"Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Co zrobić z "pustymi" wpisami w logu?

Czas głosowania minął piątek 08 października 2010, 14:18

Skasować
7
10%
Zaimplementować mechanizm który nie dopuści do "pustego" wpisu
19
26%
Pozostawić bez zmian
18
25%
Negocjować ze znalazcą edycję wpisu
5
7%
Zobligować COG do wyegzekwowania poprawności wpisu
1
1%
Sprawa nie warta dyskusji
22
31%
 
Liczba głosów: 72

Awatar użytkownika
Corhydron
Bywalec
Posty: 25
Rejestracja: wtorek 03 kwietnia 2012, 12:26
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: Corhydron »

Dobry pomysł z tym dyktafonem :)
Niby jestem "świeżak", może nie wszystko jeszcze wiem itd ale zawsze staram się napisać coś więcej przynajmniej w logu na OC. To jest tak jakby sygnał dla właściciela kesza, że podchodzę do jego i jego skrzynki z takim normalnym, ludzkim podejściem.
Ostatnio zmieniony środa 04 kwietnia 2012, 20:18 przez Corhydron, łącznie zmieniany 1 raz.
Za ten post autor Corhydron otrzymał podziękowanie:
k.mil
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
k.mil
Wyjadacz
Posty: 211
Rejestracja: poniedziałek 19 grudnia 2011, 21:55
Podziękował;: 79 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: k.mil »

u810 pisze: Czasem gdy podejmę kilka keszy i loguje wieczorem to niektórych zupełnie nie kojarzę i gdyby nie odfajkowanie na urządzeniu jako znaleziona zapomniałbym jej zalogować a zwykle szukam 3 do 5-cu bo potem to już nudne.
Mówisz przyznać, że niepamiętanie o zdobyciu 3 - 5 keszy w dzień to już zaawansowany stopień sklerozy. :D
Lub też oznacza brak zainteresowania miejscem i (przykładowo) widzenie w całym budynku jedynie jednej, konkretnej rynny.

Aby zapamiętać kesza na prawdę wystarczy jedynie skończyć z perfidnymi drive-in'ami i zainteresować się miejscem którego dotyczy kesz, gdyż nie ma nudnych miejsc, są tylko nudni ludzi. Wszystko inne rodzi się już w wyobraźni.

Przykładowo w lubuskim jest grupa nowych ludzi, która wszystkie kesze loguje bez chociażby słowa podziękowania. I to leży w nich, nie w keszach. Ale nic z tym się nie zrobi i wymagać tego nie można, bo przyjdzie taki, odbierze uwagę jako złośliwość i zacznie wykradać skrzynki lub co najmniej zaniżać oceny. Więc to i też dosyć śliski temat.

Osobiście uważam, że wszystko co można było w tym temacie zrobić zostało zrobione. Reszta toczy się swoim, własnym życiem, jednak żyjąc w Polsce, gdzie większość osób nie posiada własnego zdania liczyć na wiele nie można.

Każdy ma możliwość bycia kim chce. Jeden będzie hurtownikiem dla statystyk, drugi będzie chciał bardziej obcować ze świeżym powietrzem/naturą/betonem/itd. i cieszyć oko wszystkim co dookoła i dzielić swoją radość z innymi w logach.

A na to pytanie już padła odpowiedź...
Stryker pisze:Ciekawe, że nikomu (?) już nie przeszkadzają puste logi, nawet bez daty, w logbooku papierowym ;-)
ronja pisze: W papierowym nie zawsze jest miejsce na wywody, przeczyta go i tak tylko wąska grupa znalazców, a i czasami najnormalniej w świecie "okoliczności przyrody" nie pozwalają na popisy literackie (bo leje, albo łapki grabieją, bądź też komary i turyści siedzą na karku...).
- Born stupid?
- Try again!

