej. Podać można i przykład skrzynek z GC, których poszukiwania dewastują las, ale po co ? Lepiej dyskutować jak poprawić to by środowiska nie niszczyć.

Nie zmienia to faktu że takich skrzynek jest zdecydowanie mniej niż pozostałych. Znam podobny przypadek, sprawa została wyjaśniona, kesze pozmieniane. Problem pojawił się kiedy leśnik skrzynki znaleźć nie mógł, bo była tak dobrze zamaskowana (tu za degradację lasu winni są raczej poszukiwacze).

Tak więc proponuję do powrotu do tematu eventu ;)

Awatar użytkownika
Krysiul
Forumator
Posty: 1055
Rejestracja: środa 09 czerwca 2010, 21:35

Re: Mega event GC

Post autor: Krysiul » niedziela 13 stycznia 2013, 22:09

jak najbardziej pożyczaj ocelot to w końcu niezły kot
No m.in. właśnie dlatego - jeden z moich ulubionych kotowatych ;p

Rzeczywiście wszystko, o czym pisze hanbei o stronie organizacyjnej jest bardzo ciekawe, i niestety trochę potwierdza tezę, że żyjemy w smutnym kraju. Mnie zaciekawiła jeszcze jedna rzecz: czy w Niemczech geocaching rzeczywiście jest aż tak popularny, że opłaca się opłacać osoby, których głównym/jedynym zajęciem jest dbanie o jego rozwój w regionie? I czy geocaching nakręca tam faktycznie turystykę w niektórych rejonach?
Nie zmienia to faktu że takich skrzynek jest zdecydowanie mniej niż pozostałych. Znam podobny przypadek, sprawa została wyjaśniona, kesze pozmieniane. Problem pojawił się kiedy leśnik skrzynki znaleźć nie mógł, bo była tak dobrze zamaskowana (tu za degradację lasu winni są raczej poszukiwacze).
W tym przypadku nieważne, jaka jest rzeczywistość - ja o tym wiem, Ty o tym wiesz, ale leśnik już niekoniecznie, a to jego pogląd może nam utrudnić zabawę i niedobrze, że, wnioskując ze słów hanbei, zaczynamy być gdzieniegdzie postrzegani jako taki piracki "fakk-da-system" serwis.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Żywcu
Forumator
Posty: 2505
Rejestracja: środa 26 marca 2008, 08:38
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Nasze działania / prawo - administracja...

Post autor: Żywcu » niedziela 13 stycznia 2013, 22:18

Temat porusza wielu i bezpośrednio nas dotyczy. Zainspirowany do postawienie takiego wątku jestem po bałaganie formalnym i żywiołowej dyskusji w wątku Mega event GC
Proponuję tu się wypowiadać w rzeczonej kwestii.

Sam wiem, że trochę nieszczęsnego PR sobie zrobiliśmy - jakieś trzy lata temu była oficjalna reakcja dyrekcji Kampinosu i parę innych spraw sobie przypominam. Koledzy z GC teraz próbują sprawy normalizować i jest im nieco łatwiej, bo mają inny szyld. Szkoda tylko, że taka łata nam została...
hanbei pisze:... oficjalnie bowiem dostaliśmy od urzędników szlaban na kesze OC, z którymi głównie problemy mają lasy państwowe ale i niektóre parki i rezerwaty.
[...]
Tajemnicą powodzenia jest to, jak zadowolić ludzi, którzy są "na miejscu", tak urzędników, jak Lasy Państwowe i prywatnych właścicieli gruntu. Bez tego, moim zdaniem, nie ma co liczyć na powodzenie.
Niestety łatę mamy, bo keszy GC jest znacznie mniej, a gdy popełnialiśmy błędy młodości to prawie ich w ogóle nie było... . Jednak ja nie o tym. Spróbujmy się zastanowić jak to zmienić, bo ja wieżę Leo, że może być opór do naszych działań choć znam też wiele przykładów współpracy z "administracją" i pozytywnego postrzegania logo OC.
"jaki tu spokój, la la la la..., nic się nie dzieje la la la la... ;) "
Obrazek

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1912
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: krystiant » niedziela 13 stycznia 2013, 23:32

