co geocaching w nas zmienił?

to głównie miejsce przeznaczone dla Was...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
supaplex
Stały bywalec
Posty: 85
Rejestracja: środa 26 sierpnia 2009, 09:09
Podziękował;: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Post autor: supaplex »

Ehhh - nic nowego nie powiem. Wszystko zostało juz powiedziane.

Generalnie to znalazłem swoje hobby. Po za smętnym siedzeniem w domu i bawieniem dzieci mam jakieś zajęcie, jakąs odskoczenie.
Nie mam może możliwości poszukiwać skrzynek codziennie, ale faktycznei w czasie jakiegokolwiek wyjazdu przeszukuje okolice i staram się nawet z rodzinką podjęć choć jedną.

Nawet o sprzęt do geocache się postarałem, choć na rozbudowane możliwości telefonu każdy robi duze oczy i pyta "po co" - ale najczęściej nie chce mi się nikomu tego tłuamczyć.

Ostatecznie?
Jedni jeżdżą na ryby, inni chodza na imprezy, dyskoteki. Są ludzie, którzy zbierają znaczki, kolekcjonują monety. A ja sobie chodzę chcę sobie chodzić od skrzynki do skrzynki, wymienbiać drobne rzeczy, które pokazuje dzieciom i przenosić geokrety.
Powoli, systematycznie i z dziką chęcią ;-)

Pozdawiam was geocacherzy serdecznie ;-)

Awatar użytkownika
Voit
Forumator
Posty: 1161
Rejestracja: poniedziałek 03 marca 2008, 09:26
Podziękował;: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy

Post autor: Voit »

supaplex, mógłbyś zająć się modelarstwem redukcyjnym...
Witaj :D i baw sie dobrze!
..."Im bardziej jej szukam, tym bardziej jej tam nie ma"... trójmiasto, Kępa Redłowska (OP18B6), 29/05/2009 godz 22.30

Awatar użytkownika
schron
Wyjadacz
Posty: 366
Rejestracja: wtorek 03 listopada 2009, 00:10
Podziękował;: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Post autor: schron »

Trafiłem na oc zupełnie przypadkiem .. kiedy szukałem opisu jednego miejsca w internecie.
Znalazłem dokładny namiar gps na jakąś "skrzynkę"...
pomyślałem " co u licha? " patrząc przy okazji na mapę Polski :)
Potem siedziałem 10 minut jak wryty ponieważ ...
.. Kiedy byłem mały i spędzałem wakacje u babci na wiosce z kumplami planowaliśmy
jak by to było fajnie wybrać się na jakieś bunkry i tam się pobawić.
Niestety jedyne znane mi położenie "bunkrów" były kilkanaście kilometrów dalej "i tam ktoś się zabił"
więc mieliśmy zakaz myślenia nawet o tym miejscu.
Jedyną rozrywką było udanie się do pobliskiego miasteczka.
No i tak przemierzałem tą drogę w tą i z powrotem przez kolejne lata życia ..

I tu wracamy do początku opowieści gdzie siedzę przez tą mapką keszy i ..
o parę metrów od drogi którą przemierzałem przez ponad 20 lat będąc często u babci
.. na polu stoi mała wysepka otoczona drzewami ..
a w niej schron .. ten wymarzony " bunkier" z dzieciństwa w którym moglibyśmy się bawić ;p
http://www.opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=7123

A co się zmieniło ? bardzo wiele .. też mam zboczenie na puncie dziur .. jakkolwiek by to nie zabrzmiało :D

Rozmowa z dziewczyną :
Ja - Kochanie mam pomysł .. wybierzemy się gdzieś w ten weekend
Ona - Ale to nie będzie jedna z tych Twoich wycieczek
Ja - Nie , nie ... pojedziemy tam sobie razem .. tak wiesz .. odpocząć
Ona - Na pewno ? ... Włącz mi tą mapkę tych skrzynek!
Ja - ...

