Nowy gatunek poszukiwacza: GEO-DZIK!

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
toczygroszek
Forumator
Posty: 1815
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 24 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Post autor: toczygroszek »

Drogi Wallsonie, po pierwsze wypraszam sobie tego typu publiczne inwektywy, jeśli brak Ci argumentów, to przemyśl może wypowiedzi tych, co je mają.

To nie jest ważne na jaką skalę są te zniszczenia, ważne, że są i wazne, że tego typu działaność jest wyraźnie zabroniona w regulaminie lasów państwowych obszarów chronionych i większości innych terenów publicznych. To stawia geocacherów w złym świetle i wkłada do szufladki z napisem "szkodnik". Wspomniałeś o fanatyzmie. Prawo stawia fanatyków przyrody na pozycji wygranej w stosunku do fanatyków łopaty. Ja nie jestem w żadnej z tych grup, ja uważam, że można bawić się w geocaching jednocześnie jak najmniej ingerując w otoczenie. Zadziwia mnie naiwność tych, kórzy zdają się na zdrowy rozsądek otaczającyh ich ludzi. Podawane są kolejne przykłady, a tu ciągle frazesy o "zdrowym rozsądku". Może jednak czas na odrobinę refleksji?
[url=http://www.geocaching.com/profile/?guid=efde318e-5da8-4e48-9bf9-726b9a41c98a][img]http://img.geocaching.com/stats/img.aspx?txt=...&uid=efde318e-5da8-4e48-9bf9-726b9a41c98a[/img][/url][url=http://www.drunners.de/cachestats/][img]http://www.drunners.de/cachestats/stat2.aspx?id=10025285[/img][/url][url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Podziękował;: 23 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Post autor: kwieto »

Żywcu pisze:Trudno z hipokryzją, trzeba walczyć.
Małe OT:
Żywcu, pilnuj przecinków, bo Twoje wypowiedzi robią się coraz śmieszniejsze. Np. z powyższej wynika, że ciężko Ci z własną hipokryzją, ale pomimo niej będziesz walczyć (szkoda, że nie napisałeś z czym) ;"P

W temacie: To że ileś rzeczy wpływa na środowisko i zmienia je niezależnie od naszej woli, nie znaczy, że mamy do tego dokładać własne "aktywne" działania.
Kiedyś była moda, że śmieci się na biwakach zakopywało... Przy jednej osobie to nie problem, tyle że takich osób było 1 x -set tysięcy biwakowiczów w roku...
O dbaniu o środowisko w ujęciu "łopatkowym" trzeba myśleć w skali - jedno przekopanie kawałka lasu to nie problem, tyle że skrzynek jest parę tysięcy a geokeszerów kolejne parę tysięcy.

Widziałem już miejsca, gdzie ściółki w miejscu ukrycia skrzynki po prostu nie było - została łacha piachu... bo las był zbyt suchy a gleba zbyt jałowa, by to odtworzyć.
Dziwnie to wyglądało - sosnowy las, igliwie, mech... i placek piachu o wymiarach c.a. 2 x 2 m. A to tylko jedna skrzynka...

Dodano po 13 minutach:
wallson pisze:przypomina mi się maksyma mojego
profesora od historii w liceum: "Fanatyzm jest gorszy niż faszyzm".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
Ostatnio zmieniony środa 25 listopada 2009, 09:06 przez kwieto, łącznie zmieniany 1 raz.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

Awatar użytkownika
Wanoga
Forumator
Posty: 792
Rejestracja: wtorek 27 maja 2008, 09:22
Podziękował;: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy

Post autor: Wanoga »

Głupoty? może i tak, ale jak dla mnie Wasze dywagacje to "dręczenie kotka za pomoca młotka". Niedawno byłem na Koniku, jakoś nie dojrzałem tam zdewastowanej okolicy - tym bardziej że pojemnik nie jest zakopany. Ale może ślepy jestem albo po prostu głupi, thx.

