Pustynna Burza

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
MasterGraba
Wyjadacz
Posty: 322
Rejestracja: niedziela 17 lipca 2011, 14:52
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Kontakt:

Pustynna Burza

Post autor: MasterGraba »

Witam, jakiś czas temu przeglądając mapkę wpadłem na pewien pomysł.

Jak wszyscy wiemy jest w Polsce sporo dużych regionów w których nie ma lub prawie nie ma skrzynek, są to tzw "pustynie". Pustynie mają czasem ponad kilkaset kilometrów kwadratowych powierzchni, nie ma tam skrzynek mimo iż znajduje się na nich wiele ciekawych obiektów czy miejsc wartych zobaczenia. Osoby z tych regionów mają bardzo utrudnioną możliwość zabawy w geocaching, po pierwsze nawet gdy w okolicy kilku czy kilkunastu kilometrów znajduje się kilka skrzynek to jest to mniej niż 10 i osoby które je znajdą nie mogą zakładać swoich aby inni którzy również się w to zaczynają bawić mieli co szukać. Oczywiście część z was na pewno napisze, że przecież zawsze można jechać do jakiegoś większego miasta czy innego "zagłębia skrzynek". Sprawa nie jest taka prosta ponieważ nie wszyscy od razu się w to tak wciągają aby wydawać pieniądze już na samym początku. Kolejnym minusem podróży do obcego miasta jest to, że jest tam zdecydowanie ciężej zwłaszcza bardzo mało doświadczonym keszerom (sam podczas swojej pierwszej keszowej wizyty w Kielcach niczego nie znalazłem, skrzynki które chciałem podjąć jak się okazało niedługo wcześniej zniknęły). Na tych pustyniach są czasem skrzynki ale są to często skrzynki stare i rzadko odwiedzane (zazwyczaj skrzynki kopane, które jak wszyscy wiemy ostatnimi czasy są passe). Większość nie chciała by raczej aby nowi keszerzy uczyli się, że skrzynki są najczęściej zakopywane i to czasem w jakiejś niskiej jakości pojemnikach bo sami wtedy zaczną tworzyć takie skrzynki

Przejdę teraz może do sedna sprawy :)
Pomysł polega na organizacji 2 dniowych eventów które polegały by na tym aby oprócz udziału w spotkaniu podzielić się na ekipy które będą miały na celu stworzeniu w określonym obszarze skrzynek. Wyznaczone obszary były by na tyle duże, że znajdował by się tam ciekawe miejsca, a stawiający skrzynki kładli by na jakość a nie ilość skrzynek. Raczej wątpię, żeby na takie spotkania wybierało się dużo ludzi ale gdyby powstało na spotkaniu na przykład 5 drużyn i każda stworzyła by po 3 nowe dobrej jakości i ciekawie ukryte skrzynki to na pustyni było by już 15 nowych keszy.

Na drugi dzień skrzynki były by publikowane a każda z ekip mogła by zbierać skrzynki konkurencji. O evencie można było by poinformować miejscowe organizacje związane z turystyką i podczas tego drugiego dnia wytłumaczyć im na czym polega geocaching oraz zaprosić ich do szukania czyli poznawania go w praktyce.

Jeśli udało by się wciągnąć nowe osoby to w regionie z pewnością później powstało by wiele nowych wartościowych i ciekawych skrzynek.


Co sądzicie o tym pomyśle ?


Pierwszą Pustynną Burzę chciałbym przeprowadzić na terenie południowego województwa Świętokrzyskiego (Busko-Zdrój, Pińczów i okolice) w lipcu lub sierpniu (końcówka, gdy wrócę z wyjazdu do Niemiec). Gdyby ona się udała, można było by takie eventy powtarzać na innych pustyniach.

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: miklobit »

Pomysł z jednej strony ciekawy (i nie pierwszy raz rzucany...).
Ale z drugiej - jak się nie zna okolicy to przez dwa dni eventu można co najwyżej zrobić lekkie rozpozananie ale na pewno to za mało czasu, żeby
przygotować ciekawe kesze.
No chyba, że zabierasz ze sobą pół bagażnika różnych materiałów i coś kombinujesz na miejscu.
Tylko trudno oczekiwać, że każdy przyjedzie tak przygotowany.

Awatar użytkownika
Cebulka
Wyjadacz
Posty: 446
Rejestracja: wtorek 13 października 2009, 23:33
Podziękował;: 34 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy

Re: Pustynna Burza

Post autor: Cebulka »

Gdyby każdy przywiózł ze sobą dwa dobre pomysły wraz z akcesoriami potrzebnymi do ichrealizacji, coś by się na miescu dopasowało.
Nie wiem, czy będę mogła wziąć udział (pewnie nie...), ale pomysł nie od rzeczy.