Awatar użytkownika
mauritius
Bywalec
Posty: 67
Rejestracja: niedziela 19 czerwca 2011, 21:21
Podziękował;: 30 razy
Otrzymał podziękowań: 0

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: mauritius »

Ja uwielbiam się rozpisywać w logach internetowych. Mogę tam o wszystkich moich przemyśleniach, przygodach itd. opowiedzieć. W logbooku raczej pośpiesznie się wpisuje: nick i data, nie ma co zajmować miejsca innym.

A puste wpisy w logach internetowych mnie bardzo denerwują. Codziennie wchodzę do moich skrzynek sprawdzam co kto napisał. A jak nic nie ma, pustka to czuję niedosyt.... Czy skrzynka była fajna czy nie, co się podobało, po prostu nic. Takie bez sensu....
Obrazek

Awatar użytkownika
MasterGraba
Wyjadacz
Posty: 322
Rejestracja: niedziela 17 lipca 2011, 14:52
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Kontakt:

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: MasterGraba »

Ja czasem się rozpisuję, ale czasem piszę tylko skromne dzięki, co wymieniłem i w jakim stanie jest skrzynka.

Muszę przyznać, że fajnie czyta się długie logi w swoich skrzynkach.

Myślę że nie będzie to offtopic jeśli przytoczę logi z mojej skrzynki Dom Adamsów http://opencaching.pl/viewlogs.php?cach ... wlogsall=y

Kostucha:
Wpadłyśmy na miejsce (Justin & Reisenden członkini numer 1), gdy jeszcze było widno. Ponieważ druga z przedstawicielek Reisenden orzekła, że zamierza się pojawić to wstrzymałyśmy się z włażeniem do środka. Czas wykorzystany został na obstrykanie obiektu. W czasie fotografowania podchodzi do nas kolo i zaczyna rozmowę - trzeba dodać - bardzo chaotyczną rozmowę. Pan jest dziwny. Od Pana wali spirytem.

- Po co pani tu te zdjęcia robi?

- A tak, dla siebie.

- Ale po co zdjęcia, pani kupić chce ten dom?

- Nie, po prostu robię zdjęcia.

- Ale na co? Co, tak się pani podoba, nic tylko zamieszkać? Z urzędu miasta pani?

- Zamieszkać nie. Architektura ładna. Drzewa klimat robią.

- A pani gdzie mieszka, co pani drzew nie widziała? A tam pani spojrzy (pokazuje na blok przeciw), widzi pani ich tam? Tak paniom też robią zdjęcia!

- A czego pan chce? Słucham? Po co pan tu przyszedł? Fotografować nie można?

- Pani mi tu czegoś nie mówi. Kłamie pani. Ja znam historie tego domu.

- Mhm. No i niby po co tu przyszłam?

- Historie znam od 1920 roku, pani. Ja wiem, wiem... Pani ukrywa coś.

- No to słucham, niech pan opowie.

- A to nie, nie. Po co pani tu przyszła? Wejść pani chce? Pani podejdzie, coś pani pokażę.

No i taka mniej więcej rozmowa, tylko trwała z 10 minut, z czego koleś o jednym, a ja o drugim. W końcu przeszłam się z nim dookoła i pokazał mi tabliczkę, na której napisali "niezwJedzać" i "niewjeżdzać" (sic!). Po czym gość napomknął, że mieszkał tu starszy pan, który opiekował się innymi starszymi ludźmi. Ale w końcu zmarł. Urząd miasta nie pozwolił mu wybudować nawet komina. A inny właściciel miał jakiś problem z budową drugiego piętra (też przez urząd). W oknie w bloku naprawdę stało dwóch kolejnych kolesi i normalnie robili nam zdjęcia, że się tam kręcimy. Po tym wydarzeniu wspomniana członkini numer 1 Reisenden stwierdziła, że to chrzani i ona tam za nic nie wejdzie. Razem z Justin przeszłyśmy się do sklepu, żeby zejść z oczu tym ludziom i poczekałyśmy na członkinię numer dwa.