Miał ktoś wyżej rację pisząc o fanatyzmie. Niedawno z osłupieniem czytałem dyskusję na poważnym górskim forum, gdzie podobni obrońcy całkiem serio udowadniali straszliwy wpływ na faunę i florę chodzenia po zmroku po górach. Inny przykład - blokowanie budowy mostu wantowego w Kwidzynie przez obrońców ptaków (o którym znany niektórym fachowiec od ptaków dr Kruszewicz z warszawskiego ZOO powiedział, że ptak musiałby być chyba pod wpływem alkoholu, by sobie o niego zrobić krzywdę).

I puenta na koniec, bo chyba szkoda czasu na przekonywanie tych którzy wierzą a nie wiedzą - znajomy parkowiec któremu opisałem rozważany tu problem po prostu postukał się w głowę.
"A ja sobie jeżdżę na motorowerze i nocą na szosie łapię w worek jeże..." (Jan Krzysztof Kelus)
Obrazek

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Podziękował;: 23 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Post autor: kwieto »

Wanoga pisze:Inny przykład - blokowanie budowy mostu wantowego w Kwidzynie przez obrońców ptaków (o którym znany niektórym fachowiec od ptaków dr Kruszewicz z warszawskiego ZOO powiedział, że ptak musiałby być chyba pod wpływem alkoholu, by sobie o niego zrobić krzywdę).

Zbyt łatwo podciągasz różne rzeczy pod wspólny mianownik.
Most wantowy w Kwidzynie być może krzywdy nie robi, koncepcja mostu przez Rospudę (na palach przez bagno, w które potem miał odpływać roztopiony solą zimowy śnieg) już tak.

Melioryzacja Kampinosu zaczęła prowadzić do jego wysuszania, więc potem zaczęto przywracać teren do "naturalnej" formy - dzięki czemu ocalono przepiękny kawał terenu wokół Warszawy. A przecież "nikomu nie zaszkodzi jeden czy dwa kanały przekopane przez pole", idąc Twoim tokiem rozumowania.

Osobiście stoję na stanowisku, że tam gdzie nie jest to potrzebne lepiej powstrzymać się od działań, które mogłyby zaszkodzić.
Lepiej dmuchać na zimne, niż potem płakać nad rozlanym mlekiem.
Zwłaszcza że w przypadku o którym mówimy (skrzynki "kopne") powstrzymanie się od ukrywania w ten sposób nie wymaga właściwie żadnego wysiłku.

W związku z powyższym mam wrażenie, że w całym tym wątku ponad trzeźwym podejściem do sprawy ("skoro powstrzymanie się od kopania może pomóc, a na pewno nie zaszkodzi, to czemu tego nie wdrożyć?"), górę biorą jakieś wydumane racje ideologiczne.
I zachowanie w stylu "na złość mamie odmrożę sobie uszy".

Jak zwykle na tym forum, chciało by się powiedzieć :(
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

Awatar użytkownika
wallson
Wyjadacz
Posty: 382
Rejestracja: czwartek 28 maja 2009, 09:21
Podziękował;: 38 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Kontakt:

Post autor: wallson »

kwieto pisze:Most wantowy w Kwidzynie być może krzywdy nie robi, koncepcja mostu przez Rospudę (na palach przez bagno, w które potem miał odpływać roztopiony solą zimowy śnieg) już tak.
Kwieto... byłeś nad Rospudą w miejscu gdzie miała być obwodnica? Znasz
plany budowy niedoszłej przeprawy? Nie dalej jak 2 tyg. temu oglądałem
te plany u mojego przyjaciela (leśnika z Puszczy Knyszyńskiej), który pisze
pracę doktorską na ten temat. Według planów most miał być wyizolowany
specjalnymi materiałami, a woda deszczowa lub wytopiona ze śniegu miała
być odprowadzana specjalną instalacją do odstojników poza Rospudą.
Co najciekawsze projektanci przewidzieli elektryczne podgrzewanie mostu
tak aby sypanie solą było zbędne :)

Chcesz pogadać o Rospudzie, napisz do człowieka który nad tym pracuje: akfiatek1@wp.pl
Albo odwiedź go osobiście: http://www.opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=7059
Wiele ciekawych rzeczy na temat Rospudy sie dowiesz ;)


Ps. Warto obejrzeć zdjęcia ociekających żywicą sosen, na które "ekolodzy"
wspinali się w alpinistycznych rakach.
Ostatnio zmieniony środa 25 listopada 2009, 10:20 przez wallson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Lepiej słonie łapać żywcem niż rozmawiać z nadgorliwcem..."

