skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
zaborz
Stały bywalec
Posty: 186
Rejestracja: środa 04 kwietnia 2012, 10:04
Podziękował;: 43 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: zaborz »

cichy pisze:
zaborz pisze: patrząc np.na urbex , czy wysoko umieszczony kesz jestem w stanie ocenić czy jest ryzyko i czy chcę je podjąć .Grzebiąc przy kablach dowiem się czy jest napięcie jak mnie prąd kopnie
Skoro możesz odpuścić urbex bo przemyślałeś, że jest niebezpiecznie (za wysoko) to taką skrzynkę też możesz odpuścić jeśli uznasz, że zagraża twojemu zdrowiu bo być może przewody są pod napięciem. To ty decydujesz czy podejmiesz tego kesza czy nie. Nikt nikogo nie zmusza.
Masz po części racje , z z jedna subtelną różnicą-PRĄDU NIE WIDAĆ , a np. walący się dach tak.Powtarzam i apeluję inie zakładajmy keszy WEWNATRZ URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH (złamana ręka się zrośnie , a porażenia prądem są zazwyczaj śmiertelne.
NIe jest to czcza gadanina i nie ma co zakładać , że "jakoś to będzie , ja założyłem więc nic się nie stanie ".Kilka osób podejmie , a nastepną będzie porażona.
Nie bawimy się chyba w rosyjską rultkę.
POWTARZAM PRĄDU NIE WIDAĆ.
Pozdrawiam
Wojtek "Zaborz"

Ps.
"Jan Mela stracił lewe podudzie i prawe przedramię w wyniku porażenia prądem, którego doznał w 2002 w Malborku, kiedy wszedł podczas deszczu do niezabezpieczonej stacji transformatorowej[4]. Odzyskawszy przytomność, dotarł o własnych siłach do domu. Został niezwłocznie przewieziony do szpitala w Gdańsku, gdzie po trzech miesiącach leczenia zdecydowano o amputacji kończyn[5].
Jan Mela domagał się przed sądem 400 tys. zł zadośćuczynienia i pokrycia kosztów leczenia od Koncernu Energetycznego Energa[4]. Opierając się na opinii biegłych sąd uznał, że bezpośrednią przyczyną wypadku nie było samo wejście Meli do budynku trafostacji, lecz dotknięcie ręką przewodów elektrycznych, zaś od 14-letniego chłopca można już było oczekiwać podstawowej znajomości zasad bezpieczeństwa związanych z urządzeniami pod napięciem. Sąd uznał Jana Melę winnym wypadku w 25%, przyznał mu ponad 230 tys. zł odszkodowania i miesięczną rentę, zaś koncern Energa obarczył odpowiedzialnością za zaniedbania polegające na pozostawieniu otwartego i niezabezpieczonego budynku trafostacji[6]."
żródło Wikipedia

mistrz2012
Nowy na forum
Posty: 1
Rejestracja: sobota 16 czerwca 2012, 10:44
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: mistrz2012 »

Nikt?
byłeś przecież na dworcu we Wleniu. W słupie sygnalizatora świetlnego dla pociągów, na dole jest skrzynka/szafka a w niej oparta o kable leży skrzynka OC.
Pomijam już sprawy dzieci. Ja sam nie czuję się komfortowo podejmując taką skrzynkę. Przecież wiadomo, że infrastruktura kolejowa ledwo się trzyma kupy i w razie przebicia to może być kogoś ostatnia skrzynka.
Tak się składa, że słup ma się dobrze, kesz oparty jest o obudowe a nie o kabel (jeden kabel, nie kable jak to napisałeś) , a kabel ma izolacje więc nic sie stanie. Pod tym sygnalizatorem jest dużo miejsca i skrzynkę widać jak się stoi wcale nie trzeba ręką macać. Kabel wyraźnie jest dobrze izolowany a wyciągajać pudełko bardzo ciężko jest dotknąć kabla, chodźby z tego powodu że jest tam tylko jeden kabel, wiec bez przesady. Najpierw myśl potem działaj.

Awatar użytkownika
Stryker
Forumator
Posty: 1052
Rejestracja: piątek 23 lipca 2010, 15:32
Podziękował;: 40 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: Stryker »

zaborz pisze:PRĄDU NIE WIDAĆ , a np. walący się dach tak.
A prąd to niby sobie ot tak lata w okolicy skrzynek, latarni czy transformatorów? Kupiona w castoramie puszka ma już ten prąd w sobie?
Pod/nad wodą też keszy chować nie należy, bo utonięcia zazwyczaj są śmiertelne?

