Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Podziękował;: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 255 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: maryush »

miklobit pisze:Góry to góry - nie sposób przewidzieć w lecie , ile będzie śniegu w zimie i gdzie się zrobią zaspy.
Nie są potrzebne żadne dokładne przewidywania ilości śniegu i lokalizacji zasp. Wystarczy założyć że śnieg będzie wszędzie i już.
I ukryć kesza nie na/w ziemi, jeśli nie chcemy zmuszać szukaczy do zabawy w śniegu i zamarźniętej ziemi. Wtedy to czy śniegu jest metr czy tylko pół i czy zaspy są czy nie nie będzie miało dla nas znaczenia.
miklobit pisze:Jeśli moja górska skrzynka ( niezakopana ) przez kilka zimowych miesięcy miała 20 nieznalezień pod rząd to każdy z szukających przecież wiedział że metrowa warstwa śniegu ponad nią nie daje mu dużych szans, ale mimo to szukali.
I czego to dowodzi? Że jednak są tacy, którym śnieg nie straszny i będą pod nim szukać.
Oraz tego że najprawdopodobniej nie wiedzieli że kesz nie jest zakopany, jeśli tam go szukali.
miklobit pisze:Czy to miałby być powód żeby ją zawieszać albo jechać sprawdzać czy jest na miejscu ?
Niekoniecznie. Natomiast to byłby dobry powód żeby do tych nie-znalazców napisać z pytaniem gdzie szukali. Jeśli napiszą że szukali tam gdzie kesz być powinien i go tam nie było to wtedy tak - może to być sensowna podstawa do zawieszenia/postawienia w serwis.
Jak się chce to rozwiązanie się zawsze znajdzie.

u810
Wyjadacz
Posty: 465
Rejestracja: wtorek 28 września 2010, 18:11
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: u810 »

Można schować do dziupli lecz jest kilka istotnych problemów:
1. W lasach bukowych i wysokogórskich "zaroślach" a takie dominują w górach dziuple są rzadziej spotykane niż na nizinach (lasy świerkowe)
2. Zawsze mam opory przed pakowaniem do dziupli bo może mieć lokatora
3. Sporo obszarów górskich to rezerwaty/ parki narodowe więc znalezienie dziupli z braku swobody szwędania się po okolicy jest trudne
4. Ponad poziomem lasu jak nazwa wskazuje drzewa a więc dziuple nie występują.
5. Znalazłem równo 400 keszy, głównie na wyżynach i górach i żadnego w dziupli, więc inni też tak robią.

W Małopolsce/Podkarpaciu królują pieńki, kesze wkopane w ziemię ( wykopany dołek zakryty kamieniem). Zarówno pieniek jak i zrobienie nowego podkopu w warunkach zimowych jest bardzo trudne. Faktycznie opcją byłby kilof :)
Można coś takiego znaleźć w warunkach zimowych ( czasem dopiero gdy człowiek przewróci się o szukany pieniek), jednak ukrycie ( reaktywację lepiej zrobić w innym miejscu) jest trudne bo ziemia/pieniek zamieniają się w beton a drugą sprawą jest fakt że większość szuka w okresie bezśnieżnym i w takiej sytuacji trzeba chować bo po roztopach teren może wyglądać zupełnie inaczej i kesz, który wydawał się schowany dobrze może pojawić się na wierzchu. Do tego czasem zwyczajnie nie chce mi się iść 14 km przez śnieg po pas ( sprawdzenie mojej serii "Inwazja Kosmitów) gdzie chowając jeszcze w połowie marca przez pół drogi zasuwałem w śniegu po kolana a to zaledwie 800 m górka.

Awatar użytkownika
Ranwers
Forumator
Posty: 807
Rejestracja: wtorek 30 marca 2010, 15:52
Podziękował;: 133 razy
Otrzymał podziękowań: 191 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: Ranwers »

Tyle energii zmarnowanej, żeby znaleźć powód pójścia na łatwiznę, zamiast sposobu kreatywnego ukrycia kesza. Kesz zakopany, to prymitywny przeżytek, wkopany niewiele od niego lepszy. W górach, gdzie przez kilka miesięcy ziemia jest zmarznięta zakładając takiego kesza świadomie uniemożliwia się znalezienie go przez znaczącą część roku. Ja w górach znalazłem tylko 4 kesze, i żaden z nich nie był zakopany, ani wkopany i każdy dawał możliwość podjęcia go w zimie. No, ale jeżeli ktoś po znalezieniu (czterech) setek keszy nie ma pomysłu na schowanie inaczej, niż zakopując...
Jeśli góra idzie do Ciebie, a Ty nie jesteś Mahometem - spieprzaj, to lawina!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
krystiant
Forumator
Posty: 1967
Rejestracja: środa 29 października 2008, 23:55
Podziękował;: 118 razy
Otrzymał podziękowań: 390 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: krystiant »