ObrazekObrazek
Moje strony www: http://www.ajdu.pl http://www.wallson.pl http://www.77mdh.pl

Spider
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Spider »

Post usuniety na prosbe autora.

zyr
Forumator
Posty: 3247
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 47 razy
Otrzymał podziękowań: 141 razy

Post autor: zyr »

A ja ciekawostkę zauważyłem jakiś czas temu.
Leśnego kesza łatwo znaleźć, bo jest on tam, gdzie mech i ściółka wygląda na nienaruszoną :) Chyba odbywa się to tak, że rozkopując okolicę szukając skrzynki keszerzy maskują tylko miejsce gdzie kesz jest, a tam gdzie szukali to już nie.

Osobiście uważam, że zakopywanie nie jest potrzebne. Natomiast fajnie jest czasem pokopać w piachu za wielką skrzynią. Ale to w suchym piachu, bo już w mokrej glebie - nie bardzo.
Ponadto uważam, że można zakopać skrzynkę mądrze i tak samo ją wykopać. Od tego mam w plecaku szpikulec do rusztu i rękawiczki. Saperki nie noszę od dawna. Nie ma potrzeby rozkopywania dużego terenu, jeśli się wcześniej wie gdzie skrzynka leży.

Spider
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Spider »

Post usuniety na prosbe autora.

Awatar użytkownika
Whatever
Wyjadacz
Posty: 418
Rejestracja: środa 14 maja 2008, 09:22
Podziękował;: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Post autor: Whatever »

mech raczej nie może być ani zadowolony, ani niezadowolony - jest rośliną
:wink:
[url=http://www.opencaching.pl/viewprofile.php?userid=3306][img]http://www.opencaching.pl/statpics/3306.jpg[/img][/url][url=http://geokrety.org/mypage.php?userid=976][img]http://geokrety.org/statpics/976.png[/img][/url]

Awatar użytkownika
ted69
Forumator
Posty: 6197
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 44 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy
Kontakt:

Post autor: ted69 »

Whatever pisze:mech raczej nie może być ani zadowolony, ani niezadowolony - jest rośliną
:wink:
Niech ten mech nie marudzi
(Niech ten zajac nie mialczy)
:lol:

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Podziękował;: 23 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Post autor: kwieto »

wallson pisze:Według planów most miał być wyizolowany
specjalnymi materiałami, a woda deszczowa lub wytopiona ze śniegu miała
być odprowadzana specjalną instalacją do odstojników poza Rospudą. Co najciekawsze projektanci przewidzieli elektryczne podgrzewanie mostu
tak aby sypanie solą było zbędne :)
Tak, a śledziłeś, co się potem z tymi planami działo?
Jeszcze zanim ruszyły buldożery, wykonawca zaczął marudzić, że takie ogrzewanie to jest koszmarnie drogie rozwiązanie, zupełnie niepotrzebne, minister Szyszko (to ten od zmiany trasy obwodnicy W-wy, żeby nie przebiegała zbyt blisko jego domu) skłonny był temu przyklasnąć...

Jakby się skończyło, nietrudno zgadnąć.

Wystarczy popatrzeć na niektóre domy na takiej skarpie wiślanej w W-wie, które miały mieć np. max 3 piętra, a inwestor "się pomylił" i wybudował nie 3 a 6 pięter. Np. w Niemczech kazaliby to wyburzyć, u nas stoi i szpeci.

Wracając do Rospudy - nie rozumiem też, czemu z uporem maniaka ówczesne władze upierały sie przy droższym rozwiązaniu (bo most na palach przez bagno to konkretna inwestycja), kiedy spokojnie można było wybrać takie, które jest zarówno mniej wątpliwe ekologicznie, jak i zwyczajnie tańsze...