Awatar użytkownika
MasterGraba
Wyjadacz
Posty: 322
Rejestracja: niedziela 17 lipca 2011, 14:52
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: MasterGraba »

Cebulka pisze:Gdyby każdy przywiózł ze sobą dwa dobre pomysły wraz z akcesoriami potrzebnymi do ichrealizacji, coś by się na miescu dopasowało.
Nie wiem, czy będę mogła wziąć udział (pewnie nie...), ale pomysł nie od rzeczy.
Gdyby w Busku-Pińczowie-Kazimierzy się udało to nie widzę przeciwskazań aby organizować pustynne burze na innych pustyniach :)

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: miklobit »

Cebulka pisze:Gdyby każdy przywiózł ze sobą dwa dobre pomysły...
To jest dobre pytanie jak można przywieźć dobre pomysły do czegoś czego się nie widziało na oczy i dopiero na miejscu się okaże co i gdzie.
No chyba, że organizator robi jakieś wstępne rozpoznanie i każdy kto przyjeżdża już jakieś ogólne propozycje co gdzie jak.

To by miało ręce i nogi gdyby wcześniej (dużo wcześniej) zrobić inwentaryzację terenu pod kątem ciekawych obiektów.
Ale naprawdę wartościowe miejscówki to przeważnie takie które się odkrywa na miejscu,bo nie są to hity z przewodników.
Zresztą pustynie keszowe to ogólnie nie są tereny uczęszczane turystycznie więc "zdalne" szukanie miejsc jest tam szczególnie utrudnione.
Ostatnio zmieniony poniedziałek 18 czerwca 2012, 23:36 przez miklobit, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
MasterGraba
Wyjadacz
Posty: 322
Rejestracja: niedziela 17 lipca 2011, 14:52
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: MasterGraba »

miklobit pisze:
Cebulka pisze:Gdyby każdy przywiózł ze sobą dwa dobre pomysły...
To jest dobre pytanie jak można przywieźć dobre pomysły do czegoś czego się nie widziało na oczy i dopiero na miejscu się okaże co i gdzie.
No chyba, że organizator robi jakieś wstępne rozpoznanie i każdy kto przyjeżdża już jakieś ogólne propozycje co gdzie jak.
Myślałem o tym aby rozwiązać sprawę stref w ten sposób, że powstały by one przed spotkaniem i na przykład na 3 dni przed eventem każda grupa która zapowiedziała przyjazd miała by przydzieloną strefę. Mógłbyś wtedy sprawdzić jakie miejsca mogą być warte posiadania skrzynki i wstępnie przygotować potrzebny sprzęt (pojemniki, logbooki, certyfikaty itp).

Awatar użytkownika
r00t7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1992
Rejestracja: niedziela 19 lipca 2009, 22:26
Podziękował;: 329 razy
Otrzymał podziękowań: 216 razy

Re: Pustynna Burza

Post autor: r00t7 »

wszystko fajnie, ale problem widzę tu gdzie pisze miklobit: jak znaleźć coś wartego pokazania nigdy nie będąc na miejscu + jak do tego dobrać pojemnik. Po trzecie jeszcze kwestia serwisu.. trzeba to dobrze rozplanować - powodzenia życzę i kciuki ściskać będę za powodzenie akcji.
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: miklobit »

A .. i kwestia najistoniejsza - serwisu.
Nikt nie będzie jeździł do swoich skrzynek dalej niż kilkadziesiąt kilometrów.
Skoro pustynia to znaczy,że miejscowych nie ma...
Rozumiem, że taka akcja ma wykreować miejscowych keszerów, ale zanim to nastąpi to trochę czasu upłynie.

Żeby nie było - nie mam nic przeciwko idei jako takiej ( w końcu skądś te materiały do keszy trzeba wziąść :wink: ) ale
przed ogłoszeniem konkretnego eventu trzeba dopracować wszystkie słabe punkty tego tematu.

Awatar użytkownika
art_noise
Forumator
Posty: 875
Rejestracja: sobota 27 września 2008, 00:30
Podziękował;: 332 razy
Otrzymał podziękowań: 309 razy

Re: Pustynna Burza

Post autor: art_noise »

Rewelacyjny pomysł! Tam gdzie jest pustynia keszowa, okeszowanie obiektów "przewodnikowych" również może być ciekawe - przynajmniej może to być zaczątek który zaktywizuje miejscowych. I wtedy miejmy nadzieję miejscowi z czasem okeszują "rodzynki" rozsiane w okolicy. Zresztą nawet i rodzynki w nieznanym terenie można znaleźć na necie jak się trochę czasu nad tym spędzi.
Natomiast jeśli chodzi o same kesze - jak się zabierze do auta podstawowe graty (pojemniki, magnesy, logbooki, certy, różne kleje, taśmy klejące, spraje itp) - na miejscu można stworzyć całkiem ciekawe rzeczy.