Ranwers pisze:Ja w górach znalazłem tylko 4 kesze, i żaden z nich nie był zakopany, ani wkopany i każdy dawał możliwość podjęcia go w zimie.
Ale to było latem, czy zimą? Też znalazłem trochę keszy w górach z czego kilka zimą. Sposoby chowania były różne i różne miejsca. Na podstawie mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że niektóre kesze zimą znaleźć jest bardzo trudno - oczywiście zawsze można przekopać parę arów śniegu na stoku, bo charakterystyczna skałka, krzaczek zniknęły pod śniegiem. Okolica może całkiem inaczej wyglądać latem i zimą i nawet najdokładniejszy spoiler nie jest w stanie pomóc w innej porze roku...
Ranwers pisze:Tyle energii zmarnowanej, żeby znaleźć powód pójścia na łatwiznę, zamiast sposobu kreatywnego ukrycia kesza.
Nikt nie mówi o pójściu na łatwiznę w ukrywaniu...
Ranwers pisze:W górach, gdzie przez kilka miesięcy ziemia jest zmarznięta zakładając takiego kesza świadomie uniemożliwia się znalezienie go przez znaczącą część roku.
Żeby kesz takim był wcale nie musi być wkopywany... i wcale nie mam na myśli szlaków, które czasem zimą są zamknięte dla ruchu...
Poczytaj zanim się zapytasz :wink:
Proszę o przemyślane wypowiedzi zgodne z REGULAMINEM FORUM a w szczególności z punktem 11

Obrazek Obrazek Obrazek
Staram się zachowywać właściwe proporcje - znalezień więcej niż postów ;-)

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1429
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 112 razy
Otrzymał podziękowań: 194 razy
Kontakt:

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: miklobit »

Chyba po to został wymyślony atrybut "niedostępna zima", żeby każdy kto umie czytać nie szukał na siłę i nie logował niepotrzebnych DNF'ów, które w świetle ostatnich ustaleń RR/COG mogą skutecznie uglebić nawet najlepszą skrzynkę skitraną wysoko w górach, gdzie jedyne możliwe miejsce ukrycia będzie w okolicy poziomu gruntu.

Awatar użytkownika
pan_ryba
Wyjadacz
Posty: 275
Rejestracja: środa 04 maja 2011, 19:40
Podziękował;: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: pan_ryba »

miklobit pisze:Chyba po to został wymyślony atrybut "niedostępna zima"
Zasadniczo nie ma takiego atrybutu. Wiem, że można dorzucać dodatkowe w opisie, ale mimo to filtrować na tej podstawie nie można.
Obrazek Obrazek
Mówię stanowcze nie: zakopywaniu, workom oraz rdzewiejącym pojemnikom!

u810
Wyjadacz
Posty: 465
Rejestracja: wtorek 28 września 2010, 18:11
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: u810 »

Faktycznie atrybut niedostępna zimą zniknął a dał bym sobie GPS odciąć że był taki.

@ Ranwers
Nie znalazłem jeszcze "kreatywnie ukrytej skrzynki", pewnie dlatego że zupełnie nie zwracam uwagi na "kreatywność ukrycia". No chyba że ktoś przekombinował i aby ją wydobyć trzeba mieć kombinerki, zwój drutu, latarkę, 3 rodzaje baterii, litr oleju do smażenia, elektromagnes, akumulator samochodowy i worek ziemniaków to zwyczajnie nie będzie mi się chciało podejmować albo dam "poniżej przeciętnej". Wszystkim magnetykom obniżam ocenę o 2.
W wymyślne kesze bawiłem się przy pierwszych dwóch - jeden pływał a drugi to mikro ukryte w ptasim gnieździe zbudowanym własnymi rękami - też nie do odtworzenia zimą :D bo kto buduje zimą gniazda - Jak zginie w listopadzie to nowe gniazdo będę mógł zbudować dopiero w kwietniu pod warunkiem że wiosna będzie sucha bo tam bagno jest na wiosnę często.
Ostatnio zmieniony środa 21 września 2011, 16:38 przez u810, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
łowca
Forumator
Posty: 1141
Rejestracja: środa 30 grudnia 2009, 10:15
Podziękował;: 122 razy
Otrzymał podziękowań: 143 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: łowca »

u810 pisze: @ Ranwers
Nie znalazłem jeszcze "kreatywnie ukrytej skrzynki", pewnie dlatego że zupełnie nie zwracam uwagi na "kreatywność ukrycia".
Polecam Makosa 'Kabackie Summa summarum' i 'Black hole'. Naprawdę powodują otworzenie zardzewiałych klapek w mózgu :)
Obrazek Obrazek
Jeśli hobby koliduje ci z pracą - zmień pracę.