Proponuję wyłączyć podejście, że każdego kesza jesteście w stanie zdobyć. Czujesz zagrożenie - odpuszczasz. I nieważne, czy owym zagrożeniem jest pająk, przewód czy rozbita butelka.

A co do odpowiedzialności - podsuwając przypadek JM sugerujesz, że jadąc na kesza jestem odpowiedzialny w 25% za swoje czyny a pozostałe 75% spada na założyciela? Eh..
Obrazek

karoloch
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 27 listopada 2011, 19:21
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: karoloch »

Stryker pisze:A co do odpowiedzialności - podsuwając przypadek JM sugerujesz, że jadąc na kesza jestem odpowiedzialny w 25% za swoje czyny a pozostałe 75% spada na założyciela? Eh..
Prawda, ze mozna sie zdziwic?

A ty Stryker z wyksztalcenia jestes....
Wykonujesz zawod......
Czy z wiedzy o instalacjach i urzadzeniach elektrycznych najwiekszym Twoim sukcesem byla wymiana przepalonej zarowki?
Bo po tym co piszesz to wyraznie widac, ze zabierasz glos w sprawie, ktora jest Ci co najmniej obca.

Pradu nie widac, przewaznie nie slychac, prad nie ma zapachu. Innymi slowy nic sie nie rusza, nic nie halasuje i nic nie smierdzi, aby zostac porazonym przez prad nie trzeba wcale dotykac czesci czynnych pod napieciem i nie o luk elektryczny tu chodzi! Prad elektryczny jest bardzo niebezpieczny i filozoficzne wynurzenia niczego tu nie zmienia.
Lekcewazenie, wysmiewanie i szydzenie z problemu jedynie swiadczy o ignorancji i braku wyobrazni.
Namawianie innych do lekcewazenia elementarnych zasad bezpieczenstwa nie jest nawet lekkomyslne. Jest zwykla glupota mogaca spowodowac calkiem wymierne nieszczescie.
Zakladanie skrzynek imitujacych urzadzenia elektryczne badz tez chowanie ich w bezposrednim sasiedztwie urzadzen elektroenergetycznych jest wlasnie takie namawianiem.

kawior&jardo
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: sobota 16 czerwca 2012, 11:36
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: kawior&jardo »

Drogi Leniwcu,
normalnie nie udzielamy się na forum. Skoro jednak postanowiłeś (drogą prywatną) postraszyć nas poruszeniem tematu na forum, no to weszliśmy. A tu taka dyskusja.
Jako właściciele wywołanej do tablicy elektrycznej skrzynki, postanowiliśmy zabrać głos.

rzeczona skrzynka nie stwarza żadnego zagrożenia porażenia prądem !!!! (no chyba, że kogoś pierun walnie przy jej podejmowaniu, w czasie burzy). Kesz jest całkowitą atrapą, wykonaną przez nas. Nie ma na nim żadnych oznaczeń świadczących o tym, że jest to urządzenie elektryczne. Umieściliśmy ją na tyle wysoko, że Twoje dzieci, aby zdobyć kesza, musiały by Ci rąbnąć drabinę. skrzynka nie posiada również atrybutu - "możesz zabrać dzieci"
Poinformowałeś nas, że takie skrzynki uczą twoje dzieci rozkręcania urządzeń elektrycznych - więc jeśli jej nie przerobiłeś, to z tego co pamiętamy ona się nie rozkręca. Wystarczy otworzyć denko.
a na temat spraw wychowawczych, rozsądku i myślenia przyczynowo-skutkowego, nie chcemy się wypowiadać na forum publicznym :)

nie rozumiemy tej awantury,
zamierzamy nadal dobrze się bawić i miło spędzać czas
pozdrawiamy

Awatar użytkownika
Stryker
Forumator
Posty: 1052
Rejestracja: piątek 23 lipca 2010, 15:32
Podziękował;: 40 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: Stryker »

karoloch pisze:A ty Stryker z wyksztalcenia jestes....
Za przeproszeniem - nic Ci do tego kim jestem z wykształcenia, ile zarabiam i z kim sypiam. Daruj sobie, ochTx z góry.
Doskonale widać po Twoich postach zboczenie zawodowe u Ciebie (inne, iście pajęczarskie również ;-) Jeśli chcesz brać odpowiedzialność za wszystkich i cierpieć za milijony - proszę bardzo. Jeśli ktoś jest na tyle głupi żeby zdawać się na Twój (czy kogokolwiek innego) rozsądek - proszę bardzo.
Obrazek

karoloch
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 27 listopada 2011, 19:21
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: karoloch »

Stryker pisze:Za przeproszeniem - nic Ci do tego kim jestem z wykształcenia...
Oczywiscie, ze nic mnie to nie ochodzi.
Jedynie pokazalem, ze nie wiesz o czym piszesz (bo niby skad?) mimo, ze piszesz to z bardzo duza pewnoscia siebie (i nie tylko Ty tak piszesz).
Filozofowac to kazdy potrafi.