Ale czasem się zgadza ..
jeśli to nie jest tunel, grupa warowna bądź jakieś podziemia :)

No i o ... sorki że tak bez ładu .. grypa mnie dopadła i zostało mi
keszowanie przed kompem :)
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
filips
Forumator
Posty: 2199
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 38 razy
Otrzymał podziękowań: 97 razy
Kontakt:

Post autor: filips »

W kuchni w pracy wyciągam potrawę z lodówki. Potrawa w tradycyjnym,niebieskim pojemniku ikei. Koleżanka pyta, gdzie kupiłem takie pudełko, bo też musi sobie coś kupić do noszenia obiadów do pracy.
A ja mówię, że w ikei, ale że nie polecam, bo na mrozie się łatwo łamią i tracą szczelność. Na szczęście ugryzłem się w język nim powiedziałem, że można kłujką wtedy łatwo uszkodzić, bo i tak dziwnie na mnie popatrzyła... ;)
Za ten post autor filips otrzymał podziękowania (total 3):
tATOJiffmaryush

Awatar użytkownika
łowca
Forumator
Posty: 1141
Rejestracja: środa 30 grudnia 2009, 10:15
Podziękował;: 122 razy
Otrzymał podziękowań: 143 razy

Post autor: łowca »

schron pisze:Trafiłem na oc zupełnie przypadkiem .. kiedy szukałem opisu jednego miejsca w internecie.
Znalazłem dokładny namiar gps na jakąś "skrzynkę"...
pomyślałem " co u licha? " patrząc przy okazji na mapę Polski :)
Hehe ... identycznie. Szukałem na googleMaps wraku statku w Ulini niedaleko latarni Stilo ... i wygooglałem zamiast współrzędnych skrytkę. A potem pooooszło lawinowo.

CO mi to da? Frajdę, więcej motywacji do pętania się z rodzinką po Polsce, doskonałą zabawę z dziećmi ...

Awatar użytkownika
smok6
Stały bywalec
Posty: 128
Rejestracja: środa 28 października 2009, 20:38
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: smok6 »

Ja troszkę inaczej patrzę na turystykę i wyjazdy. Doszła jedna dodatkowa czynność, czyli sprawdzenie jakie skrzynki są w okolicy i wgranie ich do GPS :) oraz zaplanowanie wycieczek tak, żeby je znaleźć. Poza tym, szczególnie w Warszawie trafiam w miejsca, w które bym się pewnie nie wybrał, bo nie wiedziałbym że istnieją lub nie chciałoby mi się :wink:

Fajne jest też to, że można poznać historię miejsca bardziej bezpośrednio. Opisy są często lepsze niż to co można znaleźć w innych miejscach, a dodatkowo człowiek na miejscu może zobaczyć opisany obiekt lub to co z niego zostało.

Poza tym doszło mi kolejne hobby, chyba jeszcze bardziej czasochłonne niż pozostałe :D
[url=http://www.opencaching.pl/viewprofile.php?userid=14296][img]http://www.opencaching.pl/statpics/14296.jpg[/img][/url][url=http://geokrety.org/mypage.php?userid=4033][img]http://geokrety.org/statpics/4033.png[/img][/url]

Awatar użytkownika
lavinka
Forumator
Posty: 984
Rejestracja: czwartek 15 października 2009, 21:48
Podziękował;: 127 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy
Kontakt:

Post autor: lavinka »

tboniasty pisze:
Wanoga pisze:(...) I stworzy "Zwyczaje godowe keszerów polskich w wybranych regionach Polski"?
:lol: Tak się składa, że oświadczyłem się dziewczynie po całym dniu keszowania, tuż przy ostatniej skrzynce :D
Myśmy z Meteorem tak się "zaręczyli" ;) No, nie na poważnie,ale znaleźliśmy w jednym keszu pierścienie z Władcy Pierścieni Tolkiena i sprawdziliśmy czy na nas pasują. Pasowały,to sobie wzięliśmy. I tego samego dnia znajoma Meteora nazwała mnie jego narzeczoną... więc chyba od tej pory jesteśmy narzeczonymi ;))))
sześć zero siedem sześć jeden dwa trzy dwa siedem mejl: lavinka gazetowa
Obrazek ObrazekObrazek ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
r00t7
Centrum Obsługi Geocachera
Posty: 1986
Rejestracja: niedziela 19 lipca 2009, 22:26
Podziękował;: 315 razy
Otrzymał podziękowań: 215 razy

