Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Lza
Rada Techniczna
Posty: 1617
Rejestracja: poniedziałek 19 października 2009, 10:01
Lokalizacja: blisko Krakowa.
Kontakt:

Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: Lza » poniedziałek 05 września 2011, 21:57

Całkiem niedawno mieliśmy przygodę, że żeby znaleźć finał trzeba było odczytać z tablicy cyfry które określały odległość do kesza. azymut był podany w opisie. cyfry przeczytaliśmy, wyszło nam 389 metrów, czyli że kesz jest za dosyć szeroką rzeką (Dunajec) do tego w innym kraju. Do mostu z 1,5 km i to w drugą stronę niż azymut. Po dotarciu na współrzędne - kesza brak. więc z powrotem pod tablicę. czytamy jeszcze raz - a tam oczywiście - pomyliliśmy cyfry i w rzeczywistości do finału.. 15 metrów.. a my walnęliśmy z 7 kilometrów za rzekę i z powrotem :-) :lol:

chętnie poczytam o podobnych przygodach :-)

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1910
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: krystiant » poniedziałek 05 września 2011, 22:40

Ta, o której piszę może nie jest "łatwa", ale ja jako umysł ścisły wiedziałem od czego zacząć...
Kilka ekip, szansa na FTF-a. Ja wiem jak policzyć, ale nie pamiętam wzoru. Jedna keszerka ma laptopa z internetem, więc decydujemy się na współpracę... Mówię jakiego wzoru poszukać, moja córka wykonuje obliczenia i jest wynik... Ktoś go powtarza, wbijam do GPS-a i wiooo... Jadę i nagle widzę, że jestem sam. Rzut oka na miejsce docelowe i stwierdzam: nie, to niemożliwe żeby to było tam... Potwierdzenie u założyciela, że wątpliwości są słuszne, powtórne obliczenia i jest inny wynik. Jadę do kesza i się zastanawiam co powiedzą pozostali jak wrócą z tej kilkukilometrowej wycieczki, którą niechcący im zafundowałem :lol:
Jakie było moje zdziwienie jak spotkałem ich jak już wracali od podjętego kesza... Okazało się, że albo ktoś powtarzając obliczone kordy źle je podał, albo ja się pomyliłem przy wpisywaniu... FTF przepadł, ale przynajmniej zorientowałem się na tyle szybko, że nie jechałem kilkunastu kilometrów na darmo...
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
Żywcu
Forumator
Posty: 2503
Rejestracja: środa 26 marca 2008, 08:38
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: Żywcu » wtorek 06 września 2011, 00:02

krystiant pisze:... Jakie było moje zdziwienie jak spotkałem ich jak już wracali od podjętego kesza...
A jakie moje, że to mi się trafił..., bo wyrwałeś kilka minut wcześniej... :D
"jaki tu spokój, la la la la..., nic się nie dzieje la la la la... ;) "
Obrazek

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1910
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: krystiant » wtorek 06 września 2011, 00:06

Żywcu pisze:
krystiant pisze:... Jakie było moje zdziwienie jak spotkałem ich jak już wracali od podjętego kesza...
A jakie moje, że to mi się trafił..., bo wyrwałeś kilka minut wcześniej... :D
Kilka minut :!: :?: To twój jeep tak długo odpala? A może to ty powtarzałeś te kordy i specjalnie wpuściłeś mnie w maliny :?
ps. nie brnijmy w ten OT, przy okazji jakiegoś spotkania to sobie wyjaśnimy...
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
zbyszaty
Stały bywalec
Posty: 135
Rejestracja: wtorek 16 listopada 2010, 16:26
Lokalizacja: Białystok

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: zbyszaty » wtorek 06 września 2011, 16:45

taa.. coś mi tam świta, że ostatnio też mieliśmy podobną przygodę... Wprawdzie skrzynka raczej najłatwiejsza nie jest, ale utrudniliśmy sobie ją maksymalnie jak tylko się dało ;) Mowa o Narwiańskim labiryncie, po który trzeba przejść po podmokłym gruncie.