Awatar użytkownika
Stryker
Forumator
Posty: 1052
Rejestracja: piątek 23 lipca 2010, 15:32
Podziękował;: 40 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: Stryker »

Pokaż paluchem w którym fragmencie tekstu widzisz filozofowanie? O latającym swobodnie prądzie?
Obrazek

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: miklobit »

Stryker pisze: zboczenie (...) iście pajęczarskie również ;-)
Zboczenia pajęczarskie są bardzo popularne w naszym kraju :lol:

PS. Wątki na forum z udziałem Karola nigdy nie są nudne. W przeciwieństwie do jego wpisów w logach :? .
Ostatnio zmieniony sobota 16 czerwca 2012, 13:54 przez miklobit, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1977
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55
Podziękował;: 121 razy
Otrzymał podziękowań: 404 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: krystiant »

karoloch pisze:Jedynie pokazalem, ze nie wiesz o czym piszesz (bo niby skad?)
Nie masz pojęcia (podobnie jak ja) ilu tu jest ludzi, którzy jednak się na prądzie znają... A ja w sprawie logbooka pod tabliczką "nie dotykać urządzenie elektryczne" rozmawiałem z dyspozytorem w rejonie energetycznym i też nie widzi problemu :shock: Może to jednak nie jest aż tak niebezpieczne jak mówisz? Te urządzenia przecież muszą być zabezpieczone skoro są umieszczone w publicznie dostępnych miejscach, więc tabliczka na obudowie, o którą może się oprzeć każdy przechodzący na pewno nie podnosi niebezpieczeństwa.
Na pewno nie powinno się ukrywać keszy wewnątrz urządzeń, np. jak da się otworzyć klapkę w latarni (lub była urwana)... ale już atrapy mi osobiście nie przeszkadzają - każdy szukający musi włączyć myślenie - czy to w mieście, urbeksie czy trudnym terenie.
A jeśli chodzi o uczenie dzieci, że nie mają wpychać łapek w nieodpowiednie miejsca to już rola rodziców. Ja chyba wychowałem odpowiednio moje dzieci więc nie mam zamiaru wymagać od prowadzących serwi żeby za mnie - regulaminem - zadbali o to żeby moim dzieciom nic się nie stało podczas keszowania.

Aha, chocbyście nie wiem jak obostrzyli regulamin, zasady, serwis i tak się całkowicie przed nieprzyjemnymi zdarzeniami losowymi nie ustrzeżecie. Ja, jako ~12-latek straciłem palec na maszynie stolarskiej, bo chciałem coś zrobić na niej pod nieobecność dorosłych - a wiedziałem (mimo braku wyraźnie wypowiedzianego zakazu), że nie mam ich ruszać i były tabliczki ostrzegawcze... I co, rodzicie byli winni, że ich nie było w domu, a mi kazali ze szkoły pójść do babci, czy może producent heblarki? A może jeszcze ktoś inny...
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
cichy
Forumator
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek 13 lipca 2009, 12:29
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: cichy »

krystiant pisze:A jeśli chodzi o uczenie dzieci, że nie mają wpychać łapek w nieodpowiednie miejsca to już rola rodziców. Ja chyba wychowałem odpowiednio moje dzieci więc nie mam zamiaru wymagać od prowadzących serwi żeby za mnie - regulaminem - zadbali o to żeby moim dzieciom nic się nie stało podczas keszowania.
W zupełności się z Tobą Krystian zgadzam.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
zaborz
Stały bywalec
Posty: 186
Rejestracja: środa 04 kwietnia 2012, 10:04
Podziękował;: 43 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: zaborz »

Stryker pisze:
zaborz pisze:PRĄDU NIE WIDAĆ , a np. walący się dach tak.
A prąd to niby sobie ot tak lata w okolicy skrzynek, latarni czy transformatorów? Kupiona w castoramie puszka ma już ten prąd w sobie?
Pod/nad wodą też keszy chować nie należy, bo utonięcia zazwyczaj są śmiertelne?

Proponuję wyłączyć podejście, że każdego kesza jesteście w stanie zdobyć. Czujesz zagrożenie - odpuszczasz. I nieważne, czy owym zagrożeniem jest pająk, przewód czy rozbita butelka.