Ja jestem za i na pewno na takim evencie się pojawię!
http://www.youtube.com/watch?v=UymAoyAT_bI

Serce zostało na OC. Rozum przeszedł na GC.

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Cebulka
Wyjadacz
Posty: 446
Rejestracja: wtorek 13 października 2009, 23:33
Podziękował;: 34 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy

Re: Pustynna Burza

Post autor: Cebulka »

miklobit pisze:
Cebulka pisze:Gdyby każdy przywiózł ze sobą dwa dobre pomysły...
To jest dobre pytanie jak można przywieźć dobre pomysły do czegoś czego się nie widziało na oczy i dopiero na miejscu się okaże co i gdzie.
No chyba, że organizator robi jakieś wstępne rozpoznanie i każdy kto przyjeżdża już jakieś ogólne propozycje co gdzie jak.
Zresztą pustynie keszowe to ogólnie nie są tereny uczęszczane turystycznie więc "zdalne" szukanie miejsc jest tam szczególnie utrudnione.
Pewne patenty są uniwersalne i spawdzają się w wielu miejscach. I - jak wiadomo - wcale nie muszą to być czopki za rynną.
A to, że obiekty do okeszowania zostaną z grubsza określone przed podjęciem działań w terenie, jest chyba oczywiste.
miklobit pisze:Zresztą pustynie keszowe to ogólnie nie są tereny uczęszczane turystycznie więc "zdalne" szukanie miejsc jest tam szczególnie utrudnione.
Zapewniam Cię, że materiałów na temat turystyki w Polsce jest obfitość. Opisano chyba każdy wart opisania zabytek, każdą atrakcję przyrodniczą i całkiem sporo urbexów. W świętokrzyskim wiele ciekawych obiektów jest nieokeszowanych i ogólnie walory tego województwa nie są dostatecznie doceniane (słaba reklama?), co bynajmniej nie znaczy, że nie ma źródeł na ich temat.

Kwestia serwisu - faktycznie problematyczna. Ale widziałam np. w Warszawie skrzynki Alexa, które mają po dwa lata i są w doskonałym stanie. Bo zostały dobrze skitrane...

Awatar użytkownika
MasterGraba
Wyjadacz
Posty: 322
Rejestracja: niedziela 17 lipca 2011, 14:52
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: MasterGraba »

Jeśli pierwsza Pustynna Burza by się udała to fajnie jak by na innych pustyniach też takowe miały miejsce.

Co do serwisu, to dobrze zrobiona skrzynka jeśli będzie miała fata poradzi sobie praktycznie bez niego. Zakładamy, że skrzynka nie będzie ginąć cały czas, można poprosić wtedy kogoś z miejscowych o serwis. W ostateczności skrzynki można oddać do adopcji lub jeśli ktoś nie chce ich "tracić ze statystyk" nawet zarchiwizować.


Co do zarzutu, że pustynie są pustyniami bo nie ma w nich ciekawych miejsc zdecydowanie się nie zgodzę. Doskonały przykład podała Cebulka pisząc właśnie o województwie Świętokrzyskim i jego południowej części.

Pozdrawiam, MasterGraba.

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: miklobit »

Jednym słowem - event kwalifikowany - dla zakładaczy. Takich z pełnym bagażnikiem szpeju.
To będzie coś innego i nie dla każdego.
Wymagania na uczestnika spełniam :roll: .
Więc jak zobaczę że przygotowania są zorganizowane i skoordynowane to wchodzę w taki temat osobiście.
O udziale nieosobistym to pisałem już niedawno tutaj.
MasterGraba pisze: Co do zarzutu, że pustynie są pustyniami bo nie ma w nich ciekawych miejsc zdecydowanie się nie zgodzę.
Nikt takiego zarzutu nie postawił.

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Podziękował;: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 255 razy

Re: Pustynna Burza

Post autor: maryush »

Po pierwsze duży szacun dla Graby za zapał i pomysły i za to że się chce coś robić. Staszowskiego mu mało, chłopak aż energią kipi i za to oklaski ;)

Dwa - w sumie mógłbym zakończyć bo co temat to Miklobit pisze dokładnie to co sam bym napisał i musiałbym go powtarzać. W tym przypadku to:
1. miejsca
2. serwis