Krysiul pisze:Mnie zaciekawiła jeszcze jedna rzecz: czy w Niemczech geocaching rzeczywiście jest aż tak popularny, że opłaca się opłacać osoby, których głównym/jedynym zajęciem jest dbanie o jego rozwój w regionie? I czy geocaching nakręca tam faktycznie turystykę w niektórych rejonach?
Kiedyś w jednym niemieckim serialu o dość ekskluzywnym hotelu z własnym trenerem fittness był wątek jak to zakupili gps-y żeby goście mogli je sobie wypożyczać do szukania okolicznych keszy i ten trener miał też conieco pozakładać żeby przyciągnąć dodatkowych gości do hotelu... A ponieważ tasiemcowe seriale bardzo częśto są używane do "lokowania produktu" więc tam to pewnie również nie było tak całkiem bez powodu wspomniane...
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
Żywcu
Forumator
Posty: 2505
Rejestracja: środa 26 marca 2008, 08:38
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: Żywcu » niedziela 13 stycznia 2013, 23:50

krystiant pisze:Kiedyś w jednym niemieckim serialu o dość ekskluzywnym hotelu z własnym trenerem fittness był wątek jak to zakupili gps-y żeby goście mogli je sobie wypożyczać do szukania okolicznych keszy i ten trener miał też conieco pozakładać żeby przyciągnąć dodatkowych gości do hotelu... A ponieważ tasiemcowe seriale bardzo częśto są używane do "lokowania produktu" więc tam to pewnie również nie było tak całkiem bez powodu wspomniane...
Potwierdzam, nawet chyba na forum o tym wspominaliśmy (a może tylko rozmawiając).
Nasza aktywność jest częścią aktywności turystycznej i chyba w innych krajach jest tego większa świadomość 8)
"jaki tu spokój, la la la la..., nic się nie dzieje la la la la... ;) "
Obrazek

hanbei
Nowy na forum
Posty: 8
Rejestracja: środa 09 stycznia 2013, 23:17

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: hanbei » wtorek 15 stycznia 2013, 23:16

tak, w niemczech to jest spora społeczność - około pół miliona ludzi/ponad 260 tys aktywnych keszy - którzy doprowadzili do nawrotu mody na turystykę "w naszych szerokościach geograficznych". czyli ludzie już nie wstydzą się spędzać urlopu 150 km od domu. oczywiście największymi beneficjętami są hotelarze, agroturyści, restauracje, i tak jak w polsce, koncerny paliwowe ;) no ale zabawa się fajnie kręci.
ci zatrudnieni ludzie idą w kierunku "przebudowy" keszy na bardziej pomysłowe, z jajem, bardziej kreatywne. czasem tam, gdzie kiedyś była fiolka po filmie, jest nagle małe cacko typu "do it yourself".
natomiast w dużych miastach jest tendencja do robienia zagadek i multaków, by zmniejszyć wkłady serwisowe. jeśli ma się w pobliżu duże lotnisko (berlin, frankfurt(main, münchen) idzie to strasznie w kieszeń. rozmawiałem z jednym keszerem z takiego dużego miasta, miał założone około 40-50 keszy, koszty serwisu rocznego obracały się wokół 1400,- euro. duża ilość odwiedzin turystów zagranicznych, ale i duża ilość początkujących, którzy jeszcze nie załapali, że mugole jak najbardziej potrafią też coś zniszczyć, powodowała mu taki przyrost. jak zrobił z tego zagadki, turyści będący np w kilkugodzinnej przerwie między lotami już nie mieli tyle energii, a początkujący ochoty.

Awatar użytkownika
r00t7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1949
Rejestracja: niedziela 19 lipca 2009, 22:26

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: r00t7 » środa 16 stycznia 2013, 03:19

hanbei pisze:tak, w niemczech to jest spora społeczność - około pół miliona ludzi/ponad 260 tys aktywnych keszy - którzy doprowadzili do nawrotu mody na turystykę "w naszych szerokościach geograficznych". czyli ludzie już nie wstydzą się spędzać urlopu 150 km od domu. oczywiście największymi beneficjętami są hotelarze, agroturyści, restauracje, i tak jak w polsce, koncerny paliwowe ;) no ale zabawa się fajnie kręci.
ci zatrudnieni ludzie idą w kierunku "przebudowy" keszy na bardziej pomysłowe, z jajem, bardziej kreatywne. czasem tam, gdzie kiedyś była fiolka po filmie, jest nagle małe cacko typu "do it yourself".
natomiast w dużych miastach jest tendencja do robienia zagadek i multaków, by zmniejszyć wkłady serwisowe. jeśli ma się w pobliżu duże lotnisko (berlin, frankfurt(main, münchen) idzie to strasznie w kieszeń. rozmawiałem z jednym keszerem z takiego dużego miasta, miał założone około 40-50 keszy, koszty serwisu rocznego obracały się wokół 1400,- euro. duża ilość odwiedzin turystów zagranicznych, ale i duża ilość początkujących, którzy jeszcze nie załapali, że mugole jak najbardziej potrafią też coś zniszczyć, powodowała mu taki przyrost. jak zrobił z tego zagadki, turyści będący np w kilkugodzinnej przerwie między lotami już nie mieli tyle energii, a początkujący ochoty.