Zapadł zmrok. Zrobiłyśmy zatem podejście do skrzyni. W oknach, w których panowie nas straszyli paliło się światło. Nic to. Idziemy. Klaudia na czatach. My do piwnicy. W piwnicy burdel jak się patrzy, miejsc od liku. Co parę minut szept Klaudii z góry - co mówi? - idzie ktoś, wraca się ten koleś, z kumplami po kieliszku? Hop do niej na górę, a nie, to wiatr coś szeleścił. Dobra, szukamy dalej. W mieszkaniu zgasiło się światło. Może ktoś obserwuje? Dobra, wypad stamtąd.

Decyzja. Trza od kogoś jakiś spoiler, bo za dużo się tu dzieje, żeby tam godzinę w środku siedzieć i wszystko obmacywać. Parę poszukiwań, jest telefon do Graby. Rzekł nam mały spoiler, ale wszak nie był on dokładny. Podejście numer dwa. Światło tym razem się pali, u dziwnego Pana z posesji numer dwa także. Ktoś stoi w oknie. Idziemy. Cichutko. Klaudia na górze znowu jakieś szepty uprawia, a my na każdy dzwięk gotowe wybiec oknem. Zamkniętym. Żeby dziewczyna nie dostała zawału rzucamy się do wylotu ponownie, cholera, kroki słychać. Udajemy się za śmietnik pobliski, drzewa zasłaniają sylwetki. No tak, jakby ktoś tam wszedł. Przy trzepaku palą się świeczki. Wtf? Co to za osiedle. Pewnie tu ktoś zginął - myślimy. Obrady. Dobra, wracamy do domu. Wszystko obmacane, gdzie Graba podpowiedział, nie ma co tam wracać. Panowie nie śpią. Ale Graba uwziął się na Justynę i smsowo ciągle się pyta, czy mamy, czy idziemy, czy wracamy itd. :D. No to dobra! POWRÓT! Podejście numer trzy. W duszy przekleństw pięćdziesiąt i jeszcze trochę. Śmiechu od cholery, bo Klaudia zaczyna opowiadać jakie ma myśli stojąc sama na czatach, przypominając sobie wszystkie horrory, które w życiu widziała, a widziała ich wiele. I nie to, że duchy. Mamy przed oczami spotkanego pana i jego kolegów z siekierami i piłą mechaniczną.

Za trzecim razem jest! Akurat pomacałam jeszcze jedno miejsce i się skrzynka objawiła.

Uch! Ile emocji. Ale nie z upiorami w roli głównej, a z ludźmi. Umarłych nie ma co się bać. Śmiechu jeszcze więcej.

Po rozmowach z panem sąsiadem i wszystkim, co się tam wokół działo, jestem skłonna powiedzieć, że sąsiadom przeszkadza ten budynek. Ot, ruinka, brzydkie to to, pewnie menele tam zasiadują. Widok zasłania. Więc chodzą i straszą kupców. A może i te ekipy remontowe. A jeśli jeszcze interesuje się tym urząd miasta i nie chce zezwalać na jakieś duże zmiany w architekturze tego budynku (skoro fundamenty i piętro stoi od 1920 roku), to może i inwestorzy nie są ostatecznie skorzy do ugody. Duchy, upiory, zjawiska paranormalne? Nie. Ale ludzi możecie się tam obawiać. Są obłędnie dziwni.