Moja luba przy tego typu dyskusjach czasami przywołuje krańcowy przykład głupoty i arogancji urzędników/decydentów. Otórz w którymś miejscu w Beskidach (jak bardzo chcesz, to mogę wydobyć informacje gdzie dokładnie) była sobie zabagniona dolina. Wiodła tamtędy stara, łemkowska droga, biegnąca stokiem i starannie omijająca dno doliny. Kiedy zaczęto budować nową drogę, ktoś wpadł na prosty pomysł - zamiast prowadzić drogę zboczem, osuszymy bagno i puścimy trasę doliną. Nie przewidział tylko jednego - w terminie gdy droga miała być już dawno ukończona, wywrotki nadal zwoziły piach i usiłowały zasypać bagna... które okazały się jakoś większe, głębsze, i mniej stabilne od pierwotnych założeń.

Rospuda to tylko jeden z przykładów, których jest naprawdę sporo (vide wspomniana już wyżej "obwodnica ministra Szyszki"). Przekop mierzei wiślanej też jest wątpliwy ekologicznie (na szczęście dogadano się z Rosjanami i prawdopodobnie nie będzie potrzeby go wykonywać).

Jak napisałem wyżej - osobiście stoję na stanowisku, że jeśli mamy kilka dróg do osiągnięcia celu, to - nawet jeśli ma to być tylko "na wszelki wypadek" - najlepiej wybrać taką, która jest najmniej inwazyjna. Łatwiej będzie odkręcić sprawę, jeśli okaże się, że ktoś "się pomylił".

wallson pisze:Ps. Warto obejrzeć zdjęcia ociekających żywicą sosen, na które "ekolodzy" wspinali się w alpinistycznych rakach.
To trochę taki argument pt: "a u was to murzynów biją" :")
Moglibyśmy zacząć relatywizować i pytać, czy lepiej uszkodzić drzewo, czy je ściąć (gdyby w to miejsce wjechał buldożer), ale nie o to chodzi.

Bo prawda jest taka, że wszędzie znajdą się ludzie świadomi, ale także tacy, którym bardziej chodzi o "zadymę" niż trzeźwe spojrzenie na problem.
Pamiętam np. pierwszą warszawską "masę krytyczną":
Przejazd ulicami - OK.
Spychanie na ulicę samochodów zastawiających ścieżkę rowerową - OK.
Jednak w momencie gdy niektórzy rowerzyści zaczęli np. włazić na maski samochodów, wtedy pewna granica została przekroczona...

To samo dotyczy ekologii i ekologów.
W W-wie było sobie np. takie stowarzyszenie "przyjazne miasto", które pod pozorem działań ekologicznych zajmowało się wymuszaniem haraczów od inwestorów co większych budów. Wystarczyło, że coś większego zaczynało się budować i natychmiast "przyjazne miasto" zaczynało protestować - że hałas, że korki, że szkody, że uciążliwe dla mieszkańców. Wystarczyło jednak podpisać np. umowę na "skumaną" ze stowarzyszeniem firmę zajmującą się zagospodarowaniem zieleni, żeby prostesty przestały być aktualne.

Takie same kwiatki można znaleźć w drugą stornę - bezmyślnego niszczenia przyrody, tylko dlatego, że ktoś widział w tym dobry zarobek.

Ergo - niczego nie można popierać/negować w czambuł.

Wracając do kopania skrzynek - jak już napisałem wyżej - jeśli ukrywanie "niekopne" nie zaszkodzi, a może pomóc, to właściwie w czym problem?
Zwłaszcza że przykładów na to, że "kopanie" wpływa negatywnie (nawet jeśli tylko estetycznie), jest aż nadto.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

Awatar użytkownika
filips
Forumator
Posty: 2199
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 38 razy
Otrzymał podziękowań: 97 razy
Kontakt:

Post autor: filips »

Mówiąc w skrócie też jestem przeciwnikiem rycia terenu. Pomijając kwestie ekologii, to najwyraźniej szpeci teren.
Nieraz widziałem teren tak zryty, że aż ręce opadały. Do tego porozwalane wszelkie pieńki, pozrywana kora z drzew... masakra. Sam też parę razy odpuściłem, nie chcąc siać podobnego spustoszenia.
Wg mnie są dwa rozwiązania problemu geodzików:
a) niekopne umieszczanie skrzynek
b) dobry opis miejsca ukrycia + czytanie ze zrozumieniem przez osobę szukającą

pozdrowienia
filips

Awatar użytkownika
marwaldor
Forumator
Posty: 965
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 15 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Post autor: marwaldor »

Nikt nie lubi ,przeoranego' np lasu.