Ad.1 . Też od razu pomyślałem, że zdalnie nie da się obczić spoko miejsca na kesza. Szczególnie jeśli ktoś jak ja przygotowuje skrzynkę "dedykowaną" - logbook, pojemnik itd. pod konkretny obiekt i schowek. Ale po zastanowieniu... teraz praktycznie wszyskie informacje potrzebne można odszukać w necie, wszystko jest opisane, obfocone i zmapowane. Czy 3 dni przed eventem by wystarczyły na przygotowania? No, od biedy jak się sprężyć to może i tak. Pytanie tylko - ilu zakładaczom będzie się chciało NAPRAWDĘ przygotować skrzynki superowe, bez pójścia na łatwiznę (czytaj magneso-fiolki po filmie)? Bo łatwo jest napisać że stawiamy na jakość, ale trudniej to sprawić, jeśli obszar (a w konsekwencji obiekty) do okeszowania są ludziom narzucone z góry. Czy będą mieli dość serca do tego? Czy to nie będzie wymuszone, z negatywnym wpływem na jakość? Nie chcę smierdzieć pesymistą, ale takie są moje obawy. Tak jak było z wyzwaniem Bedekka.
Cebulka pisze o uniwersalnych patentach. Ale czy tego włąsnie chcemy - powielania znanych wzorów? Jaka jest frajda z odzukania setnego tak samo schowanego kesza, choćby nawet był to fajny pomysł?

Ad.2. Tutaj jeszcze marniej to widzę. Sam wiem jak mi trudno ruszyć kuper do reaktywacji kesza do którego mam 100+ klików. Pojadę i zrobię, nie ma boja, ale nie tak hop siup, nie dzisiaj i nie jutro. Liczyć na lokalsów? średnio, przecież te pustynie to właśnie miejsca gdzie nie ma keszerów, a jeśli są to są niedoświadczeniu, bo nawet 10 keszy nie mieli jak odszukać.

Akcaj brzmi chwalebnie i w ogóle, ale z drugiej strony - kto będzie w te rejony jeździł szukać tych keszy? Skąd te informacje że tak siedzi masa nowych biednych keszerów, którzy aż się rwa do szukania i zakładania, tylko kasy nie mają żeby obskoczyć 10 okolicznych skrzynek? To jakieś pewne info czy tylko domysły?

No i ostateczny minus - jak zakeszujemy wszystkie pustynie w PL to gdzie będą powstawać nowe Projekty PL i nowe Ajlowy? ;)

Ale jeśli coś się ukręci, to może i bym się pojawił... Choćby żeby podejrzeć warszat kolegów zakładaczy i pokazać swój ;)

Awatar użytkownika
MasterGraba
Wyjadacz
Posty: 322
Rejestracja: niedziela 17 lipca 2011, 14:52
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Kontakt:

Re: Pustynna Burza

Post autor: MasterGraba »

Ok to może ja się jeszcze wypowiem :)

Miklobit przepraszam, rzeczywiście zarzutu nie było ale dziś takie gorąco że mi chyba wybaczysz :)

Co do wątpliwości i pytań Mariusza to nie myślę, że każdy keszer przygotuje skrzynki w których certyfikaty czy logobooki będą takimi dziełami sztuki jak u Ciebie :) Myślę, że jeśli skrzynki będą poprawne czyli pokazujące np ciekawe miejsce, w dobrym pojemniku, dobrze oznaczone, schowane ciekawie to już będzie dobrze.

Co do tego kto będzie te skrzynki zbierał to o to się raczej nie trzeba martwić. Na pewno nie będą miały tyle znalezień co skrzynki w Warszawie czy na Śląsku ale znalezienia będą na pewno. Sami często pewnie tak jak i ja jeździcie przez pustynie, często bez zatrzymywania się czy szczególnego zwracania uwagi na okolicę.

Co do lokalnych keszerów to w zamyśle ich raczej jeszcze nie ma w okolicach tych pustyń ale będziemy liczyli, że się pojawią po naszych interwencjach ;)

Czas 3 dni wcześniej jest tylko przykładowy, może być i 5 dni. Co do narzucania terenu to też myślę, że można się będzie dogadać. Jak nie lubisz starówek czy zabytków miejskich to nikt nie każe Ci na siłę robić tam keszy :)

Ciesze się, że reakcja jest pozytywna. Zobaczymy jak jeszcze wypowiedzą się inni i można by zacząć coś działać :)

Awatar użytkownika
Nannette
Forumator
Posty: 1043
Rejestracja: czwartek 26 czerwca 2008, 12:00
Podziękował;: 91 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Pustynna Burza

Post autor: Nannette »

Dawno dawno temu z niejakim Whateverem;) organizowaliśmy co miesiąc spotkanie w jednym ze śląskich miast - fakt nie była to długa seria ale znacznie zaktywizowała Śląsk. Popieram takie akcje.
Lądy i morza przemierzam, kulę ziemską z otwartym czołem. Polski mam paszport na sercu. Skąd, pytam, skąd go wziąłem? A wziąłem go z dumy i trudu, ze znoju codziennej pracy, ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt.

ODPOWIEDZ