No i napisałam elaborat. Śmiały się ze mnie, że to zrobię. Dzięki za skrzynkę! Fajny dzień.
Justin:
Nic dodać, nic ująć. Pięknie żeś to Kosta opisała xD Aż fajnie się czyta to co samemu się przeżyło xP Gdyby nie napotkany dziwny pan i ludzie fotografujący nas z okien, nie było by tylu emocji. Te zdawkowe opowieści pana z wąsem i to, że nie byłyśmy tam chyba mile widziane, nadały tą niesamowitą otoczkę poszukiwań. Genialne było również gdy po drugim wyjściu z ciemnych piwnic, zawiedzione i niepocieszone tym, że skrzynka nie odnaleziona szłyśmy ciemnym mostem, który prowadził do nikąd. Dzięki Master, żeś nas tak nawoływał abyśmy powróciły do miejsca gdzie żywot nie pewny. Do trzech razy sztuka jak mówią w przysłowiu, i niech diabli co z nami będzie potem, najważniejsze żeby skrzynka była nasza.
Za cały ten klimat podczas poszukiwania, przygody, historie niestworzone, również jak moje towarzyszki poszukiwaczki daję zieloną gwiazdkę. TFTC! xD
Reisenden:
Kosta,co za elaborat,wierny opis wydarzeń,zapomniłaś tylko wspomnieć o tym jak to zgubiłyśmy Jowitę a Justynie ciśnienie skoczyło do 200 czy coś. Ale racja,nie duchy straszne tylko ci ludzie jacyś niepokojący,w paranoję tam można popaść- zwłaszcza stojąc w drzwiach w nadziei że żaden facet z siekierą czy czymś nagle nie wyskoczy zza węgła albo nie mignie w oknie. Ale zabawnie było jak rzadko kiedy przy zdobywaniu skrzynki. I te podchody,3 podejścia,będzie co wspominać. Dzięki za kesza.;)
Triss:
Znaleziona,TFTC :)



22:30. Początek misji. Wyruszam z przyjacielem do Domu Adamsów.

Docieramy ok. 23. Sprawdzamy stan wyposażenia: latarka,jest. Długopis jest. Telefon do Mastera Graby jest. No to wchodzii....

Zamknięte?... Niby nic,znajdziemy inne wejście,ale zachodzą podejrzenia czy skrzynka dalej jest aktualna. Szybki telefon do Mastera je rozwiewa.

Po przeczytaniu opowieści Kostuchy decydujemy się na wariant szturmowy: byle szybko. Znajdujemy wejście i wchodzimy..

...do pustego pokoju? Rozglądamy się. Nie za bardzo wiemy czy to już,czy jeszcze nie.. Szukamy zejścia do piwnicy. Po ciemku za wiele nie znajdziemy,decydujemy się włączyć latarkę, tylko po to,żeby stwierdzić,że ledwo świeci... Na tyle ledwo,że po kilku minutach szukania dalej nie wiemy gdzie jest zejście. Ponowny szybki telefon. Ok,jest. Patrzymy na zejście. No,zaczyna być upiornie... Schodzimy.

Pajęczyny we włosach. Syk przekleństw. Latarka już prawie nie świeci. Drzwi. Wchodzić czy nie? Master mówi: nie wchodź. Ok, szukamy. Dziwna aura. Coraz bardziej upiornie. Chcemy jak najszybciej już to znaleźć i wyjść. Mały spoiler od Graby. Szukamy. Dłonie brudne,to nic. Master pyta się pół żartem pół serio czy jakieś duchy są. Na szczęście nie,chociaż przyjaciel zaczął wołać "Ringuuuś! Riiinguuuś!". Dziewczynki z Ringa wolałbym nie spotkać i na szczęście nie przyszła..

Euforia. Jest. Nareszcie. Szybko wychodzimy,wpisujemy się jako STF(Grupa Kostuchy wpisała się jako potrójny FTF z tego co widziałem). Idziemy odłożyć na miejsce.

Wychodzimy z Domu Addamsów. Brudni. Zadowoleni z siebie. Pod,niestety,czujnymi spojrzeniami sąsiadów :/. Zmywamy się szybko,stronimy od głównej ulicy,którą nagle rozświetliło niebieskie światło radiowozu.

Cholera.

Na szczęście nas nie zauważyli i udało nam się prześlizgnąć do Łódzkiej,a stamtąd do domu :)

Niezapomniane wrażenia,dziękujemy bardzo :D!
Wyplosz:

Mhm zacznijmy od początku:

Zajechaliśmy na ok godz. 20:00 krotki rekonesans. Jest! wejście zlokalizowane. Pierwsze wrażenie po wejściu do domu: nie ma piwnicy Frown

Ale po chwili skupienia znaleźliźmy jakiś otwór w ziemi. Schodzimy na dół i uświadamiamy sobie, że nikt z nas nie ma latarkiCry trudno są jeszcze telefony mizerne światło ale jest.