Rozpisywać się nie będę, (na naszym blogu dokładnie wszystko napisane), ale co się nałaziliśmy to nasze ;)

Marta.
Obrazek

Awatar użytkownika
taiffun
Bywalec
Posty: 57
Rejestracja: poniedziałek 25 października 2010, 23:41

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: taiffun » wtorek 06 września 2011, 22:33

Mi się zdarzyło zdobyć potrzebne liczby, ale jako że stały każda osobno w nawiasach obok siebie przemnożyłem je przez siebie dodatkowo i niepotrzebnie. Jedna wyszła ładnie trzycyfrowa, druga dwucyfrowa ale nie zraziło mnie to, dopisałem prawem matematycznym zero na końcu, próbowałem też na początku. Koordy wyszły sensowne jeśli chodzi o odległość - nie goniły bardzo daleko, inna sprawa że na środek pola... Dopiero następnego dnia zauważyłem że przekombinowałem z gotowym przepisem i przesoliłem. ;)

Awatar użytkownika
Sebastian
Forumator
Posty: 851
Rejestracja: poniedziałek 12 maja 2008, 19:31
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: Sebastian » wtorek 06 września 2011, 23:15

Ile razy na drugiej stronie rzeki wylądowałem, to nawet nie wspomnę :wink:
Za to wczoraj przeżyłem największą porażkę, po raz siódmy podchodziłem do pewnego kesza, sześć razy przeganiała mnie ochrona. Postanowiłem zastosować inną strategię, poszedłem do budki ochraniarza, powiedziałem, że chciałbym poszukać skrzynki, dałem mu 20 zł i otrzymałem pozwolenie by pobobrować. Skrzynki nie znalazłem :(

Pozdrwiam - Sebek
Obrazek

Awatar użytkownika
art_noise
Forumator
Posty: 872
Rejestracja: sobota 27 września 2008, 00:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: art_noise » środa 07 września 2011, 00:39

Trzeba było dać stówkę to sam by za ciebie znalazł, nawet jeśli by jej tam nie było ;)
http://www.youtube.com/watch?v=UymAoyAT_bI

Serce zostało na OC. Rozum przeszedł na GC.

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
meteor2017
Wyjadacz
Posty: 234
Rejestracja: piątek 18 września 2009, 15:46

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: meteor2017 » czwartek 08 września 2011, 08:26

Taaa... szukałem kiedyś takiego offseta, policzyłem dobrze, ale źle przepisałem współrzędne finałowe i wpakowało mnie w bagno do połowy uda. A że to była karpa filipsa i takich miejscówek było tam kilka, więc naszukałem się w tym bagnie jak głupi.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Sebastian
Forumator
Posty: 851
Rejestracja: poniedziałek 12 maja 2008, 19:31
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: Sebastian » czwartek 08 września 2011, 14:47

Z błędnie odczytanymi koordami też miałem problem, który o mało nie kosztował mnie zaliczeniem LTFa (Last to find). Wydarzyło się to w krainie czarów przy OP2576.

"Już na samym początku zabawy, tylko dzięki głosowi Królowej, nie poszedłem tam, gdzie pójść nie powinienem.
Przy jednym z kolejnych etapów magia sprawiła, że piątka stała się szóstką. Po niezliczonych wskazówkach, które dawał mi głos Królowej, dwóch godzinach poszukiwań i kilkunastu wypalonych papierosach, usłyszałem - Sebastian, masz garmina, to szukaj. Hehe... Mogłem szukać do białego świtu, zważając, że szukałem półtora kilometra od właściwego miejsca. Olśnienie nadeszło po zobaczeniu zdjęcia poprzedniej wskazówki.
Prawie o zmroku dotarłem do miejsca ukrycia skarbu. Załamałem się w tym momencie. Współrzędne prowadziły mnie w dół stromego, skalnego żlebu. Pomyślałem - Tatiana i Bazyl, najwięksi śmiałkowie extreme geocaching tam zeszli, to i ja dam radę. Ogromnie się wkręciłem. W jednej trzeciej wysokości żlebu odpadł kawałek wapiennej skały, na której postawiłem nogę i poleciałem w dół. Kilka metrów niżej zatrzymała mnie, na szczęście mocno zakorzeniona brzózka. Skończyło się na kilku siniakach. Zdałem sobie sprawę, że przekroczyłem granicę pomiędzy podejmowaniem świadomego ryzyka, a niepotrzebną, głupią brawurą. Wróciłem na górę i jeszcze raz przeczytałem wpisy poprzedników w logu. Kolejny raz doznałem olśnienia, gdyż magia sprawia, że tu druga bonusowa dwójka, staje się pierwszą czwórką.
Teraz wyhaczenie skarbu było czystą formalnością. Niezmiernie się zdziwiłem, że w keszu czekał na mnie certyfikaf FTF , który przekażę do Bazylowi do rąk własnych przy najbliższej okazji."