Post autor: r00t7 »

Ja to wpadłem na 1 kesza podczas jednej z urbexowych wypraw :) leżało sobie pudełeczko na wierzchu to zajrzałem - potem do pokoiku wlazł znajomy który już się w to bawił - i tak się zaczęło - wytłumaczył ocb i polecił zajrzeć na stronkę:D

a co we mnie to zmieniło ?

Ano to że poznałem wiele miejsc gdzie nigdy bym się nie pojawił, dwa teraz cieżko powiedzieć że ma się wolny czas :D po 3 więcej spostrzegawczości :D idę sobie ulicą patrze jakaś dziura czy inne fajne schowanko i odruchowo patrzę na gpsa czy nie ma tu kesza :D
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Grazka
Bywalec
Posty: 75
Rejestracja: czwartek 11 grudnia 2008, 16:41
Podziękował;: 8 razy
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Grazka »

OC zafascynowało mnie miastem, w którym mieszkam - kto wie czy nie zostanę kiedyś przewodnikiem? Ponadto to świetne spędzenie wolego czasu i okazja do ruchu na świeżym powietrzu. Oczywiście zawsze w towarzystwie! Mam pretekst, żeby ruszyć 4 litery - przy siedzącym trybie pracy to bardzo ważne.
Ostatnio zmieniony czwartek 08 kwietnia 2010, 18:00 przez Grazka, łącznie zmieniany 1 raz.
Szukam... Szukania mi trzeba...
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Nannette
Forumator
Posty: 1043
Rejestracja: czwartek 26 czerwca 2008, 12:00
Podziękował;: 91 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Post autor: Nannette »

To w sumie bardzo ciekawe pytanie i już kilka razy przymierzałam się do odpowiedzi. Co dziwniejsze - wraz z upływem czasu zmienia się u mnie na to pytanie. Dwa lata temu opowiedziałabym o turystyce, oglądaniu ciekawych miejsc, odkrywaniu perełek architektury i przyrody. Rok temu o poznawaniu cudownych ludzi, spędzaniu czasu w inny sposób niż dotychczas. Teraz - mogę śmiało na to pytanie odpowiedzieć.... WSZYSTKO. A ponieważ jestem od pewnego czasu zwolennikiem teorii, że każda zmiana jest w ostatecznym rozrachunku zmianą na dobre - dziękuję wam wszystkim że się w to bawicie. Zarówno optymistom, turystom, teoretykom i malkontentom. Dziękuję.
Lądy i morza przemierzam, kulę ziemską z otwartym czołem. Polski mam paszport na sercu. Skąd, pytam, skąd go wziąłem? A wziąłem go z dumy i trudu, ze znoju codziennej pracy, ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt.

Awatar użytkownika
toczygroszek
Forumator
Posty: 1815
Rejestracja: środa 20 lutego 2008, 14:10
Podziękował;: 24 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Post autor: toczygroszek »

Nannette pisze:Zarówno optymistom, turystom, teoretykom i malkontentom. Dziękuję.
Cała przyjemność po mojej stronie :)
[url=http://www.geocaching.com/profile/?guid=efde318e-5da8-4e48-9bf9-726b9a41c98a][img]http://img.geocaching.com/stats/img.aspx?txt=...&uid=efde318e-5da8-4e48-9bf9-726b9a41c98a[/img][/url][url=http://www.drunners.de/cachestats/][img]http://www.drunners.de/cachestats/stat2.aspx?id=10025285[/img][/url][url=http://www.geocaching.org.pl][img]http://www.geocaching.org.pl/images/200x50.jpg[/img][/url]

Tuppence
Nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 08 kwietnia 2010, 12:52
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: co geocaching w nas zmienił?