Ale przyczyną tego nie jest fakt, że skrzynki są zakopywane !!!

Przyczyną zrycia terenu jest bezmyślność ryjącego !!!

Bo niby gdzie schować skrzynkę w lesie ??

W korzeniu ? Mogę wam podać przykład skrzynki tak schowanej - ktoś okaleczył podstawę drzewa aby zrobić dziurę na kesza - ktoś następny zrył kilka korzeni w jego poszukiwaniu...

W dziupli ? Nie ma ich zbyt wiele - a jeśli są to mogą być zamieszkane przez Bogu ducha winne wiewiórki, ptaki itp ...

W pniu uciętego drzewa ? W miarę rozsądne rozwiązanie - tylko, że w takim spróchniałym pniu lubią mieszkac mrówki ze swą królową i jajkami...

itd

Z tego widać, że zakopywanie to nie jest najgorszy sposób chowania kesza....

kwieto
Forumator
Posty: 1639
Rejestracja: poniedziałek 21 kwietnia 2008, 10:29
Podziękował;: 23 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Post autor: kwieto »

filips pisze: Wg mnie są dwa rozwiązania problemu geodzików:
a) niekopne umieszczanie skrzynek
b) dobry opis miejsca ukrycia + czytanie ze zrozumieniem przez osobę szukającą
Zgadza się.
Przy czym patrząc ze strony zakładającego, mamy wpływ wyłącznie na punkt pierwszy.
Nie mamy bowiem gwarancji, że - pomimo ściśle precyzyjnego opisu miejsca/sposobu ukrycia - ktoś np. "czegośÂ nie doczyta" i nie będzie próbował ryć tam, gdzie nie jest to potrzebne.

Odpuszczając sobie kopanie, likwidujemy ryzyko kopania przez znalazców. Szukaczowi przyzwyczajonemu, że skrzynki podejmuje się bez kopania, po prostu nie przyjdzie coś takiego do głowy.
[url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]
[color=gray]Geokärcher[/color]

Awatar użytkownika
krikra
Nowy na forum
Posty: 6
Rejestracja: niedziela 20 września 2009, 22:46
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: krikra »

Tak sobie tu dyskutujemy, jakie to złe jest zakopywanie skrzynek, i że nawet nakłuwanie gleby to zbrodnia... przejmujemy się tym niesamowicie.. A tymczasem pełno ludzi jeździ sobie regularnie quadami i samochodami po tym samym lesie, mając przyrodę w d.. Nie usprawiedliwiam niszczenia gleby, tylko tak mnie naszła refleksja, że to w sumie żałosne i smutne. Człowiek się trzęsie nad 1 cm kwadratowym ściółki, a potem jakiś debil wjeżdża quadem i ryje cały teren, i nikogo to nie rusza.
Wątpię, by "działalność geocacherów" oburzyła leśników, skoro wspomniane quady są przez nich lekceważone - a o ile przecież takie badziewie czyni większe szkody!
Żeby nie było - jestem w 100% za nieniszczeniem przyrody, ale po prostu ręce opadają, jak się widzi tych kretynów.. a przecież do lasu nie wolno wjeżdżać żadnymi pojazdami mechanicznymi.
[url=http://www.opencaching.pl/viewprofile.php?userid=8069][img]http://www.opencaching.pl/statpics/8069.jpg[/img][/url] [url=http://geokrety.org/mypage.php?userid=3001][img]http://geokrety.org/statpics/3001.png[/img][/url]

ODPOWIEDZ