Następnie przystąpiliśmy do poszukiwań dokładnie przeszukując każde miesce a żeby niczego nie przeoczyć.

Podłoga posprzątana, pajęczyny zmiecione a butelki ułożone...

I kiedy mieliśmy się już poddać przypadkiem odkryliśmy miejsce połorzenia skrzynki. Szybki wpis do logbooka i dajemy dyla z tądLaughing

Same poszukiwania skończyły się na paro krotnym uderzeniu głową w sufit co później objawiło się bólem głowy.

TFTC!

Awatar użytkownika
Corhydron
Bywalec
Posty: 25
Rejestracja: wtorek 03 kwietnia 2012, 12:26
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: Corhydron »

I właśnie takie wpisy mają w sobie to ''coś'', dowartościowują właściciela skrzynki. Przy okazji potencjalny znalazca czytając takiego loga na pewno nie zniechęci się do tego kesza a wręcz przeciwnie podejmie się próby jego odnalezienia jeszcze chętniej. A jeżeli ktoś lubi adrenalinę? To nie wytrzyma ciśnienia co by po tego kesza się nie wybrać. :)

Sam bym się wybrał ale nowy w branży jestem więc doświadczenie kiepskie a poza tym nie mam ludzi żeby się ekipą wybrać. Samemu ciężko.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Sebastian
Forumator
Posty: 855
Rejestracja: poniedziałek 12 maja 2008, 19:31
Podziękował;: 217 razy
Otrzymał podziękowań: 79 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: Sebastian »

Ja się tam uwielbiam rozpisywać w logach keszy. Kłopoty, to moja specjalność, więc zazwyczaj przy podejmowaniu skrzynki, dzieje, się oj dzieje :D Włącznie z takimi kwiatkami - "Pan przejdzie do innej celi, obok, bo w tej zamek nie działa" :D Ogólnie lubię się rozpisywać i uwielbiam czytać długie logi w swoich skrzynkach.

Pozdrawiam serdecznie, Wasz Sebek
Obrazek

Awatar użytkownika
shkopek
Bywalec
Posty: 38
Rejestracja: poniedziałek 08 sierpnia 2011, 11:43
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: shkopek »

Ja także ubóstwiam ,kiedy ktoś w moich skrzynkach pisze wielgachne opisy.Radość z czytania-bezcenna. Najbardziej mnie wpieniają wpisy świadczące (niestety muszę użyć tego słowa) biedzie umysłowej. Coś w rodzaju:-spoko kesz ;) fajny kesz;), (emota na końcu obowiązkowa) we wszystkich skrzynkach znalezionych. No cóż...to tylko świadczy o znalazcach,że nie umieją użyć głowy sklecić kilka zdań.
Obrazek

Awatar użytkownika
Doc_with_the_dog
Forumator
Posty: 952
Rejestracja: niedziela 26 września 2010, 09:28
Podziękował;: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 115 razy
Kontakt:

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: Doc_with_the_dog »

Mnie również denerwują puste logi, ale wpisy w stylu: "szybka skrzynka, TFTC" już nie. Co można napisać, na keszu, który niczym nie zachwycił i jest w nędznej miejscówce, pod parapetem lub za rynną? Nic. Oczywiście można wysmarować w logu, że miejsce jest do bani, ale przecież to ocena subiektywna. Tobie się nie podoba, natomiast innym podobać się może.
Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat, ale wolę do piekła ze względu na towarzystwo.

Awatar użytkownika
łowca
Forumator
Posty: 1141
Rejestracja: środa 30 grudnia 2009, 10:15
Podziękował;: 122 razy
Otrzymał podziękowań: 143 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: łowca »

Przyznam się szczerze, że po znalezieniu kolejnego banalnego podparapetowego mikromagnetyka w trywialnym miejscu (albo fiolkowatego zakopka) jakoś nie mam ochoty na pisanie wielozdaniowych podziękowań.
Obrazek Obrazek
Jeśli hobby koliduje ci z pracą - zmień pracę.