Post autor: Tuppence »

Przekonałam się, że mugole jednak istnieją ;D

Agnes103
Nowy na forum
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 11 października 2010, 22:50
Podziękował;: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: co geocaching w nas zmienił?

Post autor: Agnes103 »

Ja dowiedziałam się o keszowaniu podczas biwaku harcerskiego, dosyć niedawno zresztą.
Dla mnie, instruktorki harcerskiej, która prowadzi własną drużynę i raczej organizuje zajęcia- w tym gry w terenie- szukanie skrzynek było powrotem do czasów, gdy ktoś dla mnie coś organizował... To tak jakbym cofnęła się parę lat wstecz, znów przychodziła beztrosko na zbiórkę, szła do lasu i wspólnie z grupą znajdywała kolejne wskazówki...

Keszuję krótko, ale prócz tego, że mogę w ciekawy sposób spędzać czas i poznać kawał historii danego rejonu, na dodatek z pozytywnymi ludźmi, to także zyskuję pomysły na zbiórki dla moich harcerek.

Co najlepsze- wczorajszej nocy zastęp starszych harcerek, gimnazjalistek, miał krótki biwak w naszym mieście. I w nocy, zamiast harcerskiej musztry, keszowałyśmy do trzeciej nad ranem. Jaka byłam szczęśliwa, gdy znalazłyśmy wspólnie skrzynkę, której wcześniej szukałam parę nocy z rzędu... :D
Obrazek

A po keszowaniu najchętniej zapiekanki i kawa...

Awatar użytkownika
maryush
Forumator
Posty: 986
Rejestracja: czwartek 07 kwietnia 2011, 13:13
Podziękował;: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 255 razy

Re: co geocaching w nas zmienił?

Post autor: maryush »

Się bym musiał nakserować tego co już inni napisali - że outdoor, że miejsca w mieście, które by mi do głowy nie przyszły (Odłownia DZIKÓW?!? w WARSZAWIE?!?! ;) ), że szukanie "skajbu pijatuf" z dwulatkiem...

Ale są też "zboczenia". Mam takie jedno...
Za kazdym razem kiedy idąc ulicą widzę kogoś klikającego coś w komórce (ja wiem że to może tylko zwykły SMS jest) włącza mi się "instynkt pająka" że to NA PEWNO geokeszer sprawdza namiary na jakiegoś kesza niedaleko!
A jak już wlaśnie sam szukam w danym miejscu skrzynki i łążą tacy wokoło z komórkami w rękach to już totalnie!
"I see geocaching people..." ;)

I jeden minus - zamiast w nocy spać to jeżdżę po mieście szukać pudełek po margarynie ;)

Awatar użytkownika
Krysiul
Forumator
Posty: 1055
Rejestracja: środa 09 czerwca 2010, 21:35
Podziękował;: 26 razy
Otrzymał podziękowań: 78 razy

Re: co geocaching w nas zmienił?

Post autor: Krysiul »

A jak już wlaśnie sam szukam w danym miejscu skrzynki i łążą tacy wokoło z komórkami w rękach to już totalnie!
Ja mam tak samo gdy szukam albo gdy przechodzę koło miejsca, gdzie jest kesz :D A Kwasiek, towarzysz wielu keszowych wypraw, tylko się ze mnie śmieje ;)

A tak poza tym to większość tego, co napisali poprzednicy, tylko ten etap z poznawaniem ludzi jest jeszcze przede mną ;) Najważniejsze: geocaching obudził we mnie uśpioną na jakiś czas duszę wędrowca. Przypomniał mi o wielu miejscach, do których kiedyś się wybierałem, i dał motywację, żeby wreszcie je odwiedzić. Poza tym pierwszy raz od paru lat udzielam się regularnie na jakimś forum :P
"I see geocaching people..."
Padłem. Od dzisiaj to jest moje hasło.
ObrazekObrazekObrazek

ODPOWIEDZ