Tą skrzynkę zapamiętam na zawsze.

Pozdrawiam serdecznie - Sebek
Obrazek

Awatar użytkownika
5nip3r
Wyjadacz
Posty: 259
Rejestracja: poniedziałek 29 sierpnia 2011, 01:07
Lokalizacja: Oberschlesien / Halemba (Ruda)

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: 5nip3r » czwartek 08 września 2011, 22:23

Ja już nie powiem o Kuźni Nieborowskiej, w której lesie spędziłem ponad godzinę zjadając pajęczyny, odgarniając ślimaki i plącząc się (w krótkich spodniach) o metrowe pokrzywy. Spojler "3m^od chodnika" i jazda - pas 0-5 m od chodnika w lesie przeczesany kilkukrotnie - bez efektu. W końcu dałem za wygraną. W domu skanowanie innych skrzynek "z ogonkiem". No ok - już wiedziałem co to ogonek ;) Następnego dnia jeszcze raz. Wydawało mi się, że trzeba sprawdzić dokładniej jedno miejsce. Oczywiście nie znalazłem. Stwierdziłem więc, że zajrzę jeszcze na chwilę w las. Znów durne zabawy ze ślimakami i pokrzywą. Poddałem się. Wychodząc z lasu z dzieckiem usłyszałem: "napiszą, że trzy metry, ale szkoda że nie piszą czy to w lewo, czy w prawo, czy w górę..." ... i tu mnie oświeciło. Jak po nitce poszedłem na miejsce i po kilku sekundach FTF był mój. Ech, co bym zrobił bez mojego dzieciątka. Szkoda tylko, że nie powiedziało tego zdania poprzedniego dnia :)

Najśmieszniejsze, że wieczorem jak siadłem do logowania swoich znalezisk zauważyłem, że autorzy kesza zmienili podpowiedź i teraz już wiedziałbym od razu dokąd iść :D

Pozdro !
Obrazek Obrazek Obrazek

ikarfl
Nowy na forum
Posty: 3
Rejestracja: wtorek 06 września 2011, 20:30
Lokalizacja: Mikołów-Mokre
Kontakt:

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: ikarfl » czwartek 08 września 2011, 23:46

ostatnio szukając skrzynki na hałdzie w Łaziskach Średnich, okazało się, ze zdobyliśmy zupełnie inną hałdę. Po konsultacji telefonicznej ze znajomym musieliśmy zejść i zdobyć już "poprawną" hałdę. zajęło nam to jakąś godzinę + dość spory wysiłek. Normalnie skrzynkę zdobylibyśmy w jakieś 15 minut ;)

aknahh
Bywalec
Posty: 27
Rejestracja: wtorek 27 maja 2008, 21:52
Kontakt:

Re: Podejmowanie łatwych skrzynek "na około"

Post autor: aknahh » piątek 09 września 2011, 08:47

Fajne te przygody, więc i ja coś napiszę:
Jak zaczęłam się bawić w skrzynki, któegoś dnia w Stilo pojawił się Skarb Piratów Kaszubskich. No to wsiedliśmy w autko i postanowiliśmy pojechać po FTF. GPS oczywiscie mieliśmy, ale jak już byliśmy przy latarni morskiej poszła nam bateria, zapasowych brak, więc stwierdziliśmy, że nam się uda bez niego. Kesz to były 2 podpowiedzi ukryte na trasie i skrzynka właściwa. Pierwsza podpowiedź miała być po drodze nad morze przy paśniku, no stwierdziliśmy, że nie ma dużo dróg i na pewno znajdziemy - top był błąd. Kilka razy schodziliśmy od latarni nad morze i spowrotem.. a tam blisko nie jest.. po chyba 2, czy 3 godzinach wkurzyliśmy się i pojechaliśmy do najbliższej wioski po baterie. Z bateriami szybko znaleźliśmy paśnik - okazało się, że na plażę od latarni szła jeszcze jedna droga, o któej nie wiedzieliśmy. Druga podpowiedź to już pikuś. Skrzynka znaleziona (swoją drogą świetna). Wróciliśmy do domu i jakie było nasze zaskoczenie gdy się okazało, że zapomnieliśmy spisać hasła to już Wam chyba nie musze opowiadać.... a skrzynka od naszego miejsca zamieszkania to jakieś 100km ;-))) Całe szczęście pomógł nam założyciel ;-))
Obrazek Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