Awatar użytkownika
lavinka
Forumator
Posty: 984
Rejestracja: czwartek 15 października 2009, 21:48
Podziękował;: 127 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy
Kontakt:

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: lavinka »

u810 pisze:Faktycznie atrybut niedostępna zimą zniknął a dał bym sobie GPS odciąć że był taki.
.
Był w dodatkowym w starym serwisie, ale nie dało się wg niego wyszukiwać niestety, a szkoda. Mam parę skrzynek np. jedną w dziupli, które zimą nie mają szans być dostępne.
sześć zero siedem sześć jeden dwa trzy dwa siedem mejl: lavinka gazetowa
Obrazek ObrazekObrazek ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
r00t7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1984
Rejestracja: niedziela 19 lipca 2009, 22:26
Podziękował;: 313 razy
Otrzymał podziękowań: 214 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: r00t7 »

A nie ma tego nadal w dodatkowych atrybutach ?
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
pan_ryba
Wyjadacz
Posty: 275
Rejestracja: środa 04 maja 2011, 19:40
Podziękował;: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: pan_ryba »

r00t7 pisze:A nie ma tego nadal w dodatkowych atrybutach ?
Można to dodać jako dodatkowe atrybuty. Ale nie wyfiltrujesz sobie takich skrzynek i nie zobaczysz tego atrybutu na większości urządzeń (na wszystkich?) bo obrazki z opisu nie pakują się do GPXa.
Zresztą jak korzystasz z bazy filipsa to też nie zobaczysz. Taki przykład pierwszy z brzegu, który mi wpadł:
http://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=7280
http://oc.achjoj.info/baza/op/1/C/6E.html
Obrazek Obrazek
Mówię stanowcze nie: zakopywaniu, workom oraz rdzewiejącym pojemnikom!

Awatar użytkownika
lavinka
Forumator
Posty: 984
Rejestracja: czwartek 15 października 2009, 21:48
Podziękował;: 127 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy
Kontakt:

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela - okolice Olsztyna

Post autor: lavinka »

Już kiedyś lobbowałam za tym atrybutem, ale niestety nie przeszło. I nie chodzi tu wcale o zakopki, które czasem łatwiej wydobyć spod śniegu niż skrzynkę dziuplową w zamarzniętej wodzie powstałej ze stopionego śniegu, nawianego podczas śniezycy. Dla mnie jest to obojętne czy to będzie dostępny zimą/ niedostępny zimą. Tak czy siak któryś z nich by mi się przydał, właśnie do odfiltrowania (zimą znajduję więcej skrzynek niż latem, głównie dlatego że wtedy keszuję po miastach, gdzie natężenie skrzynek jest większe) :)
sześć zero siedem sześć jeden dwa trzy dwa siedem mejl: lavinka gazetowa
Obrazek ObrazekObrazek ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Lza
Rada Techniczna
Posty: 1619
Rejestracja: poniedziałek 19 października 2009, 10:01
Podziękował;: 83 razy
Otrzymał podziękowań: 307 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela

Post autor: Lza »

Mam pytanie, jakie są granice serwisowania kesza.

Dziś miałem okazję podjąć skrzyneczkę która wymaga serwisu, a wiem że właściciele nie bawią się już od lat. Koniec końców nie przeserwisowałem, bo rozmiar skrzynki którą miałem ze sobą na wymianę był dużo mniejszy niż uszkodzony oryginał. Stary logbuk raz, że nie zmieścił by się, dwa tak mokry że nadaje się albo na śmietnik, albo na kilkudniowe suszenie na upale. Kolejna istotna kwestia to samo miejsce ukrycia kesza, (nie mylić z miejscem, które kesz pokazuje) niestety nie jest ani miłe, ani dobre na kesza.

Najlepiej by było stary kesz wraz z zawartością wyrzucić (fanty nieco zbiodegradowane) i posadzić nowego kilkanaście metrów dalej.

W sumie więc wstrzymałem się z serwisem, bo nie wiem czy tak drastyczny serwis jest dopuszczalny. (łączył by się z ingerencją COG żeby zmienić opis i współrzędne)

Awatar użytkownika
schron
Wyjadacz
Posty: 366
Rejestracja: wtorek 03 listopada 2009, 00:10
Podziękował;: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: Serwisowanie skrzynek bez właściciela

Post autor: schron »

Lza pisze: W sumie więc wstrzymałem się z serwisem, bo nie wiem czy tak drastyczny serwis jest dopuszczalny. (łączył by się z ingerencją COG żeby zmienić opis i współrzędne)
My stosowaliśmy wysoko posunięty bądź jak to nazwałeś drastyczny serwis takich keszynek :mrgreen:
Aby dalej służyły pokoleniom nowych keszerów :twisted:
ObrazekObrazek

ODPOWIEDZ