A co do odpowiedzialności - podsuwając przypadek JM sugerujesz, że jadąc na kesza jestem odpowiedzialny w 25% za swoje czyny a pozostałe 75% spada na założyciela? Eh..
Kolego.
Dlaczego odnosisz się do zdań wyrwanych z kontekstu.Pisałem wyraznie o INSTALACJACH ELEKTRYCZNYCH I UMIESZCZNIU W ICH WNĘTRZU KESZY
(np. rozdzielnie , skrzynki bezpieczników latarni itp. , a nie pustych puszkach z tworzywa przyczepionych gdzieś na zewnątrz i po których widać że raczej żadne kable do niej nie biegną , ani nie wychodzą).

Twoje opisywanie keszy nad wodą , rozbitej butelki itp. jest bezsensowne.Rozmawiamy o PRĄDZIE .
Dałem przykład J.Meli po to aby uświadomić jak łatwo , może dojść do tragedii przy urzadzeniu elektrycznym.Moj kolega zginął jako nastolatek , gdy podczas idotycznej zabawy w łażeniu po wagonach , zbliżył głowę do trakcjii elektrycznej i go w połowie spaliło.

"Czujesz zagrożenie-odpuszczasz." Prąd może cię kopnąć i postraszyć , albo przytrzymać i wtedy już nie bedziesz miał szans odpuścić.
Czytając twoje farmazony tylko się utwierdziłem , że nie trzeba być dzieckiem , żeby być ignorantem w sprawach zagrożeń związanych z energią elektryczną.
I czytaj calości wypowiedzi , odpowiedzi a nie czepiaj się fragmentów zdań.
Pozdrowienia
Wojtek "Zaborz"

Ps.Może sa na forum elektrycy i się wypowiedzą w poruszanych kwestiach ?

General

Awatar użytkownika
Stryker
Forumator
Posty: 1052
Rejestracja: piątek 23 lipca 2010, 15:32
Podziękował;: 40 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: Stryker »

Przepraszam, że niefortunnie zacytowałem fragment Twojego posta - powinienem nie cytować niczego, bo wygląda to tak, jakbym się odnosił tylko do tego a całość wypowiedzi miała dotyczyć dyskusji przed tym postem.

Z zarzutem nieumiejętności czytania ze zrozumieniem nie mam zamiaru dyskutować, zdrowia życzę.

Moderację proszę o wydzielenie postów do innego tematu (może być "elektrycy są wśród nas i mają nam za złe", ew. "spory, żale i inne niczego nie wnoszące dyskusje")
Obrazek

u810
Wyjadacz
Posty: 465
Rejestracja: wtorek 28 września 2010, 18:11
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: u810 »

Nie istnieje coś takiego jak napięcie bezpieczne. Owszem są normy dla napięcia stałego i przemiennego w odpowiednich warunkach ale tak naprawdę skutki przepływu prądu przez organizm zależą od wilgotności, temperatury, częstotliwości, rodzaju podłoża na którym człowiek stoi, butów jakie ubrał oraz drogi przepływu prądu przez organizm i samego organizmu ( płeć/waga/budowa/sprawność fizyczna), zmęczenia, czy jest spocony, ..... . Wiotką kobietę stojącą w modnych bucikach w kałuży z chorym sercem może wykończyć i 24 V 50Hz a postawny mężczyzna pracujący fizycznie ( zgrubiały naskórek) w dobrych butach stojący na betonie może ledwo poczuć 230 V. To jest jednak sprawa zupełnie drugorzędna.

Czy wy łośki myślicie czasem co pomyślą elektrycy o debilach chowających kesze w latarniach, kiedy to znajdą? I do kogo będą pretensje ?
Skrzynki rodzielcze, gazowe, latarnie zwykle są zamknięte, oczywiście czasem pozostałości neandertalczyków zdemolują coś takiego i da się otworzyć i wsadzić tam kesza. Jeśli teraz dziecko bawiące się w okolicy zupełnie nie związane z geocachingiem otworzy również i zostanie porażone, wtedy tłumaczył będzie się właściciel domeny, nie nawet założyciel skrzynki, którego często nie będzie można wskazać.


Trzeba szukać z głową ale i przy zakładaniu też trzeba trochę pomyśleć.

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: skrzynki w studzience gazowej, transformatorze, puszce elekt

Post autor: miklobit »

u810 pisze:Jeśli teraz dziecko bawiące się w okolicy zupełnie nie związane z geocachingiem otworzy również i zostanie porażone, wtedy tłumaczył będzie się właściciel domeny,
No teraz to pojechałeś ... :D
Jak na keszu będą naklejki OC.pl GC.pl i OC.com jednocześnie to wg Ciebie wezmą za d... wszystkich właścicieli domen ?
Chyba przestanę firmowe gadgety wrzucać do keszy, bo w razie czego będę pierwszy do wytropienia :lol:

Zablokowany