Awatar użytkownika
miklobit
Forumator
Posty: 1431
Rejestracja: poniedziałek 20 września 2010, 12:24
Podziękował;: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 195 razy
Kontakt:

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: miklobit »

Może wprowadzimy małą rewolucję :idea: - Ci co walą puste komentarze - ukrywać za karę wyświetlanie nicka albo nawet całego wpisu w logu - tylko znalazca będzie je widział i będzię się mógł na priv wyżyć na takim delikwencie :D.

Awatar użytkownika
k.mil
Wyjadacz
Posty: 211
Rejestracja: poniedziałek 19 grudnia 2011, 21:55
Podziękował;: 79 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: k.mil »

miklobit pisze:Może wprowadzimy małą rewolucję :idea: - Ci co walą puste komentarze - ukrywać za karę wyświetlanie nicka albo nawet całego wpisu w logu - tylko znalazca będzie je widział i będzię się mógł na priv wyżyć na takim delikwencie :D.
Albo w drugą stronę? Oznaczyć ich czcionką +2 na czerwono, wrzucić na specjalną tablice, żeby każdy miał tą przyjemność wyżycia się i obrzucenia pomidorem? Po co ukrywać, skoro tyle zabawy nam może to przynieść? I nie będzie miejsca na tłumaczenia, że skrzynka bez emocji, neutralna. :D
- Born stupid?
- Try again!

Awatar użytkownika
Lza
Rada Techniczna
Posty: 1621
Rejestracja: poniedziałek 19 października 2009, 10:01
Podziękował;: 83 razy
Otrzymał podziękowań: 307 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: Lza »

walić po statach - nie zaliczać im keszy :lol:

etnamars
Forumator
Posty: 1530
Rejestracja: niedziela 08 lutego 2009, 14:57
Podziękował;: 12 razy
Otrzymał podziękowań: 184 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: etnamars »

k.mil pisze: Oznaczyć ich czcionką +2 na czerwono, wrzucić na specjalną tablice, żeby każdy miał tą przyjemność wyżycia się i obrzucenia pomidorem?
No tak, z uwagi na powyższe, słowa Sebastiana "W opencachingu najważniejsi są ludzie" nabierają zupełnie nowego znaczenia.
Jak widać, plastikowe pudełka to za mało, niektórzy potrzebują lepszych rozrywek.
Tak klasycznie, jak za średniowiecza.

Kilka postów wcześniej wspominałem o tym, że puste wpisy to domena początkujących użytkowników. Jak założą jedną skrzynkę, albo trzy to zrozumieją jak miło jest przeczytać kilka słów, sami zaczną pisać ładne logi. Docenią wysiłek, jaki kosztuje założenie skrzynki.
Jak ich zakujemy w dyby, to nic nie założą, tylko się obrażą.

Awatar użytkownika
k.mil
Wyjadacz
Posty: 211
Rejestracja: poniedziałek 19 grudnia 2011, 21:55
Podziękował;: 79 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: k.mil »

etnamars pisze: Jak widać, plastikowe pudełka to za mało, niektórzy potrzebują lepszych rozrywek.
Tak klasycznie, jak za średniowiecza.
Czasem sobie tak myślę, że na forum istnieje wielkie zapotrzebowanie na osobną czcionkę do sarkazmu.
- Born stupid?
- Try again!

Awatar użytkownika
Talbot
Stały bywalec
Posty: 110
Rejestracja: czwartek 22 lipca 2010, 19:45
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Kontakt:

Re: "Puste" wpisy w logu. Czy Was też denerwują?

Post autor: Talbot »

Lza pisze:walić po statach - nie zaliczać im keszy :lol:
W tedy zamiast pustych wpisów będzie wysyp „zal” itp.
Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