ta zagadkowość wkurza. będę w berlinie kilka godzin, większość skrzynek w centrum to multaki/quizy po niemiecku i : ich verstehe nicht :/

Awatar użytkownika
Doc_with_the_dog
Forumator
Posty: 952
Rejestracja: niedziela 26 września 2010, 09:28
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: Doc_with_the_dog » środa 16 stycznia 2013, 10:41

I tego właśnie nie rozumiem. Zakładając kesza przy lotnisku i rejestrując go na GC.com robię to właśnie z myślą o obcokrajowcach, nie będę zatem robił tam quizu polegającego na polskich idiomach i związkach frazeologicznych, albo na Okęciu - w śląskiej gwarze. W sytuacjach gdy ma się godzinę, dwie, to nawet parapet potrafi człowieka ucieszyć na drugim końcu świata ;)
Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat, ale wolę do piekła ze względu na towarzystwo.

Awatar użytkownika
łowca
Forumator
Posty: 1139
Rejestracja: środa 30 grudnia 2009, 10:15
Lokalizacja: N52/E21 + 15km

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: łowca » środa 16 stycznia 2013, 11:30

Doc_with_the_dog pisze:I tego właśnie nie rozumiem. Zakładając kesza przy lotnisku i rejestrując go na GC.com robię to właśnie z myślą o obcokrajowcach, nie będę zatem robił tam quizu polegającego na polskich idiomach i związkach frazeologicznych, albo na Okęciu - w śląskiej gwarze. W sytuacjach gdy ma się godzinę, dwie, to nawet parapet potrafi człowieka ucieszyć na drugim końcu świata ;)
Skrzynka na GC na wiadukcie przy terminalu Cargo na Okęciu, najbliższa chyba do lotniska, faktycznie ma sporo wpisów zagranicznych. Polecam przeczytanie logu pewnego Australijczyka :D z lata 2012 ... jaką frajdę mu ta skrzynka sprawiła.
Obrazek Obrazek
Jeśli hobby koliduje ci z pracą - zmień pracę.

Awatar użytkownika
Highlander
Forumator
Posty: 1353
Rejestracja: czwartek 12 lutego 2009, 22:31

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: Highlander » środa 16 stycznia 2013, 18:23

Doc_with_the_dog pisze:I tego właśnie nie rozumiem. Zakładając kesza przy lotnisku i rejestrując go na GC.com robię to właśnie z myślą o obcokrajowcach, (...)
A ja rozumiem. W Polske jest na tyle mały ruch na GC że otwarte podejście jest jak najbardziej zrozumiałe. Hanbei to wytłumaczył. Problem jeśli zabawa przekroczy krytyczny próg popularności, i serwisowanie (w szczególności lotniskowych / centrowych mikrusów) przestaje sprawiać frajdę i staje się udręką. Może po prostu takie tradycyjne lotniskowe powinny być utrzymane przez lokalnego etatowego koordynatora geoturystyki - i on by co tydzień biegał wymieniać logbooki.

Ja też zmieniłem swoje podejście do centrum miasta i zmieniłem tradycyjne na proste mulciaki z opisem PL+EN. Od razu zwiększyła się żywotność kesza i jakość / pozytywność wpisów o znalezieniach. Geoszarańcza poleciała bokiem.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
łowca
Forumator
Posty: 1139
Rejestracja: środa 30 grudnia 2009, 10:15
Lokalizacja: N52/E21 + 15km

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: łowca » środa 16 stycznia 2013, 19:22

Highlander pisze: Ja też zmieniłem swoje podejście do centrum miasta i zmieniłem tradycyjne na proste mulciaki z opisem PL+EN. Od razu zwiększyła się żywotność kesza i jakość / pozytywność wpisów o znalezieniach. Geoszarańcza poleciała bokiem.
A potem jadę z wizytą do rodziny 300 km dalej i nie mam jak im pokazać na czym to polega, bo wszystko w okolicy albo 5/5 albo multiqesty
Obrazek Obrazek
Jeśli hobby koliduje ci z pracą - zmień pracę.

Awatar użytkownika
Krysiul
Forumator
Posty: 1055
Rejestracja: środa 09 czerwca 2010, 21:35

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: Krysiul » środa 16 stycznia 2013, 19:36

To znajdziesz jednego multaka zamiast pięciu mikrusów i też zobaczą, co to keszowanie. Ja się nie dziwię takim posunięciom, bo jakbym miał wydawać 1400 nawet złotych, nie euro, rocznie na serwis, albo po prostu co chwila musiał biegać i coś poprawiać, to też by mnie szlag trafił. Swoją drogą dlatego warto nosić ze sobą róznego rodzaju zestawy serwisowe - zawsze to jakaś ulga dla założycieli. Mam wrażenie, że gdyby chociaż 1 na 5 osób nosiła ze sobą zapasowe pojemniki, logbooki czy inne pierdółki, to zagadnienie serwisu dla właściciela prawie by nie istniało.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Stryker
Forumator
Posty: 1052
Rejestracja: piątek 23 lipca 2010, 15:32

Odp: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: Stryker » środa 16 stycznia 2013, 19:59

Za granicą koszty serwisowania są wyższe, bo logbooki często nie są DIY jak to u nas, tylko "official", szczególnie w Niemczech rzuciło mi się to w oczy.
uploadfromtaptalk1358362527986.jpg
uploadfromtaptalk1358362527986.jpg (66.65 KiB) Przejrzano 2786 razy
Taki logbook to na pewno kilka euro.

uploadfromtaptalk1358362674828.jpg
uploadfromtaptalk1358362674828.jpg (83.35 KiB) Przejrzano 2786 razy
A taki? (nie, to nie w PL ;-))

//Tapatalknięte
Obrazek

Teokryt
Wyjadacz
Posty: 463
Rejestracja: poniedziałek 06 sierpnia 2012, 12:19

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: Teokryt » sobota 27 lipca 2013, 16:38

Mam pewien zgrzyt.
Zrobiłem skrzynkę, ładne maskowanie, nawet proste certyfikaty i dedykowany log book. Umieściłem skrzynkę w terenie, i potem przychodzę do umieszczenia w serwisie. Wg. regulaminu - nie mogę tego zrobić, choć sa w serwisie inne skrzynki łamiące ten punkt regulaminu.
Z drugiej strony aby zdobyć moja skrzynkę trzeba się zachować zwyczajnie kulturalnie. Z kolei ze strony miejsca, prawo prawem a ludzie sobie, zero kontroli, ludzie tego w ogóle nie szanują.

Chodzi oczywiście o skrzynkę w rezerwacie. Bywam w tym rezerwacie kilka razy do roku, kulturalnie spędzam czas, jak wracam to zabieram śmieci zostawione przez "turystów". Generalnie dbam, jednak jest tam dużo śmieci typu gruz, niedopałki, niedopalone resztki (tak, ludzie palą ogniska w rezerwacie!), torebki foliowe. Umieszczenie skrzynki poza rezerwatem kompletnie mija się z sensem bo to właśnie ten rezerwat i ewentualne CWS jest sensem skrzynki. Przy poszukiwaniu nie da się zniszczyć przyrody, ona tam sama się niszczy, erozja robi swoje.

Ten rezerwat jest generalni jakiś dziwny bo część rzeczywiście jest taka ze tam człowiek się nie zapuszcza ale część - oblegana.

Osobiście jestem w porządku ze swoim sumieniem umieszczając tam skrzynkę bo starałem się tak by nie zaszkodziła naturze ale nie jest zgodna z regulaminem. Wiec pytanie, założyć i i zdać sie na wyższe odczucia ochrony środowiska keszerów czy zlikwidować skrzynkę rezygnując z pozytywnych wpływów ze strony keszerów na otoczenie (CWS).

kielex
Nowy na forum
Posty: 8
Rejestracja: niedziela 21 lipca 2013, 10:15

Re: Nasze działania / administracja - prawo... (wydzielone)

Post autor: kielex » sobota 27 lipca 2013, 20:25

wydaje mi się że każdy ma swój rozum. sporo jest skrzynek w rezerwatach i świetnie się spisują, więc warto takie skrzynki zakładać. rezygnując z jej założenia nikogo kultury nie nauczysz jak będzie chciał to i tak przyjdzie i naśmieci

ODPOWIEDZ